Reklama

Mysz kościelna

Mysz kościelna

16.10.2016
Czyta się kilka minut
Stary kościół w jednej z europejskich stolic, gdzie wysłannicy biskupa nie nadążają chyba z desakralizowaniem kolejnych świątyń, zakonnice sprzedają liczące parę wieków klasztory i przenoszą się do domów opieki.
Z

Zimna zakrystia, podłoga trzeszczy, meble pamiętają pewnie Piusa XII. Tam, gdzie wisieć winien portret obecnego papieża – ze ściany spogląda Paweł VI. Na lewo od niego galeria tutejszych proboszczów, zamyślone postaci w garniturach i krawatach. Gdy się na nich patrzy, korci, by wykonać aposterioryczną psychoanalizę – są tacy smutni, bo już wtedy, w latach 70. czy 80., wiedzieli, co czeka w tym kraju ich wspólnotę? A może są zasępieni, bo do tego stopnia pogrążyli się w myśleniu o Ewangelii, że na drugi plan zeszło zmaganie z wcielaniem jej w życie? A może po prostu tak musiało się stać?

„Kościół umarł” – mówi obecny opiekun tego miejsca, starszy polski ksiądz, który od 30 czy 40 lat spowiada tu, przygotowuje do pierwszej komunii, błogosławi śluby i prowadzi pogrzeby kolejnym pokoleniom polskiej emigracji. Świątynia, w której kiedyś był gościem, dziś żyje tylko dzięki niemu. Na...

6292

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W tym tygodniu na stronach WWW pokazano Biskupa Dydycza w karocy z prof. Szyszko. Krew mnie zalewa za PYCHE KOŚCIOŁA POLSKIEGO.

Dzięki Panie Szymonie! Tak trzymaj.

Niw wszyscy źli są to oczywiste, ile jednak jeszcze będziemy tolerować zakłamanych czarodziejów, tych którzy przyjmują kandydatów do grona braci studenckiej Papieskiej Akademii na zasadzie nepotyzmu i kumoterstwa, na co liczą, co z tego ma wyrosnąć, jaka jest uczciwość wobec tych którzy chcą mogą umieją . Kto jest bardziej chory ten kto korzysta , czy ten co umożliwia?. A może to rozumowanie jest naiwne?

Warto przeczytać, dziękuję.

Panie Szymonie, i Panu zdarza się efekciarski zawijas, który jednak nic wartościowego nie wnosi, ani do tekstu (świetnego) ani do myślenia o Kościele. Chodzi o "sektę, która przejęła (sic!) wiernych" zaniedbanej parafii katolickiej. Jako sekciarz, czyli wierny nierzymskokatolickiej wspólnoty, mam myśleć, że lepsza jest duchowa śmierć na ortodoksyjnym katolickim cmentarzu, niż życie z modlitwą, nabożeństwami i duszpasterstwem, choć w zbyt wg Pana emocjonalnej atmosferze? Pana ekumeniczny duch, chyba lekko się potknął się na tym retorycznym schodku...

...wyłącznie Ewangelią...". Ależ to zgoła "protestancka" deklaracja, która może Szymona postawić w opozycji do nurtu klerykalizmu i autorytetu władzy, który ostatnio coraz częściej w Polsce przybiera szaty "katolickiej ortodoksji. Jak widać, dyskusja reformacyjna zapoczątkowana 500 lat temu przez Lutra, wciąż porusza aktualne problemy kościelnych instytucji

I trudno się nie zgodzić, tyle że ten pokropek to rzecz ważna dla tych którzy przejdą z Panem te ostatnią droge.

I trudno się nie zgodzić, tyle że ten pokropek to rzecz ważna dla tych którzy przejdą z Panem te ostatnią droge.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]