Reklama

Nobilitacja łaciny

Nobilitacja łaciny

27.07.2020
Czyta się kilka minut

„Disce puer Latine, ego nobilem te faciam”. Od września chętni uczniowie szkół średnich będą mogli uczyć się łaciny na poziomie podstawowym – jako jednego z przedmiotów do wyboru obok plastyki, muzyki i filozofii. Ministerstwo Edukacji stoi na stanowisku, że znajomość rudymentów łaciny i kultury klasycznej jest nadal niezbędna każdemu wykształconemu Europejczykowi. Nie wiadomo jednak, czy w Polsce wystarczy wykładowców, którzy symbolicznego chłopca z przywołanego wyżej przysłowia mogliby uczynić – zgodnie z wolą ministerstwa – arystokratą myśli. Polskie Towarzystwo Filologiczne kilka lat temu podjęło próbę oszacowania liczby nauczycieli gotowych do nauczania łaciny i doszło do wniosku, że będzie to możliwe tylko w dużych miastach z silnymi ośrodkami uniwersyteckimi. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No cóż, wypada pochwalić Tygodnik, że nie krytykuje per omne fas ac nefas, jak Radio Eska, które zaalarmowało słuchaczy plotką o obowiązkowej łacinie. [https://www.eska.pl/news/jezyk-lacinski-i-kultura-antyczna-obowiazkowe-od-wrzesnia-men-wydalo-rozporzadzenie-aa-BNcL-orfU-2h2a.html] Ale z opozycyjnego obowiązku pomarudzić zawsze można. Tymczasem cała rewolucja polega na tym, że łaciny będzie można nauczać nie tylko w zakresie rozszerzonym, ale zarówno w podstawowym, jak i rozszerzonym. Nota bene, tak samo jak języków mniejszości narodowej lub etnicznej oraz języka kaszubskiego. Jakoś nikt się nie czepiał i nie czepia, że w Wałbrzychu może być problem ze znalezieniem nauczycieli biegłych w mowie Ceynowy. Oczywiście, że duże miasta z silnymi ośrodkami uniwersyteckimi będą pod tym względem uprzywilejowane, jak pod każdym innym zresztą. Decyzje o wprowadzeniu łaciny (teraz także w zakresie podstawowym) nadal podejmowane będą na najniższym możliwym szczeblu, czyli przez dyrekcje poszczególnych szkół. Trochę zaufania do tych ludzi! Nie są chyba takimi kretynami, żeby wpisywać nieobowiązkowy przedmiot w siatkę zajęć nie mając do niego nauczyciela. Ale jeśli belfer już jest, to czemu nie skorzystać ze sposobności, by mógł on pouczyć niekoniecznie przyszłych filologów? Choćby na tyle, by rozumieli powieści Niziurskiego i humor Nonsensopedii [https://nonsa.pl/wiki/%C5%81acina]. Toż i król Stefan nie obiecywał chłopcu uczynić zeń arystokraty, a tylko "mości panie", bo w takiej właśnie "szaraczkowej", makaronicznej łacinie cytuje się najczęściej słynne powiedzenie ("... ego faciam te mości panie").

Naprawdę król Stefan nauczył się polskiego? Czytałam, ze porozumiewał się z polskimi poddanymi po łacinie. Ale mogło mu wpaść w ucho "mosci panie", równie egzotyczne jak łacina. Albo opowieści z czasem obrosły "dodatkami"....:)))

Felices meos natura pulchro corpore ornavit, Lukretiae Mychaeque aureos oculos donans...Dawno, dawno temu miałam sny o "wielkosci". W tych snach byłam pianistka lub skrzypaczką, która grała własne kompozycje. I te kompozycje dźwięczały mi w uszach jeszcze po przebudzeniu. Byłam tez poetka łacińska, która napisała wiersz o swoich kotach:))) Był dłuzszy, ale zapamietałam tylko te dwa wersy. A pisze o tym, zeby pochwalic decyzję ministerstwa o powrocie łaciny do liceów. Tylko dlaczego łacina ma byc fakultatywna do filozofii, czy plastyki? Czy nie lepiej wrócic do systemu PRL-owskiego (o wstydzie!), kiedy w liceach funkcjonowały klasy łacińskie obok klas angielskich i francuskich?

Może tam było "feles meas", zgodnie z zamierzonym, jak mniemam, sensem? Metrum nieco zachwiane, ale skoro Wergiliuszowi wolno było nieco naciągać, to tym bardziej nam, którzy nie spędzamy życia na komponowaniu łacińskich wersów. Nie zaproponuję tu naprędce niczego lepszego, zatem - wyrazy uznania. Za moich szkolnych czasów łacina była obowiązkowa w klasach humanistycznych i fakultatywna w "biol-chemach", a piątka z niej na świadectwie maturalnym zwalniała potem z obowiązkowego lektoratu na studiach filologicznych. Jak było na prawie czy historii, tego nie wiem. Co do poziomu, to na pewno było to coś więcej od przyswojenia sobie paru łacińskich przysłów, ale samodzielne składanie choćby prostych wypowiedzi prozą czy wierszem zdecydowanie przekraczało możliwości ucznia, który poprzestawał na wymaganym minimum. Niestety, przywrócenie łacinie w szkole miejsca, jakie zajmowała chociażby wtedy, nie mówiąc o przedwojennym gimnazjum, jest raczej nierealne. Pozostanie czymś w rodzaju intelektualnego zbytku. "Greek, sir, is like lace: every man gets as much of it as he can". W rzuconej mimochodem, ale często cytowanej myśli Johnsona (według relacji Boswella) dzisiaj należałoby zastąpić grekę łaciną, w osiemnastowiecznej Europie tak oczywistą, jak dzisiaj angielski, a koronki - jakimś innym "dobrem statusowym". Poza tym jednak zachowuje ona aktualność. Gdzie tu upchnąć coraz większy zasób "koniecznej" wiedzy w głowach o tej samej co wtedy objętości i w czasie nauki nie dłuższym? O łacinie w PRL-owskiej szkole jest bardzo ciekawy i dający do myślenia artykuł: http://old.al.uw.edu.pl/pliki/B%20Brzuska%20-%20Lacina%20w%20PRL.pdf.

Fakt, Owidiuszem nie jestem nawet w snach:))) Na studiach historycznych mogłabym być zwolniona z lektoratu łacińskiego, ale nie skorzystałam z tego. Kocham łacinę miłoscia wielką i fakt, ze już nie mam z nią zawodowej styczności, jest dla mnie wielką stratą. Nb. na lektoracie łacińskim pojawiał się od czasu do czasu Adam Michnik. Chyba mu ta wiedza nie pasowała, bo był raczej kiepski i trzeba mu było podpowiadać:))) Ponawiam moją propozycję tworzenia klas "językowych". Jedną z nich mogłaby być klasa łacińska.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]