Reklama

Ładowanie...

Nasze niepokoje

14.11.2016
Czyta się kilka minut
Ambicja prawdopodobnie skieruje Trumpa i Putina ku sobie. Dla Polski i całej Europy od Bałtyku po Morze Czarne nie ma dzisiaj gorszego scenariusza.
il. Andrzej Wieteszka
Z

Zaskoczenie, złość, radość, nadzieje i obawy – wszystkie te emocje wybuchły nad ranem 9 listopada, gdy okazało się, że 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie miliarder Donald Trump. Wciąż z trudem przychodzi nam pogodzenie się z faktem, że amerykańscy wyborcy głosują pod kątem własnych potrzeb, a nie oczekiwań świata. Zwycięstwo Trumpa jest tego bodaj najlepszym przykładem. I wbrew głosom, które słychać także w USA, jest to jak najbardziej zwycięstwo demokracji, której istotą jest przecież danie obywatelom możliwości zmiany. Zmiana ta nie musi i często nie przynosi spodziewanych efektów. Czasami prowadzi do większych problemów. Ale jej możliwość jest niezbywalnym prawem społeczeństw wolnego świata, które popadły w kryzys zaufania do swoich politycznych reprezentantów. Kto nie wierzy, niech spyta w Rosji, Chinach, Kazachstanie, Armenii czy na Białorusi.

Produkt...

9219

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]