Michnikiem rowu nie zasypano

Adam Michnik jest postacią historyczną. I nie zmieni tego faktu jakiekolwiek zamieszanie wokół jego osoby - nawet takie, które przypomina dyskusję rodem z warszawskiego magla.
Czyta się kilka minut

Jak bowiem inaczej nazwać to, co dzieje się po niezaproszeniu Michnika do Pałacu Prezydenckiego na obchody 40-lecia Marca '68? Żenujące tłumaczenia urzędników prezydenckiej kancelarii, dywagacje w stylu: "I tak by nie przyszedł", ostentacyjne odsyłanie Prezydentowi orderów przez poznańskich aktorów czy spekulacje skonfliktowanego z szefem "Gazety Wyborczej" socjologa. Zamieszanie podkręcają media, choć nie ulega wątpliwości, że u jego podstaw tkwi niemądra urzędnicza (czy tylko urzędnicza?) decyzja.

Na szczęście do całej sprawy rozsądny dystans zachowuje sam zainteresowany i niektórzy jego adwersarze. Jeden z nich - Rafał Ziemkiewicz, mimo krytycznego stosunku do dokonań Michnika po 1989 r., nie mógł uwierzyć, że w Kancelarii Prezydenta panuje taki bałagan "więc mógł to być świadomy gest. Jeśliby tak było, oznaczałoby to, że prezydent wpisał się w obyczaj fatalny i niestety coraz bardziej w naszym życiu powszechny. Obyczaj ten zamienia debatę publiczną w walkę na wyniszczenie (…). Zanika pojęcie »przeciwnik« - jest tylko wróg, którego trzeba zniszczyć całkowicie, odebrać mu wszelkie prawa i zasługi" ("Rzeczpospolita" z 7 marca).

Ale największy żal budzi to, że w maglu zaginęło gdzieś świetne przemówienie Lecha Kaczyńskiego i deklaracja o przyspieszonej procedurze odzyskiwania polskiego obywatelstwa przez marcowych emigrantów. Obecny Prezydent miał szansę choć w części zasypać rów historycznych podziałów w ocenie wydarzeń sprzed 40 lat, czego nie zrobili jego dwaj poprzednicy. Niestety, w dziejącym się panopticum odnoszę wrażenie, że rów jaki był szeroki, taki pozostał.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2008