To już Państwo mieli okazję zauważyć: z okładki spogląda o. Adam Szustak, wędrowny kaznodzieja i internetowy ewangelizator, który w dobie tylu uzasadnionych pretensji do Kościoła, zgłaszanych i przez laicyzujący się świat, i poranionych wiernych, dorobił się na YouTubie blisko miliona subskrybentów. Jak ich przyciągnął, czym skłonił do pozostania – i czy sposób, w jaki opowiada o Bogu i Biblii, nie bywa czasem kontrowersyjny, to temat tekstu Artura Sporniaka.
Temat tekstu, bo tematem całego „Tygodnika” jest przyszłość stosunków między UE a USA po pierwszym tygodniu rządów Trumpa. Olaf Osica, jak na analityka przystało, nie dramatyzuje – w nowym globalnym rozdaniu widzi raczej szansę do wykorzystania.
Szansę, której – przyznajmy – nie dostrzega Marek Rabij, piszący o przyszłości naszych emerytur. Po lekturze jego artykułu zalecam natychmiastowe przejście do działu Opinie i skorzystanie z porad Michała Walkiewicza, opisującego świat gier wideo mających wartość – nie ma w tym słowie żadnej metafory – terapeutyczną.
Większość tych tekstów poszła do druku w piątek – w dniu, w którym resztki państwowca we mnie paliły się ze wstydu na widok (opisywanego przez Piotra Śmiłowicza) spektaklu z udziałem Zbigniewa Ziobry i sejmowych śledczych. Przyznam, że również szukałem wtedy czegoś terapeutycznego i akurat na moją skrzynkę mailową spłynął felieton Wojciecha Bonowicza.
„Opieram się pesymizmowi, jak umiem. Zresztą wydaje mi się, że na poziomie pragnień (o bezpieczeństwie, spokoju, zdrowiu, czystym powietrzu i wodzie) jesteśmy wszyscy bardzo do siebie podobni. Różnice pojawiają się i komplikują na poziomie wyobrażeń. Tischner pisał o »lustrach«, które zniekształcają obraz drugiego. Wyobraźnia, atakowana zewsząd informacjami i przedstawieniami, nie nadąża waloryzować i porządkować tego, co ją wypełnia. Czy drugi rzeczywiście jest tak dalece inny, tak nieprzekraczalnie obcy?” – pyta w nim Wojtek.
Felietoniści rzadko spoglądają z naszych okładek, rzadko wyróżniamy ich w spisie treści, czasami ich teksty trudno znaleźć między działami, a przecież bywa, że to właśnie oni wyrażają coś, co dla „Tygodnika” najważniejsze.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











