Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Nie ma strajku bez solidarności

Nie ma strajku bez solidarności

04.02.2019
Czyta się kilka minut
„TP” 3/2019
W

Właśnie przeczytałem krótki artykuł pt. „Strajk w oświacie niemal pewny”. Rzeczywiście, wydaje się, że nauczyciele zbliżają się do punktu, w którym już nie będzie innej możliwości niż przerwanie pracy, czyli pozostawienie naszych dzieci bez nauczania na niewiadomy czas. Wytoczone zapewne zostaną argumenty, że to niemoralne, podobnie jak odejście lekarzy, pielęgniarek i salowych od łóżek pacjentów. Faktycznie coś w tych argumentach będzie na rzeczy. Ale czy to oznacza, że nauczyciele, pracownicy służby zdrowia i inni, których zawód ma więcej z powołania, w ostateczności nie mogą stanąć we własnej obronie?

Myślę jednak, że jest jeszcze jeden sposób, aby sprawę rozwiązać inaczej – tak, żeby strajkować, a nie zostawić dzieci bez nauczania. Kieruję pytanie do pozostałych związków zawodowych naszego kraju i pracowników, dla których ważny jest inny pracownik. Czy mając na uwadze dorobek Solidarności początku lat 80. XX w., możliwy jest dzisiaj strajk pracowników jednej branży na rzecz pracowników innej, np. nauczycieli, pracowników jednego zakładu dla pracowników drugiego, jednej grupy społecznej dla drugiej? Najbardziej wartościowym dodatkiem do takiej akcji byłoby to, że przypomnielibyśmy sobie, czym faktycznie jest wspólnota.

Autorzy wydrukowanych na łamach „Tygodnika” listów otrzymają kubki z rysunkiem Macieja Sieńczyka.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jak sobie Szanowny Pan wyobraża strajk pracowników prywatnych przedsiębiorstw na rzecz pracowników budżetówki? Takie strajki miały sens tylko w gospodarce socjalistycznej bo uderzały we wspólnego pracodawcę.

byli jak dobra zmiana demolowała system oświaty? Wtedy milczeli. Chodzi tylko o kasę?

Solidarność w strajkowaniu to genialny pomysł, zróbmy sobie strajk generalny, a co. Wybieramy sobie demokratycznie władzę, a potem ją obalamy strajkiem generalnym - fantastycznie. Przyglądałem się jak związki zawodowe rozkładały na łopatki Stocznie Gdańską, to był majstersztyk. Pan Goździkiewicz ma ogromne zasługi. Podobnych przykładów jest wiele. Wracając jednak do nauczycieli. Mój młodszy syn zwykł mówić, gdy już studiował, że dzieci rodzą się mądre, a potem muszą iść do szkoły - coś w tym jest.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]