Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Muzeum podbite

Muzeum podbite

10.04.2017
Czyta się kilka minut
5 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny umożliwił połączenie Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Szefem nowej placówki został Karol Nawrocki, pracownik gdańskiego ­IPN-u i przewodniczący Koalicji Pamięci Żołnierzy Wyklętych – osoba o niespecjalnie imponującym dorobku i doświadczeniu. Czas pokaże, czy jest kimś więcej niż tylko kolejnym PiS-owskim nominatem.
Muzeum II Wojny Światowej, Gdańsk, 08.04.2017 r. / Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER
S

Stała ekspozycja Muzeum II Wojny, udostępniona 23 marca, zebrała świetne oceny nie tylko w Polsce. Nawet Jan Żaryn, historyk i senator PiS-u, od lat krytyczny wobec koncepcji poprzedniego dyrektora Pawła Machcewicza, przed kilkoma dniami przestrzegał, że nowi włodarze „nie powinni zbyt pochopnie zmieniać wszystkiego tylko dlatego, że nie oni to zrobili”. Sam Nawrocki podkreślał: „nie przyszedłem z zamiarem zmiany wystawy”, choć dodawał, że być może są rzeczy, które należy poprawić.

Wszystkie dary i depozyty, wsparcie udzielone przez środowiska kombatanckie, wreszcie publiczność, która już odwiedziła muzeum od jego otwarcia – 20 tys. osób! – pokazują, jak wielkie zaufanie zdobyła ta placówka. To ważny kapitał, z którym musi zmierzyć się PiS, świadomy, jak słabą legitymizację społeczną mają w istocie jego działania.

Stawka jest wysoka: kształt polskiej pamięci i związana z nią wizja polskości. Na pytanie dziennikarzy portalu wPolityce.pl, na ile konflikt wokół Muzeum II Wojny jest konfliktem politycznym, a na ile historycznym – min. kultury Piotr Gliński z rozbrajającą szczerością odpowiedział: „Więcej w tym polityki niż historii”. Rzecz w tym, że Muzeum II Wojny wraz z Europejskim Centrum Solidarności i gdyńskim Muzeum Emigracji pokazały, iż można przedstawić inną, nie mniej przekonującą niż forsowana przez PiS, wspólnotową wizję przeszłości.

Nie tylko sprawa gdańskiego muzeum pokazuje sposób rozumienia kultury i jej instytucji (mają być podporządkowane woli rządzących, którzy wyznaczą granice ich autonomii). Gliński ogłosił, że – mimo podpisanej trzyletniej umowy – nie przekaże w tym roku środków na poznański festiwal teatralny Malta, jeżeli jego kuratorem pozostanie Oliver Frljić. Minister, z taką chęcią powołujący się na swe opozycyjne korzenie, nie zauważa, że domaganie się usunięcia reżysera „Klątwy” to nie tylko powrót do PRL-owskich praktyk list zakazanych twórców, ale przede wszystkim próba cenzury prewencyjnej, która nadal w Polsce jest zakazana.  ©


CZYTAJ TAKŻE:

Piotr Kosiewski odwiedził Muzeum II Wojny Światowej >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bezmyslni, zato butni partacze. Mam nadzieje, ze ciężko za to zapłacą całkowita marginalizacją w środowisku

mam tam byc 30 kwietnia.... chyba za późno, nie wiem czy warto

Bez przesady:))) Partacze nie tylko nie maja pojęcia o niczym, ale tez nie są sprinterami w pracy. Tym razem "praca" będzie równoznaczna z destrukcja, niestety:)))

Już niedługo PiS obsadzi swoim ludźmi wszystkie możliwe stanowiska państwowe i to będzie początek jego upadku. Przecież wszyscy ci ludzie mają osobiste ambicje, więc będą przeć do awansów. Ale jak tu wygryźć swojego? :)
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]