Reklama

Nauka w czasach pandemii

Nauka w czasach pandemii

20.04.2020
Czyta się kilka minut
Cały świat patrzy dziś naukowcom na ręce. Czym właściwie zajmują się w czasie pandemii i czy da się przyspieszyć ich pracę?
Wizualizacja wirionu SARS-CoV-2 / Centers for Disease Control and Prevention / Wikimedia
Wizualizacja wirionu SARS-CoV-2 / Centers for Disease Control and Prevention / Wikimedia

Posłuchaj

G

Gdy zajrzeć dziś do wiodących czasopism naukowych świata, ujrzymy w nich to, co zawsze: dziesiątki i setki uzupełniających się, czasem konkurencyjnych, a czasem sprzecznych ze sobą głosów. Jak się w tym nie zagubić i co z tego wynika dla nas wszystkich? Łukasz Lamża przegląda bieżącą prasę naukową i zastanawia się, czy nauka w czasach pandemii jest w stanie dokonać cudów, na które wszyscy liczymy.

Materiały wspomniane w nagraniu

Kropelki produkowane podczas mówienia [LINK]

Opinia na temat noszenia masek [LINK

Transkryptom koronawirusa [LINK]

Artykuł przeglądowy na temat szczepionki przeciwko COVID-19 [LINK]

Muzyka: Alexander Nakarada, „Traveler (2019)” / filmmusic.io na licencji CC-BY 

pobierz RSS Słuchaj w iTunes Słuchaj w Google Podcasts Słuchaj w Spotify Lecton

PODKAST POWSZECHNY

Oficjalny podkast „Tygodnika Powszechnego”: rozmowy, tematy, kraj, świat, wiara i kultura, nauka i zmysły. Poważnie, a czasem mniej poważnie.

Weź, słuchaj!

Wszystkie odcinki »

Współwydawcą Podkastu Powszechnego jest Fundacja Tygodnika Powszechnego

Współpraca:


https://audiodelic.pl/

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nauka niejednym przemawia głosem. Nie wszystkie odbijają się równie szerokim echem, jednak odnotowano (i od razu skrytykowano) w poważnej prasie głos Luca Montagniera, współodkrywcy wirusa HIV, laureata nagrody Nobla z 2008 roku. Można zakładać, że zna się trochę na wirusach w ogóle, a HIV w szczególności. Nadto pracuje obecnie w Szanghaju, czyli ma także pojęcie o chińskich laboratoriach. Otóż twierdzi on, że SARS-CoV-2 jest sztucznym tworem, powstałym w wyniku "dorzucenia" sekwencji genetycznej HIV do wirusa SARS występującego u nietoperzy z chińskich jaskiń. "Może pracowano nad szczepionką przeciwko AIDS?" - domyśla się profesor, aczkolwiek w tej kwestii nie ma takiej pewności, jak co do nienaturalnego źródła pandemii. Od razu zaznaczę, że prof. Motaignier testuje w Szanghaju także bardziej kontrowersyjne hipotezy, ale nie lekceważyłbym zupełnie jego opinii. W końcu o wirusie ma coś do powiedzenia nawet Olga Tokarczuk i nikt się z tego nie śmieje, a nawet w tym numerze TP filozofka Bińczyk z całą powagą powołuje się na opinie naszej noblistki, mając absolutną pewność, że wirusowi winna jest utrata bioróżnorodności. Do poważnej prasy nie przebiło się natomiast odkrycie, że już w 2017 roku w laboratorium w Wuhan prowadzono badania nad nietoperzami i SARSem i nie jest to wiadomość od jednej pani, której kuzyn zna się z żoną pracownika tego laboratorium, tylko istnieje opublikowany rezultat owych badań [DOI: 10.1371/journal.ppat.1006698]. Nie chodzi mi przy tym o ich naukową wartość (chociaż PLOS Pathogens ma dobrą reputację, a ten konkretny artykuł jest "peer-reviewed"), lecz o chronologię. Przy okazji dowiadujemy się, że chińscy uczeni otrzymali dofinansowanie m.in. z USAID Emerging Pandemic Threats (EPT), a niepoważna prasa (The Sun, Daily Mail) wyliczyła wartość amerykańskiego wsparcia na ponad 3 mln dolarów. O ile nie przemawiają do mnie teorie spiskowe, tak w tym przypadku widzę cień prawdopodobieństwa (także psychologicznego), że chcąc przygotować świat do potencjalnej katastrofy, naukowcy niechcący tę katastrofę wywołali. Nauka nie jest niestety wolna od przypadłości wszystkich ludzkich przedsięwzięć: często służą one rozwiązaniu problemów, które bez nich w ogóle by nie zaistniały. A co pan red. Lamża o tym sądzi?

Jeszcze z najnowszych naukowych doniesień: kto pali, ten nie ma koronarobali. Po chińskich badaczach - potraktowanych dość nieufnie - do takiego samego wniosku doszli właśnie Francuzi. Teraz mamy niezależne źródło i liczby o jednoznacznej wymowie. Palenie zmniejsza ryzyko zachorowania pięciokrotnie (!). https://www.qeios.com/read/article/574
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz