Jej filmy towarzyszą mi od kilku dekad. „Aktorzy prowincjonalni”, oddający duszny klimat schyłku lat 70. „Gorączka” oglądana solidarnościową jesienią ‘81 z wewnętrznym buntem (film o klęsce? przecież wygramy!). Potem połowa lat 80. i porażające „Gorzkie żniwa” w Dyskusyjnym Klubie Filmowym „Mikro” (czegóż tam nie pokazywano!). Premiera „Europy, Europy” w kinie Wanda, podczas Festiwalu Kultury Żydowskiej w roku 1990. „Tajemniczy ogród”, też w Wandzie (ostatni film, na który zabrałem moją Mamę). Bliski mi przesłaniem „Pokot”. „Obywatel Jones” i „Szarlatan”. A jeszcze Agnieszka Holland jako osoba publiczna, wyjątkowo wiarygodna i konsekwentna w obronie wartości, które są jej bliskie.
Natychmiast więc zabrałem się za książkę Karoliny Pasternak – i bardzo ją polecam. Bo odtwarza biografię świetnej reżyserki szczegółowo, poczynając od rodzinnej genealogii, czyli historii Ireny Rybczyńskiej i Henryka Hollanda. Bo autorka korzysta z bliskości, jaka połączyła ją z bohaterką i często oddaje jej głos, zawsze jednak trzymając się wspólnie ustalonych granic. Przypomina traumę, jaką była dla Agnieszki Holland śmierć ojca, chyba jednak samobójcza. Wnikliwie analizuje kolejne jej filmy, bez natrętnego biografizmu szukając w nich śladów osobistych doświadczeń (jak w niedocenionym filmie „Olivier, Olivier”). Odtwarza epizod jej praskich studiów w FAMU – ważny z wielu powodów (małżeństwo z Laco Adamikiem, doświadczenie kina czeskiego w rozkwicie oraz klęski Praskiej Wiosny i więzienia). Pokazuje, jak dramatyczną walkę stoczyć musiała w latach 80. Holland-emigrantka, by w ogóle przetrwać, i jak nieoczywisty był później jej sukces amerykański. Cytując zaś wypowiedzi bliskich, w tym siostry i córki, buduje portret kobiety mocnej i zahartowanej, umiejącej obronić swoją pozycję w męskim świecie filmu i pasjonującej się polityką – a równocześnie ciepłej i opiekuńczej, godzącej się z rolą „matriarchy rodu”, jak to nazywa autor „Idy” Paweł Pawlikowski.
Na koniec kropla dziegciu – pod adresem wydawcy. Na odwrocie okładki wybito zdanie: „Agnieszka Holland w tej książce po raz pierwszy odsłania całą prawdę o swoim życiu”. Mogło być gorzej („Agnieszka Holland przerywa milczenie”) – ale, pomijając oczywisty fakt, że nikt z nas nie zna o swoim życiu „całej prawdy”, czy naprawdę, bratni Znaku, wydając dobrą i poważną książkę musisz puszczać oko do czytelników Pudelka? ©℗

Karolina Pasternak, HOLLAND. BIOGRAFIA OD NOWA, Wydawnictwo Znak, Kraków 2022, ss. 458
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















