Muł i miał

Bociany odleciały, Prezes truchta po górach, Jarosław Gowin radośnie wieszczy rychły rozpad Unii Europejskiej, więc wszystkie znaki na niebie i ziemi zapowiadają ciężką zimę.
Czyta się kilka minut

Zapobiegliwie o zimie pomyślał minister Tchórzewski, wskrzeszając tradycje państwa podziemnego i podejmując akcję sabotażu i dywersji. Mianowicie miały być normy jakości paliw stałych... i będą, ale takie, żeby w piecach można było spalić praktycznie wszystko, co sprzedawca nazwie węglem. Najgorszy sort, odpady węglowe, w niemal jednej trzeciej popiół, a reszta generalnie śmieci i siara, tudzież muł. Przecież jeśli polejemy węgiel wodą, to będzie cięższy! Się wydobyło – trzeba sprzedać, za wszelką cenę. Głowa do interesów. Lobby węglowe z pomocą ministra Tchórzewskiego może rodakom wcisnąć coś, co na eksport po prostu nie pójdzie. Bo zabija.

No, ale nie można powiedzieć, żeby nowych norm ministerstwo nie wprowadzało... Konsultacje? Dyskretnie się odbyły. Zaplanowano je na długi weekend sierpniowy, niepostrzeżenie. Samorządy nie miały zbytnio okazji zapoznać się z projektem, bo i po co, jeszcze by miały za złe. Prywatne kotły węglowe w domach nie spełniają żadnych norm, bo norm nie ma, sensownych norm węgla też nie ma, i dzięki ministrowi Tchórzewskiemu nie będzie. Ludzie wrzucą miał, będą mieli ciepło i tanio. Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? Legalnie i fajno. Wolny rynek w zenicie.

Że premier Morawiecki elegancko a elokwentnie zapowiadał walkę ze smogiem jako priorytet, zmierzenie się z wyzwaniem cywilizacyjnym, nowoczesną energetykę? Pic na wodę fotomontaż, jeśli się wcześniej nie przewietrzyło gabinetu rady ministrów. Nie ma się co spieszyć, przecież się jeszcze nie pali, kopalnie muszą zbyć swój syf i miał, jak nie zbędą, jeszcze górnicy przybędą do stolicy pod gmach w alejach, i będzie przykro. A chorzy na raka nie przybędą, bo niby jak? Co z oczu, to i z serca.

Idą wybory. Zanieczyszczenie powietrza morduje 50 tys. Polaków rocznie. Nie wiem, czyim byliby elektoratem, czy ministra Tchórzewskiego, czy wręcz przeciwnie, wiem, że tak czy owak ci ludzie już nie zagłosują. Zmarnowane głosy, nieprawdaż, ministrze? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 36/2018