Reklama

Naukowcy o odpowiedzialności za klimat

Naukowcy o odpowiedzialności za klimat

24.06.2019
Czyta się kilka minut
W obliczu globalnego zagrożenia katastrofą ekologiczną społeczność uniwersytecka chce uznać kryzys klimatyczny za kwestię priorytetową. Mimo iż polskie władze widzą to inaczej.
Pożar lasu na granicy powiatów łomżyńskiego i kolneńskiego, kwiecień 2019 r. / Fot. Marek Maliszewski / Reporter / East News
Pożar lasu na granicy powiatów łomżyńskiego i kolneńskiego, kwiecień 2019 r. / Fot. Marek Maliszewski / Reporter / East News
P

Ponad 400 polskich naukowców podpisało się pod listem otwartym „O Uniwersytet odpowiedzialny wobec społeczeństwa i wobec planety”. Uczeni – od kulturoznawców, przez biologów i chemików, aż po, oczywiście, badaczy klimatu – zadeklarowali połączenie sił w walce z wywoływanymi przez człowieka zmianami klimatu. „Apelujemy, by w obliczu globalnego zagrożenia katastrofą ekologiczną społeczność uniwersytecka uznała kryzys klimatyczny za kwestię priorytetową. By wykorzystała swój autorytet i kompetencje do walki o wprowadzenie odpowiedzialnej, kompleksowej polityki środowiskowej, której celem będzie radykalne obniżenie emisji dwutlenku węgla”. Badacze przypominają, że słony rachunek za nasze zaniedbania w tej kwestii zapłacą pokolenia naszych dzieci i wnuków.

Nieco inaczej te same wartości rozumieją polskie władze. W ubiegły czwartek podczas szczytu UE grupa państw pod przewodnictwem naszego kraju zablokowała zapis zakładający osiągnięcie neutralności klimatycznej w roku 2050 (gospodarka Unii pochłaniałaby wówczas tyle samo CO2, ile by emitowała). Uzasadniając sprzeciw swojego rządu Mateusz Morawiecki również odwoływał się do sprawiedliwości i odpowiedzialności: „Transformacja energetyczna związana ze zmianami klimatu i przyjmowaniem ewentualnych nowych celów musi być sprawiedliwa – mówił. – Musi być odpowiedzialna, a to znaczy odpowiedzialność za naszych obywateli, za koszty energii”.

Przypomnijmy: według opublikowanego w ubiegłym roku raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) niezwłoczna redukcja emisji dwutlenku węgla jest niezbędna dla uniknięcia dalszego wzrostu temperatury. Naukowcy z całego świata są zgodni – stawką w tej grze nie jest wyższy rachunek za prąd, lecz przyszłość naszej planety i przetrwanie tysięcy gatunków, w tym być może i naszego.

Jeżeli nam się nie uda – przypominają podpisani pod listem naukowcy w kontekście toczących się debat o reformie nauki – kwestia punktów, rankingów i grantów przestanie mieć znaczenie. „Na martwej planecie nie będzie Uniwersytetu”.

Poniżej pełny tekst listu.


Czytaj także: Adam Robiński: Zmierzch epoki człowieka


O Uniwersytet odpowiedzialny wobec społeczeństwa i wobec planety. List otwarty do środowisk akademickich

Opublikowany jesienią ubiegłego roku raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) nie pozostawia wątpliwości. Aby powstrzymać wzrost globalnej temperatury powyżej 1,5°C, a tym samym zmniejszyć ryzyko nieodwracalnych i katastrofalnych w skutkach dla całej planety procesów związanych ze zmianą klimatu, musimy do roku 2030 ograniczyć światową emisję CO2 o 45% w stosunku do produkcji z roku 2010. W tak krótkim okresie muszą zostać wprowadzone w życie radykalne, systemowe zmiany polityczne, ekonomiczne i gospodarcze, zarówno na poziomie lokalnym, jak i globalnym. Dla ich powodzenia kluczowe znaczenie będą miały działania podjęte w ciągu dosłownie kilku najbliższych lat.

W tym dramatycznym momencie, obarczeni odpowiedzialnością za przyszłość następnych pokoleń, pytamy o miejsce i rolę Akademii w procesie przeciwdziałania globalnej katastrofie. Czy w ostatnich latach, skupiona na przemianach organizacyjnych, zajęta wdrażaniem systemu bolońskiego i wprowadzaniem innych reform, pochłonięta wewnętrznymi dyskusjami na temat ewaluacji pracy naukowej i rywalizacją o wyższe miejsca w międzynarodowych rankingach, Akademia nie wycofała się ze swoich zadań społecznych? Czy nie straciła z oczu najważniejszego wyzwania współczesnego świata: spowodowanego działalnością człowieka kryzysu klimatycznego?

Apelujemy, by w obliczu globalnego zagrożenia katastrofą ekologiczną społeczność uniwersytecka uznała kryzys klimatyczny za kwestię priorytetową. By wykorzystała swój autorytet i kompetencje do walki o wprowadzenie odpowiedzialnej, kompleksowej polityki środowiskowej, której celem będzie radykalne obniżenie emisji dwutlenku węgla. Oczekujemy od przedstawicieli naszych uczelni aktywnego udziału w debacie publicznej, upowszechniania wiedzy o charakterze zmian związanych z kryzysem klimatycznym i zabierania zdecydowanego głosu wszędzie tam, gdzie ustalenia nauki światowej są podważane i gdzie rozpowszechnia się informacje sprzeczne ze stanem najnowszych badań.

Domagamy się od władz naszych uczelni i instytucji badawczych transparentnej polityki informacyjnej, skierowanej do społeczności akademickiej: chcemy wiedzieć, jakie działania zostały podjęte na naszych uczelniach w celu przeciwdziałania skutkom globalnej zmiany klimatu, np. w jaki sposób uniwersytecka infrastruktura zostanie przysposobiona do niskoemisyjnych norm i kto będzie odpowiedzialny za monitorowanie przebiegu wszystkich tych działań. 

Jako badacze i badaczki deklarujemy gotowość wzięcia na siebie tych zadań, w wypełnianiu których przydać się mogą nasze umiejętności. Zmiana klimatu to problem, który dotyczy zarówno przedstawicieli nauk ścisłych i przyrodniczych, jak i humanistycznych oraz społecznych. Kompetencje każdej i każdego z nas są potrzebne i przydatne. Apelujemy do naszych Kolegów i Koleżanek z Akademii, by wsparli nas w tych dążeniach. Domagamy się otwartej debaty, w czasie której podjęte zostaną strategie zgodne z odpowiedzialnością i etosem Akademii.

Naszym celem jest powołanie interdyscyplinarnego, międzyinstytucjonalnego i ogólnokrajowego sztabu antykryzysowego, który pracować będzie nad strategią działań w obliczu kryzysu klimatycznego.

Chcemy, by odpowiedzialność i służebność Uniwersytetu wobec społeczeństwa były realizowane w praktyce, a nie tylko wpisywane w statuty i deklaracje. Niestety, zagrożenie katastrofą ekologiczną boleśnie odsłania wszystkie wady i deficyty obecnego stanu Akademii. Wciąż jednak wierzymy, że właśnie Akademia jest przestrzenią, z której wyjść mogą impulsy do radykalnej przebudowy zastanego świata. Spowolnienie i złagodzenie przebiegu zmian związanych z globalnym ociepleniem będzie najlepszym znakiem, że Uniwersytet jako instytucja społeczna i publiczna wciąż jeszcze spełnia swoją rolę i że warto o nią walczyć. Jeżeli nam się to nie uda – istnienie najwyżej nawet ocenianych w rankingach uczelni nie będzie miało sensu. Na martwej planecie nie będzie Uniwersytetu. 

List przygotowali: 

dr Piotr Kubkowski, Instytut Kultury Polskiej, Uniwersytet Warszawski

dr Weronika Parfianowicz, Instytut Kultury Polskiej, Uniwersytet Warszawski

mgr Kornelia Sobczak, Instytut Kultury Polskiej, Uniwersytet Warszawski 

 

Regularnie aktualizowana lista sygnatariuszek i sygnatariuszy znajduje się tutaj.

 

Autor artykułu

Semiotyk kultury, doktor habilitowany. Zajmuje się mitologią współczesną, pamięcią zbiorową i kulturą popularną, pracuje w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]