Reklama

Męczące lato

Męczące lato

10.08.2020
Czyta się kilka minut
C

Cichooo! Ma być cisza!!!

Czy nie wyraziłam się jasno?!”.

Dzieci musiały zdrętwieć, bo zanikł nie tylko ich gwar, ale nawet brzdęk sztućców. Głos opiekunki kolonii jest donośny – wydaje się jakby to on, nie wiatr, ruszał firankami w uchylonych oknach stołówki. Taśma, która oddziela ją od tarasu, to znak: podczas epidemii wakacje odbywają się pod specjalnym nadzorem.

W tych dniach, kiedy bijemy rekordy liczby nowych zachorowań, przepełnione plaże Władysławowa stają się symbolem naszego lekkoduchostwa. Z danych uzyskanych na podstawie analizy lokalizacji telefonów komórkowych wynika, że na urlop chętniej wybieramy bliskie regiony. Ale w kolejkach po lody i na korytarzach domów wczasowych kontakt jest nie do uniknięcia.

I tutaj, w jednej z wsi Beskidu Niskiego, izolacja nie jest możliwa. Para motocyklistów zatrzymała się właśnie przy pierwszej od granicy restauracji. Odczepiają taśmę, wchodzą do środka, dzieci z kolonii znów na moment milkną.

Pić im się chce. ©℗

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]