Reklama

NATO trwa

NATO trwa

20.02.2017
Czyta się kilka minut
Cyberataki, dezinformacja?
S

Słysząc pytanie francuskiego dziennikarza – zadane w monachijskim hotelu podczas dorocznej konferencji o światowym bezpieczeństwie, na którą do stolicy Bawarii zjeżdżają w lutym wielcy tego świata – minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow uniósł krzaczaste brwi w wystudiowanym odruchu sponiewieranej niewinności. Jakie cyberataki? Jeśli ktoś atakuje, to przecież CIA, jak zwykle, to oczywiste...
Nie tylko Francuzi, także Niemcy mieliby dziś sporo pytań do Ławrowa o rosyjską wojnę (dez)informacyjną – gdyby chciał na nie odpowiedzieć. Przypadek lub nie sprawił, że kilka dni wcześniej z rosyjskich źródeł popłynął „news”, jakoby niemieccy żołnierze, którzy właśnie rozpakowują plecaki w bazie Rukla koło Kowna – Bundeswehra stacjonuje tam jako trzon grupy bojowej NATO na Litwie – zgwałcili małą dziewczynkę. Berlin zareagował energicznie, fake news obumarł. Inaczej niż wcześniejszy, kolportowany przez media rosyjskie i nadające po francusku, a należące do rosyjskich podmiotów (jak RT France). Oto od chwili, gdy sondaże wskazały, iż w wiosennych wyborach prezydenckich we Francji głównym rywalem Marine Le Pen (wspieranej, także finansowo, przez Kreml) będzie Emmanuel Macron, i że ten kandydat centrum ma znaczną przewagę nad faworytką Putina, z Rosji popłynął „przekaz dnia”: Macron to perwersyjny utajony biseksualista. Chwyt mający zniechęcić do Macrona część wyborców prawicy.
Wątpliwe jednak, by Ławrow mógł uznać swe monachijskie występy za udane. Jego mantra, że Rosja i USA powinny postawić na „pragmatyczne stosunki”, nie działa. Z Rosji widać też oznaki rozczarowania: rozwiewają się nadzieje, że wraz z wyborem Trumpa Stany zmienią politykę wobec Rosji. Niezależnie od tego, czy Trump i jego otoczenie mieli takie pomysły (niektóre wcześniejsze zachowania, np. weterana Kissingera czy byłego już szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego generała Flynna, sugerują, że tak było) – dziś widać, że NATO trwa, a polityka USA wobec Putina nie ulegnie zmianie.
Charakterystyczne, że to właśnie deklaracje obopólnej wierności – ze strony Amerykanów i Europejczyków – były najsilniejszym motywem monachijskiej konferencji. A przedstawiciele nowej administracji, wiceprezydent Mike Pence i sekretarz obrony James Mattis, podczas kolejnych wystąpień – Mattis wcześniej także w kwaterze NATO – zapewniali, że USA „są i zawsze będą waszym najważniejszym sojusznikiem” (Pence).
Może więc za kilka lat historycy orzekną, iż jeśli twitterowo-emocjonalne ekstrawagancje Trumpa (oględnie rzecz ujmując) miały jakiś pożytek, to właśnie ten: potwierdzenie, że NATO trwa. A także impuls, że jego członkowie chcą odbudować swoje potencjały obronne – bo na razie tylko kilka krajów (w tym Polska) spełnia tu wymogi Sojuszu.
Następnego dnia po wystąpieniu Pence’a dowództwo armii USA w Europie ogłosiło, że wkrótce zacznie się przerzut tysiąca amerykańskich żołnierzy do Polski – zgodnie z ustaleniami warszawskiego szczytu Sojuszu mają stacjonować na Mazurach jako trzon grupy bojowej NATO. Od początku roku (i także zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami) w Polsce są już pierwsi żołnierze z amerykańskiej brygady pancernej, która ma stacjonować w Żaganiu.
Przynajmniej tyle pewnego w naszym rozchwianym świecie. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]