Reklama

Niejeden krok za daleko

Niejeden krok za daleko

13.04.2020
Czyta się kilka minut
PiS nie zmniejsza presji na organizację majowych wyborów. Wypada mieć nadzieję, że katastrofa spadnie tylko na tę partię, nie zaś na nas wszystkich.
Sortownia Poczty Polskiej w wynajętej hali w Białymstoku, październik 2019 r. / Fot. AGENCJA WSCHÓD / FORUM
L

Lista powodów, dla których to się nie powinno dziać, jest tak długa, że wymaga uporządkowania.

Zagrożenie zdrowiaWybory, niezależnie, tradycyjne czy pocztowe, prowadzą do liczonych w miliony bliskich kontaktów między ludźmi. Dane z Bawarii, gdzie w marcu przeprowadzono wybory lokalne, pokazują, że to śmiertelnie poważna sprawa.

Nierówna kampania. Społeczny wstrząs i ograniczenia narzucone przez walkę z epidemią uniemożliwiają opozycji prowadzenie kampanii, za to na jakiś czas uprzywilejowują sprawujących władzę. Jak widać, pokusa łatwego zwycięstwa pozbawia nie tylko moralnych hamulców, ale i rozumu.

Rokosz samorządu. PiS to nie cała władza. Dla lokalnych włodarzy pomysł przeprowadzenia wyborów w takich okolicznościach był od początku abstrakcją. Są wszak ustawowo zobligowani do troski o zdrowie nie tylko urzędników, lecz i mieszkańców. W obliczu narastającej fiksacji władz centralnych poczuli się w obowiązku zgłosić sprzeciw – w praktyce uniemożliwiający całą operację.

Prawo „poza trybem”. Spodziewając się, że opór ministra zdrowia i samorządów względem zwykłego głosowania będzie nie do przezwyciężenia, PiS wpadł na nowy pomysł: wybory mają się odbyć „zaocznie”, siłami poczty i urzędów wojewódzkich, z pominięciem samorządów. Przegłosowanie nowelizacji kodeksu wyborczego odbyło się ze złamaniem obowiązujących dotąd reguł parlamentarnych.

Standardy pocztowe. Koperty z ważnymi kartami do głosowania miałyby być wrzucane do skrzynek „w ciemno”, na podstawie danych adresowych formalnych lokatorów. Głosy miałyby być oddawane – nieważne przez kogo – przez wrzucenie ich do stojących na ulicach skrzynek. Tożsamość głosującego byłaby weryfikowana tylko na podstawie nadesłanego pocztą oświadczenia. Każdy z tych pomysłów oddzielnie obniża drastycznie wiarygodność wyników. Wspólnie robią z nich farsę.

Karkołomny kalendarz. Nowe prawo nie wejdzie w życie przed pierwszą dekadą maja – o ile w ogóle. Już teraz przeszło minimalną większością. Zanim wróci z Senatu, z powodu koronawirusa umrze kilkaset osób, zachorują tysiące. Czy nikt z 230 głosujących teraz „za” nie zmieni zdania? Wicepremier Sasin nie zawaha się, gdy trzeba będzie podjąć działania podyktowane nieobowiązującą ustawą, lecz czy zrobią tak komisarze i sędziowie z okręgowych komisji wyborczych? W 2014 r. cała PKW podała się do dymisji po kryzysie znacznie mniejszym od teraz możliwego.

Organizacyjna prowizorka. Nawet tak niewiarygodne złamanie wyborczych wyobrażeń nie daje się przeprowadzić bez jeszcze większych zmian w wewnętrznych procedurach wyborczych. Wiadomo na razie tyle, że oddane głosy miałyby być liczone przez jedną komisję na gminę – w miastach nawet kilkudziesięcioosobową. Dotąd np. w Krakowie robiło to 450 komisji, liczących w sumie 4 tys. osób. Nie podano, jak miałoby wyglądać przygotowanie pakietów wyborczych (dla Krakowa to 600 tys. sztuk, skompletowanych z 3,6 mln elementów). Nikt nie wie, jak będą wyglądać skrzynki mogące pomieścić setki kopert zwrotnych oraz kto, gdzie i kiedy je ustawi.

Każdy z tych powodów mógłby być podstawą do unieważnienia wyborów. Co byłoby dla rządzących klęską znacznie poważniejszą niż ogłoszenie stanu klęski żywiołowej i przesunięcie wyborów na spokojniejsze czasy.

Czytaj także: Jarosław Flis: Wirusowa katastrofa, wyborcza ruletka

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

1. Przykład z Bawarii jest jak kulą w płot. Z tej racji, że pierwsza tura wyborów odbyła się tam w sposób tradycyjny rzeczywiście dało się zaobserwować nagły wzrost zakażeń i zachorowań. Nic natomiast nie wskazuje na to aby wybory uzupełniające, które odbyły się korespondencyjnie miały jakikolwiek wpływ na liczbę zakażeń. 2. Nierówna kampania jest niestety polską tradycją. Na pocieszenie pozostaje fakt, że w poprzedniej kampanii prezydenckiej prawie wszystkie media w tym TVP i Tygodnik Powszechny sprzyjały Bronisławowi Komorowskiemu co nie przeszkodziło mało znanemu wówczas Andrzejowi Dudzie pokonać faworyta w bardzo spektakularny sposób. Ad 3 i dalej. Mamy niewątpliwie do czynienia z wielkim wyzwaniem dla rządzących. Opozycja zrobi - co zresztą zapowiada - to co zwykle: będzie robiła wszystko aby skompromitować PiS.

W sumie wiemy, po co: jako pisowski troll oddelegowany na front TP wypełniasz w ten sposób swój cel istnienia. Nic nie wskazuje, plainboy? Czyżby po wyborach korespondencyjnych w Bawarii liczba zachorowań w tym regionie przestała się zwiększać? Nie przestała. To skąd w takim razie wiesz, że jakaś część tych zachorowań nie była wynikiem przesyłanych kart wyborczych? Nie wiesz tego, chyba że dokonałeś rzetelnej, naukowej analizy dróg rozprzestrzeniania się choroby w Bawarii, czego oczywiście nie zrobiłeś. Wy pisiorki kochacie polskie tradycje, prawda? I wzmacniacie je ze wszystkich sił! Tylko z tego uroczego powodu wzięliście niedoskonałe TVP i PR i uczyniliście z nich największe propagandowe g... od czasu stanu wojennego. Opozycja nie musi kompromitować PiS-u, plainy - PiS jest wystarczająco skompromitowany swoimi dotychczasowymi czynami wśród ludzi myślących. Opozycja (ta sejmowa i ta pozaparlamentarna) musi PiS obalić, a wasze udawane "wybory" i ich skutki społeczne i prawno-ustrojowe będą stanowiły do tego ostateczny impuls.

Widzisz Grzesiu, ja prenumeruje TP w formie papierowej. I nie boję się brać Tygodnika do ręki. Wygląda więc na to, że jestem bardziej odważny od ciebie a przynajmniej mniej zabobonny.

Uruchamiasz moje myślenie za każdym razem, kiedy muszę deptać z ziemią twój coraz to nowy mózgotrzep :)

Duda "wygra", ponieważ wygrać musi, nie ma innej opcji. Obojętnie, czy dostanie więcej głosów niż inni kandydaci, czy mniej. Jeśli dostanie mniej, to i tak okaze się, ze dostał więcej. W ten sposób "wybory" stana się jawnym cyrkiem. Jedyna postawa wobec tej grandy to całkowite wycofanie się kandydatów z wyborów, a wyborcy powinni odebrać karty, ale ich nie wysyłać. Totalny bojkot farsy godnej dyktatury południowoamerykańskiej.

A słyszała pani, że Kosiniak i Hołownia zamierzają brać udział w tej szopce do końca? Wieczna hańba każdemu, kto dla swojej prywaty daje się wykorzystać propagandzie junty! To powinien być ich pocałunek śmierci.

Kosiniak-Kamysz i jego PSL to znane od lat "psy obrotowe" ze zdolnościami koalicyjnymi posuniętymi do granic upadku moralnego. Jeśli jednak zamierza się świnić Szymon Hołownia - TP powinien się wstydzić, ze z nim kiedykolwiek współpracował. Od lat mam jak najgorsza opinię o polskim społeczeństwie, które wsparło i wspiera przestępczy gang pod nazwa Pycha i Szmal mimo ewidentnej grandy, która uprawia na każdym kroku. Ostatnio w rankingach Kosiniak-Kamysz wyprzedził Małgorzate Kidawe-Błońską. Tez nie jestem fanką tej obłej lady, niemniej trzeba było kogos wspierać przeciw dalszym rzadom wioskowego błazna. Ale nie, to beznadziejne i amoralne społeczeństwo wspiera prezesa PSL! Swój wart swego!

Na jakiekolwiek sondaże dzisiaj biorę dużą poprawkę. Może też być tak, że to nie Kosiniak wyprzedził Kidawę, lecz to Kidawa dała się wyprzedzić Kosiniakowi swoją decyzją o "zawieszeniu" swojej mdłej kampanii. Zresztą mało mnie to obchodzi. Całkiem namacalny upadek państwa, który PiS nam serwuje forsowaniem bezprawia, zmiecie nie tylko mafię, ale także na wpół żywe opozycyjne płotki.

dzięki niej jestem świadomy i uodporniony na wirusa kaczyzmu

"Świąteczna rada dla wszystkich stron sporu: jeśli ktoś cię wyzywa wulgarnie na TT i życzy ci śmierci, to przyjmij założenie, że to trolle obcych służb. Bo tak jest, a jeśli nawet to realni Polacy, to występują w roli pożytecznych idiotów" – apeluje Dominika Wielowieyska. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" zachęca, aby nawet w kontekście ostrego sporu politycznego, zachować kulturę oraz szacunek wobec rozmówcy.

Nawet Kaczyńskiemu nie życzę śmierci! Po pierwsze dlatego, że to - zły bo zły - ale jednak człowiek; po drugie dlatego, że powinien jeszcze odpokutować swoje winy w więzieniu, albo przynajmniej w więziennym szpitalu.

Ogłupiali wyznawcy pójdą na wybory, łykną każde gówno podawane przez prezesa, ale czas każdej prymitywnwj ideologii się kiedyś kończy. Jest tylko pytanie. Kiedy Polacy (wyznawcy PIS) przejrzą na oczy i wyjdą z obłędu.

Wiem, że się powtarzam ale muszę. Antoni Libera: "Gorzkim paradoksem jest dzisiaj, że to właśnie ci, którzy nieustannie wypominają narodowi jego przywary i wady i usiłują go egzorcyzmować, są spadkobiercami owych warchołów hołdujących złotej wolności, zrywających sejmiki i rozwalających państwo." Klub, o którym tu mowa jest niewątpliwie ekskluzywny. Jest w nim sporo znanych i cenionych postaci: polityków, artystów i naukowców. Powodzenia.

Na tym wszak polega twoje propagandowe zadanie tutaj. Czy chodzi o przeciwników reżimu gomułkowskiego, czy też kaczystowskiego - dla propagandy reżimowej to były, są i pozostaną warchoły. Nihil novi sub sole, plainy.

Właśnie leci Kabarecik - "Wszystko już było" , radzę posłuchać, o wy młodzi, przemądrzali, "prawicowi", zaciemniacze. Ja już to przeżyłem, te miny zadufane, i zacietrzewine, to przekonanie o swej mądrości i nieomylości, te zgrupowania sekretarzy i aparatczyków którym wszystko wolno, ze spokojem czekam kiedy zaczną tłumaczyć , że ceny rosną z szybkością rakiety ponieważ epidemia , nie ich nieudolności i złodziejstwo. A ponieważ było, to spokojnie czekam kiedy kotlet zacznie , najpierw maleć na talerzu suwerena, a następnie zamieniać się w kaszankę, aby w końcu zupełnie zniknąć. Aż tak stary nie jestem, mam szansę się doczekać.

Melchior POPIERAM !!!!

Pewnie wolałbyś żeby w Polsce było ponad 10 tys nieboszczyków jak we Włoszech, Hiszpanii czy Francji. Wtedy nie musiałbyś być tak żenująco gołosłowny.

Po pierwsze - ofiar zarazy jest w Polsce dużo więcej, co zapewne okaze się już po "wyborach", bo nie będzie dla miejscowych kłamców i oszustów sensu, żeby to ukrywać. Po drugie - liczba polskich ofiar jest porównywalna z ofiarami w okolicznych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Granicą jak zawsze pomiędzy Europą Zachodnią i Wschodnią jest Łaba - w dawnej NRD tez jest mniej ofiar niż w dawnej RFN. I tak w Polsce jest hekatomba w porównaniu z Białorusią (33 zgony), czy Ukrainą (98 zgonów). W Rosji z tak wielką liczbą ludności jest sto kilkadziesiąt. Jest to rzeczywiście zagadka, którą zachodni epidemiolodzy tłumaczą faktem, ze po naszej stronie żelaznej kurtyny były szczepienia na ospę. Może i tak, a może po prostu po tej stronie ludzie są nie do zdarcia:)))

Jak można nie zauważyć bolesnych restrykcji wprowadzonych przez rządy Węgier, Czech, Słowacji czy Polski ? Gdy w krajach Beneluxu i GB bawiono się w pubach a w Hiszpanii feministki zorganizowały Dzień Kobiet myśmy patrzyli z niedowierzaniem, że można być aż tak ekstremalnie nieodpowiedzialnym. Nie trzeba było być epidemiologiem. Wystarczyło nie być kretynem. U nas wielu chorych przywiozły z zagranicy nasze linie lotnicze. Czesi ponoć zaproponowali swoim obywatelom aby pozostali za granicą tam gdzie pracują.

Howgh! Czyli nareszcie czasy komuny zaczęły procentować:))) Nasze społeczeństwa przywykły najwyraźniej do karności w przeciwieństwie do takich Lewantyńczyków, co to musza się bawić i obściskiwać, czy Anglosasów, którym nie wolno zabierać ich "wolności"! To tłumaczy także demoralizację polskiego społeczeństwa, które karnie toleruje przestępców u władzy. A nb na Białorusi nie ma zadnych restrykcji tylko zalecenie, żeby pić wódke:)))

Polacy sporo nauczyli się w czasach komuny ale też w czasach hitlerowskiej okupacji. Zwłaszcza jednej ważnej rzeczy: jak przetrwać albo nawet jak przeżyć w ciężkich czasach. Ja to nawet mam swoją kryjówkę w lesie.

Zaimponował mi Pan tą kryjówka leśną:))) Tylko proszę stamtąd kontrolować sytuację, bo będzie, jak w dowcipie: wojna się skończy, a Pan wciąż będzie wysadzał pociągi:)))

Nnawet jedna osoba która zmarła wskutek tej pandemii to za wiele trollu. Jej śmierć jest waszą i waszych zaniedbań skutkiem. Także skutkiem zadziwiającej miłości waszego prezesa do uprawiania harców na grobach. Rozpoczął od grobu swego brata.

"I tak w Polsce jest hekatomba w porównaniu z Białorusią (33 zgony)". - albo pisze Pani na poważnie albo proszę nie hejtować. Wiem, że Pani nie bardzo orientuje się w sporcie ale proszę mi wierzyć , że Białoruś to jedyny kraj na świecie , gdzie toczą się nawet rozgrywki piłkarskie . Proszę niech Pani pisze merytorycznie i konstruktywnie.

Nie bardzo rozumiem, o co Panu chodzi. Czy te 33 ofiary na Białorusi uważa Pan za dane niewiarygodne? Jest wielce prawdopodobne, ze rezym Łukaszenki ukrywa prawdziwe dane, żeby te mecze mogły się odbywać:))) Podobnie jak reżym w Warszawie, który ukrywając prawdziwa liczbe ofiar stara się doprowadzić do wyborów 10 maja. Różnice jednak nie mogą być przepastne. Z pewnoscią i w Polsce, i na Białorusi koszty zarazy są znacznie mniejsze niż na Zachodzie. Dotyczy to całego byłego obozu socjalistycznego. Porównywalne dane dotyczą i Czech, i Rumunii.

"I tak w Polsce jest hekatomba w porównaniu z Białorusią (33 zgony)"... a parę godzin pózniej ... "Czy te 33 ofiary na Białorusi uważa Pan za dane niewiarygodne? ...Jest wielce prawdopodobne, ze rezym Łukaszenki ukrywa prawdziwe dane..."- to Pani napisała...Poza tym będę wdzięczny gdyby Pani podała prawdziwą liczbę ofiar w Polsce, skoro ma Pani takie dane i uważa, że rząd (wg. Pani reżym) je ukrywa.Naprawdę proszę pisać merytorycznie .

O tym, ze polskie władze zanizaja dane wiem pośrednio, jak i wszyscy interesujący się sprawą. Śmiertelność ostatnio znacznie wzrosła, tyle ze do oficjalnych statystyk trafiają zgony potwierdzone testami, których się nie przeprowadza. Tak wiec ludzie samotni, umierający na kwarantannach w domu, którym nie zrobiono testu, sa w statystykach pomijani. Podobnie jak liczne ofiary wirusa, które miały prócz tego inne dolegliwości, jak cukrzycę czy nadciśnienie. Te zgony sa kwalifikowane jako zgony z przyczyn innych niż wirus. Jaka jest skala zjawiska? Dowiemy się po wygaśnieciu zarazy i przegonieniu od koryta oszustów, fałszerzy i kłamców. Rąbka tajemnicy kilka dni temu uchylił prezydent Warszawy Trzaskowski, który doniósł, ze właśnie zmarło tylko w Warszawie 44 osoby, a oficjalny komunikat doniósł o 30 zgonach w całej Polsce. A zmieniając temat - pańskie prymitywne odwracanie kota ogonem nic nie da i nie ze mna te numery:))) Ma Pan do czynienia z fachowcem od popularyzacji danych:)))

Każda smierc to tragedia i nie będę polemizował z danymi o których wie Pani pośrednio. W sprawie Pana Trzaskowskiego wystarczyło zapoznać się z odpowiedzią na ten temat której udzielił GIS.

A co rzekł GIS? Natychmiast się poprawił:)))

wyjątkowy naiwniak, pospolity głupiec, cwany obłudnik, zawodowy troll, może Sz.P. coś sam dokombinuje i sam się określi- tacy bez zastanowienia powtarzają każdą g^wno prawdę serwowaną przez PiS, każde ich czy to prymitywne kłamstwo czy bardziej subtelną manipulację - a mają w czym wybierać, bo na komunikatach prawdziwych i uczciwych bodaj jeszcze nikt tej władzy nigdy nie przyłapał

Hasło na okna i balkony:PRZEŁÓŻMY WYBORY!!!
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]