W Wigilię wieczorem Franciszek w bazylice św. Piotra otworzył Drzwi Święte, rozpoczynając Rok Jubileuszowy. Takie jubileusze obchodzi się w Kościele co 25 lat właśnie, dla upamiętnienia tajemnicy Wcielenia. Tym razem papież zaprasza do doświadczenia nadziei. Mottem jest zapewnienie św. Pawła: „Nadzieja nie zawodzi!” (Rz 5, 5). W pierwszej reakcji chcielibyśmy może zapytać: „czy na pewno?”. Bo naszym codziennym doświadczeniem bywa lęk, nieprzewidywalność jutra, zniechęcenie, sceptycyzm, pesymizm. Nierzadko myślimy, że wszystko, co w naszym życiu najlepsze, już było. Dlatego pozwolę sobie w ślad za papieżem przekazać Wam dwa życzenia.
Wzroku, który jest w stanie zobaczyć wokół nas znaki nadziei: „Konieczne jest – pisze Franciszek – zwrócenie uwagi na wiele dobra obecnego w świecie, aby nie ulec pokusie przekonania o byciu pokonanym przez zło i przemoc”. Doświadczenie Bożego Narodzenia to odkrycie, że w środku stajni można znaleźć Boga. Czy wśród smrodu i brudu można znaleźć dobro? Co znaczą te urodziny wobec śmierci dzieci w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie, w tylu miejscach Afryki? Wobec rozpanoszonego, bezczelnego zła, wojny, przemocy, gwałtu? Pośród całej tej stajni – jest małe Dziecko, Jego rodzice, kilku pasterzy. Czy tak ma wyglądać początek nowego świata? Czy to możliwe? Potrzeba przenikliwego wzroku. Takiego wszystkim życzę.
I drugie życzenie: życzę, byśmy mieli odwagę sami się stawać znakami nadziei. Być ludźmi pokoju. Odwiedzić kogoś w więzieniu. Ofiarować uwagę choremu. Przełamać uprzedzenia wobec migrantów. Otworzyć im drzwi z wielkoduszną gościnnością. Wyjść do ubogich. Dać czas samotnym: młodym i seniorom. Odważyć się na odpowiedzialne, ale i hojne „macierzyństwo i ojcostwo” w różnych wymiarach.
Stać się znakiem nadziei, tego serdecznie wszystkim życzę. Skąd wziąć tę nadzieję? Papież odpowiada: „Nadzieja rodzi się z miłości”. Mam nadzieję, bo kocham, bo wiem, że jestem kochany. I że nic nie jest w stanie przetrącić tej miłości. Patrzę na Boga, który dla mnie nie cofnął się przed narodzinami w stajni. Jego miłość nie umiera. Dlatego nie umiera też moja nadzieja.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















