Reklama

Najwyższy wymiar tajemnicy

Najwyższy wymiar tajemnicy

08.07.2019
Czyta się kilka minut
Władze Australii żądały od duchownych ujawniania informacji nt. pedofilii uzyskanych na spowiedzi. Watykan odpowiada.
N

Nie istnieje powód, dla którego mogłaby zostać naruszona tajemnica spowiedzi, ponieważ spowiednik dowiaduje się o grzechach „nie jako człowiek, ale w imieniu samego Boga” – podkreśliła w specjalnej nocie Penitencjaria Apostolska (najwyższy trybunał kościelny zajmujący się sprawami sumienia). Dokument przypomina też, że nie wolno uzależniać udzielenia rozgrzeszenia od deklaracji oddania się przez penitenta w ręce organów sprawiedliwości.

Penitencjaria podkreśla, że tajemnicy spowiedzi nie można porównać do lekarskiej czy adwokackiej, od której przestrzegania może zwolnić sąd. Potępia – jako wykroczenie przeciwko wolności Kościoła – podejmowane przez niektóre państwa próby osłabienia tej zasady. Chodzi zapewne np. o władze Australii, które w 2018 r. żądały od duchownych ujawniania informacji nt. przestępstw pedofilskich – także tych uzyskanych podczas sakramentu. (W tym kontekście warto przypomnieć, że zgodnie z prawem kanonicznym kościelni przełożeni z zasady nie spowiadają podwładnych: po to, aby nie pozwolić związać sobie rąk tajemnicą sakramentalną).

Za złamanie tajemnicy spowiedzi grozi kara ekskomuniki. Ksiądz nie może w żaden sposób skorzystać z informacji uzyskanych w konfesjonale; klerycy podczas studiów przerabiają kazusy typu: jeśli penitent powie, że wie, którędy wracasz do domu, i że zamierza cię dzisiaj napaść – nie wolno ci pójść inną drogą.

W Polsce prawo karne wyklucza możliwość przesłuchania „duchownego co do faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi”. Analogiczne przepisy zawiera prawo cywilne, administracyjne i podatkowe. ©℗

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Podobne teksty

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]