Wypadamy blado na tle Amerykanów, dla których ten ostatni wskaźnik wynosi 35 proc., lepiej natomiast od Niemców (4 proc.). Wśród czytelników przeważają młodsi (18–29 lat, 20 proc.) nad starszymi (50–64 lat, 16 proc.). Chętniej czytają Pismo mieszkańcy Polski wschodniej (23,5 proc.) niż północnej (16 proc.).
Pytając o ostatnio czytany fragment Biblii autorzy raportu pokusili się o stworzenie rankingu popularności ksiąg. Peleton tworzą Ewangelie (70 proc.), bijąc drugie w kolejności Listy Apostolskie i Apokalipsę o dwie długości (37 proc.); podium zamykają Psalmy (30 proc.). Najrzadziej otwieramy Pięcioksiąg (19 proc.) i pisma prorockie (18 proc.). Jedna trzecia respondentów czyta Biblię według założonego planu, a 18 proc. zgodnie z czytaniami liturgicznymi Kościoła; prawie wszyscy korzystają z komentarzy. W ankiecie pytano też o znajomość pojęć związanych z Pismem Świętym. O ile połowa słyszała o „apokryfie”, to np. lectio divina to termin mało znany (10 proc.).
Autorzy szacują, że przynajmniej połowa tych, którzy najczęściej czytają Pismo, czyni to za pomocą aplikacji i stron internetowych. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















