Matematyka i nauczyciele

Można na to spojrzeć jak na przełom: nauczyciele nie cieszyli się z podwyżek od 2012 r.
Czyta się kilka minut

Ale niedługo po 1 kwietnia, kiedy weszły w życie nowe stawki dla tej grupy zawodowej, o rewolucji mówić trudno. Raz, że stosowne rozporządzenie szefowa resortu edukacji podpisała pod koniec marca, przez co niektórzy nie dostali jeszcze „nowych” pensji. Dwa, że wchodzące w życie w tym roku pięcioprocentowe podwyżki w przypadku wielu nauczycieli można uznać za ledwie rekompensatę utraconego w styczniu dodatku mieszkaniowego. Trzy: sama skala podwyżek nie robi piorunującego wrażenia, gdy spojrzeć na tabelę minimalnych wynagrodzeń przed i po zmianie. Wynika z niej, że największy możliwy awans finansowy to 2 tys. zł w skali całego roku.


2000

Tyle złotych wynosi, w skali rocznej, najwyższa możliwa podwyżka dla nauczyciela.


Nauczyciel stażysta i kontraktowy zarobią teraz minimalnie nieco ponad 2400 zł ­brutto miesięcznie, czyli o 123 zł więcej niż do tej pory.

Mianowany będzie pobierał co najmniej 2824 zł (o 143 zł więcej), zaś dyplomowany – tych jest w Polsce najwięcej – dostanie pensję nie mniejszą niż 3317 zł, co oznacza podwyżkę o 168 zł. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2018