#MeToo: najtrudniejszy skok łyżwiarki

„Powinnam być szczęśliwa, jednak już nie potrafię. Jestem sparaliżowana strachem. Miałam 15 lat. Byłam bezbronna, a on to wykorzystał. Dziś strach nie odpuszcza” – napisała Sarah Abitbol, francuska łyżwiarka figurowa, w autobiografii „Zbyt długie milczenie”.
Czyta się kilka minut
Sarah Abitbol i Stéphane Bernadis, brązowi medaliści Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie figurowym, Bratysława, styczeń 2001 r. / FOT. JACQUES DEMARTHON / AFP / EASTNEWS /
Sarah Abitbol i Stéphane Bernadis, brązowi medaliści Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie figurowym, Bratysława, styczeń 2001 r. / FOT. JACQUES DEMARTHON / AFP / EASTNEWS /

W wydanej w ubiegłym tygodniu książce oskarżyła swojego wieloletniego trenera Gilles’a Beyera o wielokrotne gwałty i wykorzystywanie seksualne. Sprawą zajęła się prokuratura. Trener wydał oświadczenie, w którym przyznał się do „niewłaściwych relacji z byłą podopieczną” i zapewnił, że jest do dyspozycji organów ścigania, jed-nak zaprzeczył oskarżeniom o gwałt.

Po wyznaniu 44-letniej dziś Abitbol milczenie przerwały trzy francuskie łyżwiarki: oprócz Beyera oskarżeni zostali inni trenerzy zrzeszeni we Fran-cuskiej Federacji Sportów Łyżwiarskich (FFSG): Jean-Roland ­Ra­cle i Michel Lotz. Sprawą zajmują się policja i prokuratura, angażuje się w nią także francuska minister sportu. Prezes FFSG Didier Gailhaguet podał się do dymisji – zapewniał, że dowiedział się o sprawie dopiero z książki.

Abitbol to jedna z największych gwiazd francuskiego łyżwiarstwa (rywalizowała w kategorii par sportowych ze ­Stéphane’em Bernadisem), jest wielokrotną medalistką mistrzostw Francji, Europy i świata.

Ciało, które dla Abitbol było narzędziem pracy, które od dziecka trenowała do wykonywania piruetów i skoków na granicy ludzkich możliwości, zostało jej brutalnie zabrane. Abitbol publicznym wyznaniem chce je odzyskać nie tylko dla siebie, ale też dla wielu innych kobiet i sportsmenek. To odwaga prawdziwej mistrzyni. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2020