Mapa i terytorium

Obecny minister spraw wewnętrznych po wnikliwym przeanalizowaniu facebookowego wpisu jednego z „prawicowych dziennikarzy śledczych” – niejakiego Gadowskiego – wyraził obawę co do Przystanku Woodstock.
Czyta się kilka minut

Ponieważ jest to wedle facebookowego posta „najgorzej chroniona impreza”. Niebezpieczeństwo ataku Synów Proroka na Owsiaka jest na tyle ogromne, że Przystanek należałoby właściwie zastopować, żeby pokrzyżować (nomen omen) zakusy Półksiężyca na „najbardziej katolicki kraj w Europie”. Logiczne? Niemożebnie.

Powściągnijmy w tym miejscu konie, zastopujmy nieco odbywającą się na bezkresach internetu husarską szarżę niejakiego Gadowskiego na polakożerczych islamistów, aby podzielić się garścią (ale nie piąchą) trzech uwag o charakterze wyjaśniającym. 1. Każdy prawicowy dziennikarz jest ex definitione śledczy w ramach obecnej totalnej władzy. 2. Każdy minister obecnej totalnej władzy jest ex definitione ministrem spraw wewnętrznych. 3. Każdy przystanek jest dla ministrów obecnej totalnej władzy oraz jej śledczych dziennikarzy lepszy od Przystanku Woodstock. Przystaną gdzie bądź, byle nie na Owsiaka, który znajduje się zdecydowanie poza ich „politycznym obozem”.

W ten sposób pani premier może pleść androny, że dzięki obecnemu rządowi polskie dzieci mogą wstać z kolan, aby wyjść do klubu i nie wylecieć w powietrze oraz aby pójść do szkoły i nie dostać nożem, tudzież aby pójść na plac zabaw i nie zostać gejem. Dzięki obecnemu rządowi po trzykroć ocalone polskie dziatki następnie udadzą się na strzelnicę, gdzie z automatu oddadzą serię do sylwetki uciekającego uchodźcy. Wszystko to w pozycji wyprostowanego białego człowieka w najbardziej katolickim kraju w Europie, po powstaniu – z kolan, oczywiście. Natomiast jeśli pani premier wraz z ministrem wewnętrznych spraw mieliby wyznaczyć jedno miejsce, do którego idąca ręka w rękę ocalona przez nich dziatwa miałaby się nie udać – byłby to Przystanek Woodstock, który w związku z tym musi się stać „najgorzej chronioną imprezą”.

Facebookowy ekspert Gadowski zapewne trafił do przekonania ministra spraw wewnętrznych bezbłędną argumentacją, której na razie jeszcze nie ujawnia, ale już zaprasza na spotkanie ze sobą oraz swoją książką w przystępnej cenie. Zacytujmy dosłowne brzmienie posta, który spowodował lawinę, bo ojczyzna-polszczyzna Gadowskiego iście sienkiewiczowska: „W ISIS działa sekcja Europejczyków szkolonych do ataków w Izraelu. Kilku z nich jest jednak nakierowywanych na Polskę. Są tam mapy Krakowa i Warszawy oraz Częstochowy”. Hm... Coś się nie zgadza? Brak mapy Woodstock? Tym gorzej dla Owsiaka. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2017