Najbardziej brutalny film Scorsesego? „Wiek niewinności”

Nie gangsterska przemoc ani uliczne furie, lecz spojrzenia, gesty i milczenie. W „Wieku niewinności” Martin Scorsese pokazuje, jak bezwzględne potrafią być konwenanse – i jak skutecznie tłumią pragnienie.
Czyta się kilka minut
Michelle Pheiffer i Daniel Day-Lewis w filmie "Wiek niewinności", reż. Martin Scorsese, 1993 r. // materiały prasowe HBO Max
Michelle Pheiffer i Daniel Day-Lewis w filmie "Wiek niewinności", reż. Martin Scorsese, 1993 r. // materiały prasowe HBO Max

Czy wiecie, który ze swoich filmów Martin Scorsese uznał za najbardziej wypełniony przemocą? Nie był to neo-noirowy „Taksówkarz” ani gangsterscy „Chłopcy z ferajny”, a melodramat kostiumowy „Wiek niewinności” z roku 1993. Przemoc nie jest w nim bezpośrednia: to agresja konwenansów i oczekiwań socjety nałożona na wciąż ewoluujące emanacje napięć pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi

Lata 90. to złoty wiek niezależnego kina amerykańskiego. Sam rok 1993 obfitował w kino kostiumowe, zarówno nagrodzony Złotą Palmą „Fortepian” Jane Campion, jak i „Okruchy dnia” Jamesa Ivory’ego zgarnęły aż po osiem nominacji do Oscarów

Przemoc, której nie widać

Dla 50-letniego wówczas Scorsesego to czas zmian. Newland Archer (Daniel Day-Lewis) w jego filmie to młody, acz stateczny mężczyzna, który właśnie zaręczył się z delikatną i dziewczęcą May (Winona Ryder). Na scenę towarzyskich układów powraca jednak Ellen Olenska (Michelle Pfeiffer) – kuzynka May, która poprzednie lata spędziła u boku ekscentrycznego polskiego arystokraty. Staje się ona dla Archera uosobieniem tęsknoty za życiem wyzwolonym i intensywnym.

Gdy jego narzeczona nosi białe, taftowe suknie, hrabina ubiera się w czerwone atłasy i czarne koronki. A jednak, kiedy relacje towarzyskie przypominają partię szachów, niczego nie można być pewnym. Kto tu kogo tak naprawdę rozgrywa? Adaptacja powieści Edith Wharton z 1920 r. kreśli świat nowojorskich elit z lat 70. XIX w. Ale kamera co rusz porzuca twarze bohaterów, by wędrować ku przedmiotom: zastawom stołowym, kwiatom, detalom wnętrz. 

Miłość w świecie, gdzie wszystko jest rolą

Obrazy rymują się z postaciami, dialogi z teatralnymi przedstawieniami. Tu nie wypowiada się myśli wprost, a studium uwodzenia okazuje się przewrotne i zaskakujące. Archer postrzega May jako zbyt niewinną, by jej pożądać, zaś Ellen jest dla niego kwintesencją pragnienia. Pożądanie jest tym silniejsze, im dłużej pozostaje niezrealizowane. 

W tym miłosnym trójkącie szybko staje się jasne, kto jest mistrzem uwodzenia: Scorsese.

„Wiek niewinności”, reż. Martin Scorsese, dostępne na HBO Max

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 08/2026