Fakty i mity o polskim smogu

Fakty i mity o polskim smogu

09.01.2017
Zanieczyszczenia wiszące nad Polską stały się gorącym tematem ostatnich dni. Skąd bierze się to zjawisko i czy należy się go obawiać? Wyjaśnia Marek Józefiak z organizacji ekologicznej Polska Zielona Sieć.
Ciemna warstwa smogu nad Krakowem widziana z Kopca Kościuszki, 01.01.2017 r. / Fot. Jan Graczynski / East News
M

MIT: smog jest tylko w Krakowie

W Polsce łatwiej jest wymienić miejsca czyste, niż te z brudnym powietrzem. Generalnie, szczęście mają ci z nas, którzy mieszkają w dobrze przewietrzanych miastach nad morzem. Praktycznie cała reszta kraju oddycha brudnym lub bardzo brudnym powietrzem. Czy przypadkiem nie przesadzam? Nie. 33 z 50 miast z najgorszym powietrzem w Unii leży w Polsce. To wyniki raportu WHO, który Polska Zielona Sieć nagłaśniała kilka miesięcy temu. 

FAKT: Londyn czystszy niż Lądek Zdrój

Smog to zanieczyszczenia pochodzenia antropogenicznego utrzymujące się w powietrzu w wyniku niesprzyjających zjawisk atmosferycznych: bezwietrznej pogody, mgły czy inwersji. Mamy dwa rodzaje smogu: typu londyńskiego i typu Los Angeles. To z czym mamy do czynienia w Polsce w okresie grzewczym, to smog typu londyńskiego. Nazwa pochodzi od - eureka! - stolicy Wielkiej Brytanii, w której w wyniku smogu panującego między 5 a 9 grudnia 1952 roku zmarło 12 tysięcy ludzi. To otrzeźwiło władze i spowodowało drastyczne zmiany, w wyniku których dzisiejszy Londyn jest dużo czystszy niż większość polskich uzdrowisk. Np. w Rabce Zdrój norma rakotwórczego benzo(a)pirenu jest ponad 8-krotnie przekroczona. W stolicy polskich Tatr, Zakopanem odnotowuje się ok. 900% normy (dane GIOŚ). W Londynie stężenie benzo(a)pirenu jest z kolei na poziomie 20% normy. Dwa lata temu Polska Zielona Sieć wyprodukowała wraz z Fundacją ClientEarth Prawnicy dla Ziemi spot pt. „Walka o oddech”, w którym o problemie smogu w polskich górach opowiada nasz wybitny himalaista Andrzej Bargiel. Można go zobaczyć TUTAJ >>>

W lecie miewamy z kolei do czynienia ze smogiem typu Los Angeles, który występuje w gorące, bezwietrzne dni. 

MIT: smog jest tylko w dużych miastach

Pamiętajmy, że ww. raport WHO odnosi się do miejsc, które mają stacje pomiarowe. W pierwszej dziesiątce rankingu zasmogowanych miast nie ma Krakowa (nr 11), jest za to siedem innych polskich miejscowości, w tym Żywiec i Pszczyna. Jeśli będzie nowa edycja, to moim zdaniem na pierwszym miejscu w Europie nie będzie już Żywiec, a Nowy Targ, w którym stację zamontowano na wiosnę ubiegłego roku i okazało się, że powietrze jest tam dużo gorsze niż w owianym złą sławą Krakowie. Nie ma w Polsce miast i wsi czystych, są tylko nieprzebadane. 

FAKT: smog zabija

Istnieje wiele badań epidemiologicznych, przeprowadzanych na dużych populacjach, które potwierdzają, że w czasie wysokich stężeń pyłów zawieszonych umiera znacznie więcej ludzi. Z najnowszych analiz specjalistów ze Śląskiego Centrum Chorób Serca i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wynika, że stężenia zanieczyszczeń na poziomie alarmu smogowego oznaczają ok. 8 proc. zgonów więcej niż zwykle w wyniku chorób sercowo-naczyniowych. O 12 proc. zwiększa się ilość pacjentów z zawałem serca. Zwiększona śmiertelność utrzymuje się też przez kilkanaście dni po epizodzie smogowym. Co może wydawać się zaskakujące, większość zgonów w wyniku smogu wiąże się właśnie z chorobami układu krążenia (2/3), a mniejszość (1/3) z chorobami układu oddechowego. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że w wyniku smogu umiera rocznie ok. 47000 Polaków – 15 razy więcej niż na polskich drogach. Smog ma też inne następstwa zdrowotne, takie jak częstsze alergie, zaburzenia płodności, a nawet poronienia oraz zmniejszenie wagi urodzeniowej o noworodków. 

MIT: „Panie, smog to z tych samochodów jest, a tak w ogóle to Niemcy palą więcej węgla niż my!”

Smog w naszym kraju nie jest zjawiskiem nowym, ale dopiero od kilku lat zaczęło się mówić o nim więcej. Można by powiedzieć, że jest starszy niż węgiel, gdyby nie fakt, że jest głównie związany z węglem. Samochody (zwłaszcza diesle) mają negatywny wpływ na nasze powietrze, ale nie są głównym źródłem smogu w Polsce (z pewnymi wyjątkami, np. centrum Warszawy). 

Wielu ludzi myli fakty dotyczące roli węgla w zanieczyszczeniu powietrza, podkreślając że Niemcy spalają go więcej, a mają mimo to czystsze powietrze niż u nas. Ma to niby wykluczać negatywny wpływ polskiego węgla na powietrze. Prawdą jest, że Niemcy spalają więcej węgla od nas, ale spalają go głównie w elektrowniach zaopatrzonych w dobre filtry. Ma to bardzo zły wpływ na zmiany klimatu, ale mniejszy na zanieczyszczenie powietrza. 

U nas z kolei, oprócz spalania węgla w elektrowniach (które notabene bardziej zanieczyszczają powietrze niż te niemieckie, ze względu na brak nowoczesnych technologii i liczne okresy przejściowe od unijnych wymogów, które wynegocjował dla nich nasz rząd), ok. 10 milionów ton węgla spalanych jest co roku w gospodarstwach domowych w prymitywnych kotłach. Na rynek trafia złej jakości węgiel, który nie mógłby być sprzedany np. w Czechach. Do ogrzewania używa się też niestety wysokoemisyjnego drewna oraz odpadów (to ostatnie jest nielegalne). Nie wspiera się czystych technologii, takich jak pellet (paliwo z odpadów drzewnych) czy pompy ciepła. 

FAKT: smog jak palenie papierosów 

Smog zawiera rakotwórczy benzo(a)piren, czyli substancję znaną z etykiet papierosów. Oddychając polskim powietrzem "palimy" biernie. I tak, przeciętny warszawiak, mały czy duży, "wypala" ok. tysiąca papierosów rocznie, krakus i zakopiańczyk ok. 2-3 tysiące, a mieszkaniec Opoczna czy Nowego Targu prawie paczkę dziennie. 

MIT: przed smogiem nie możemy się chronić

Co robić, jak się chronić? Warto ściągnąć aplikację informująca o stanie powietrza w naszym otoczeniu. Jest ich kilka, choćby „Zanieczyszczenie powietrza” czy „Jakość powietrza w Polsce” autorstwa GIOŚ. Warto polajkować strony na Facebooku, które o smogu piszą. W zależności od miejsca zamieszkania polecam np.: Warszawa Bez Smogu, Krakowski Alarm Smogowy, Podhalański Alarm Smogowy, Dolnośląski Alarm Smogowy. Fachowo o smogu pisze też np. portal SmogLab.

Nie wolno w smogu biegać czy spacerować. Szczególnie nie powinny w tym czasie wychodzić na zewnątrz osoby starsze, schorowane, dzieci i kobiety w ciąży. Warto zainwestować w odpowiednią maskę z filtrem HEPA, a także w oczyszczacz powietrza, który należy postawić w pokoju dziecięcym lub w sypialni. Jest to wydatek rzędu kilkuset złotych, ale szybko się zwróci – będziemy mniej chorować i oszczędzimy na lekach. 

FAKT: zwykły obywatel ma wpływ na smog

Jako kraj jesteśmy Chinami Europy, ale nie oznacza to, że nigdy nie będzie lepiej. Już udało nam się sporo zrobić, o czym można przeczytać w mojej rozmowie z prof. Maciejem Nowickim, dwukrotnym ministrem środowiska.

Co możemy zrobić jako obywatele żeby nie przyczyniać się do powstawania smogu? 

1. Zainwestować w czyste ogrzewanie, najlepiej w odnawialne źródła energii (w skrócie OZE, czyli np. pompy ciepła i kotły na pellet) lub gaz. Warto zainteresować się dotacjami, które można dostać na ten cel np. z pieniędzy unijnych (tzw. Regionalne Programy Operacyjne). Trzeba o to pytać w swojej gminie. 

2. Jeśli nie mamy możliwości przesiąść się na OZE/gaz, wymieńmy stary piec węglowy na kocioł spełniający wymogi dyrektywy Ekoprojekt. 

3. Ocieplić dom – w ten sposób możemy zmniejszyć zapotrzebowanie na ciepło nawet o połowę. Mniej zużytego paliwa oznacza mniej zanieczyszczeń. Dzięki oszczędnościom, taka inwestycja powinna się zwrócić w ciągu 8-10 lat.

4. Nie palić drewna w kominku – drewno jest wbrew pozorom bardzo wysokoemisyjne. Jeśli koniecznie chcemy mieć kominek – kupmy taki o sprawności min. 80%, ale nie palmy w nim w czasie epizodu smogowego. 

5. Używać ekologicznych środków transportu – stosujmy piramidę: pieszo/rower – transport publiczny – carpooling (wspólne przejazdy grzecznościowe) – samochód – samochód z silnikiem diesla. Raport „Dieselgate: WHO? What? How?” organizacji Transport & Environment z września 2016 roku pokazuje, że nawet nowoczesne diesle z normą Euro 5 i 6 spełniają normy emisji spalin wyłącznie w laboratoriach. Realne emisje w ruchu miejskim są często kilkukrotnie wyższe od tych „udowodnionych" w testach.

6. Popierać progresywnych polityków i kampanie na rzecz odnawialnych źródeł energii i czystego powietrza. Lajki, udostępnienia i podpisy pod petycjami są orężem, za pomocą którego organizacje ekologiczne wywierają presję na polityków. Dzięki udostępnieniom "zwykłych ludzi" na Facebooku, czytasz ten tekst, gdyż w efekcie zainteresował on media.

7. Edukować sąsiadów, znajomych, lokalne władze - alarmy smogowe pokazują, że działając oddolnie możemy naprawdę wiele osiągnąć! Jeśli chcesz działać na rzecz czystego powietrza - zgłoś się do jednego z alarmów zrzeszonych w ramach Polskiego Alarmu Smogowego.

MIT: polski rząd robi wiele, żeby zlikwidować smog 

Polski rząd od lat obija się w kwestii walki ze smogiem. Normy są tak ustalone, że alarm smogowy jest ogłaszany dopiero przy stężeniu pyłów zawieszonych równym 600% normy (sic!). Dla porównania we Francji alarm ogłasza się przy 160% normy. Najwyraźniej mamy inne płuca niż Francuzi. W Polsce robi się wszystko, żeby o problemie się nie mówiło, w myśl powiedzenia Lecha Wałęsy – stłucz pan termometr, nie będziesz miał gorączki. 

Co powinien zatem zrobić polski rząd?

1. Wspierać OZE i termomodernizację domów - z niewiadomych przyczyn VAT na ekologiczne paliwo – pellet – w Polsce wynosi 23%, a w Niemczech – 7%. Państwo polskie nie dopłaca Polakom do ocieplania domów, w efekcie 7 na 10 domów jest nieocieplonych albo ocieplonych słabo. Czesi czy Słowacy przeznaczają na ten cel 15-33 razy (!) więcej niż my (w przeliczeniu na mieszkańca). Tę lukę miał wypełnić program Ryś, ale został zlikwidowany przez rząd PiS zanim program zdążył wejść w życie.

2. Rozporządzenie o normach na kotły i rozporządzenie o jakości węgla 

Od lat czekamy na rozporządzenia normujące jakość kotłów i paliw dostępnych na polskim rynku. Dziś w obu kategoriach jesteśmy śmietniskiem Europy. Nasi południowi sąsiedzi, Czesi, to czego, nie sprzedadzą u siebie wysyłają do nas. Czas skończyć z tą paranoją. PO-PSL przez lata powtarzało, że prace nad rozporządzeniami się przedłużają. Dziś tę samą taktykę stosuje PiS. Trwają prace nad rozporządzeniem dotyczącym kotłów, a o normach jakości węgla rząd "myśli". 

3. Uchwały antysmogowe

Z tzw. ustawy antysmogowej, dzięki której sejmiki województw mogą określać UCHWAŁĄ dopuszczalne kotły i paliwa na danym obszarze skorzystał do tej pory tylko Kraków. Czas na inne miasta i województwa. Ustawa antysmogowa nie jest idealna, bo daje rządowi możliwość zrzucania odpowiedzialności za smog na samorządy, ale w fatalnej sytuacji w jakiej się znajdujemy - powinna być jak najszybciej wykorzystana. 

4. LEZ-y, czyli strefy niskiej emisji komunikacyjnej 

Ponad rok temu w trakcie prac nad ustawą antysmogową, posłowie wystraszyli się wprowadzenia stref niskiej emisji komunikacyjnej. Media zrobiły szum, że to zamach na prawa zwykłych ludzi i przepisy zniknęły z ustawy. A szkoda, bo to bardzo ważne rozwiązanie, które pozwoli miastom ograniczyć ruch w centrach miast. Podobny efekt można osiągnąć uwalniając stawki opłat za parkowanie, które od lat są w Polsce na niezmienionym poziomie. Przeciwko niskim stawkom opłat protestują samorządy, ale bezskutecznie, gdyż rząd boi się „gniewu ludu”.

5. Ministrowie do wymiany: prof. Szyszko, Krzysztof Tchórzewski i Konstanty Radziwiłł

Polityka Szyszki – jaka jest, każdy widzi. To najgorszy minister środowiska, jakiego można sobie wyobrazić. Krzysztof Tchórzewski – minister energii – próbuje zabetonować polską energetykę, na siłę broniąc węgla. Będziemy za to płacić przez lata: w zdrowiu, w skutkach zmian klimatu i w straconych szansach na rozwój sektora OZE. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł skompromitował się ostatnio wywiadem w TOK FM mówiąc, że smog jest problemem teoretycznym.


Marek Józefiak jest kampanierem organizacji ekologicznej Polska Zielona Sieć, w której zajmuje się tematyką klimatu i energii. Jest zaangażowany w kampanię na rzecz zielonej energii i efektywności energetycznej "Więcej niż energia" (http://wiecejnizenergia.pl) oraz w działania Podhalańskiego Alarmu Smogowego (http://zakopanebezsmogu.pl). Działa także w Polskim Alarmie Smogowym - inicjatywie zrzeszającej lokalne alarmy smogowe z całej Polski. Z wykształcenia jest prawnikiem. Jest absolwentem Szkoły Liderów Politycznych i Międzynarodowego Programu Stypendialnego Fundacji DBU i Fundacji im. Nowickiego. 


CZYTAJ TAKŻE:

Robert Kulig ma dwa zdjęcia. Na pierwszym widać Kraków z oddali. Na drugim, rentgenowskim, jego płuca. Reportaż Przemysława Wilczyńskiego >>>

Wstrzymaj oddech, jesteś w Polsce >>>

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

No i jak zwykle z ulgą się dowiedziałem, że za smog odpowiadają ministrowie PIS.

I kolega/koleżanka chyba nieuważnie przeczytał/a tekst... czyżby zbyt długi?

Niestety, obecna władza wstrzymuje niewielkie i niedostateczne działania antysmogowe poprzedniej. To chyba jasne proszę Pani(Pana). Nie chcę wchodzić w dyskusję polityczną, chodzi tylko o fakty.

Miliony domostw opalanych śmieciami z kopalń, odpadami z produkcji węgla. Elektrownie i ciepłownie zasilane 'narodowym', 'patriotycznym' węglem o nieraz podłej jakości. Miliardy złotych co roku dopłacane z naszej kieszeni nierentownym kopalniom pod dyktando górniczej mafii związkowej. Na koniec wielkie zdziwienie, że smród w zimie gęsty, że aż dusi. Oto cena, jaką płacimy za słabość wszystkich kolejnych rządów w Polsce, w szczególności po ekipie J. Buzka. Te same miliardy wyrzucane w błoto górniczej konsumpcji i idiotycznego wydobycia mogłyby zostać przeznaczone na przykład na dofinansowanie zmiany źródeł ciepła. Ale i my sami, Kowalski&Co, przyłożyliśmy nieraz rękę do generowania tego smrodu, popierając mniej lub bardziej świadomie górnicze burdy urządzane w obronie interesów tej kasty.

Dodaj komentarz

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Podobne teksty

Ewa Woydyłło-Osiatyńska, Michał Kuźmiński
Bartek Dobroch
Wojciech Ogrodnik, Ireneusz Krzemiński, Szymon Łucyk

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]