Nieodległa galaktyka

Najkrótsze streszczenie 7. epizodu „Star Wars”?
Czyta się kilka minut

Prawie niewystępujący bardzo potężny staruch niszczy demokrację pełen żalu za katastrofę Gwiazdy Śmierci. Jego premier stuka obcasami, jego prezydent jest młody i ma chwile słabości, jego ludzie z zasady noszą maski. Bohaterom udało się nie powiedzieć przez cały film niczego, czego nie mówili w poprzednich epizodach, co publiczność kwituje jednak wzruszeniem. Broniący demokracji rebelianci odświeżyli dizajn, lecz kiedy się im przyjrzeć, okazuje się, że wszyscy są jakoś spokrewnieni z tymi złymi od rządu (i odwrotnie, rzecz jasna). Mamy zatem do czynienia ze skomplikowanym, ale oczywistym przypadkiem resortowych dzieci w odległej galaktyce. Demokracja obroni się, ale tylko do bezpiecznego pułapu wiecznego zagrożenia, co gwarantuje kolejne epizody bujdy na resorach. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2016