Małgorzata Kordowicz: Mała i wielka litera

Ci spośród Państwa, którzy nie mieli dotychczas okazji przyjrzeć się bliżej otwartemu zwojowi Tory, być może będą tego słuchać jak bajki o żelaznym wilku.
Czyta się kilka minut
Fot. GRAŻYNA MAKARA /
Fot. GRAŻYNA MAKARA /

Oto np. w języku hebrajskim nie ma wielkich i małych liter – początek zdania, tytułu czy nazwa własna nie są w żaden sposób wyróżnione. Tym niemniej w zwoju, poza niektórymi znakami alfabetu tradycyjnie ozdobionymi koronkami, znajdziemy jeszcze trochę niespodzianek: litery innej wielkości niż pozostałe, o nietypowym kształcie oraz tzw. kropkowane – z towarzyszącymi im maciupkimi niby-gwiazdkami. Zgodnie z tradycją, każdy ze znaków alfabetu pojawia się w Biblii hebrajskiej jednorazowo w rozmiarze mniejszym niż pozostałe litery i jeszcze ponownie w rozmiarze większym. Wszystkie te nietypowe znaki stanowią ułamek spośród 304 805 w całej Torze, w dodatku zwój będzie uznany za koszerny (czyli nadający się do publicznego odczytywania zeń) nawet wówczas, gdy ma poszczególne litery zawsze równej wielkości i bez żadnych ozdóbek.

Łacińskie tytuły poszczególnych ksiąg Tory – a w ślad za nimi również ich polskie tłumaczenia – są jednowyrazową próbą ujęcia ich treści. Tymczasem ich nazwy hebrajskie są jeszcze odbiciem pradawnej praktyki: to ich pierwsze znaczące słowo. Księga Kapłańska nazywa się po hebrajsku „Wajikra”, czyli „(I) zawołał”. Kto do kogo? Najwyższy do Mojżesza z Namiotu Spotkania (Cylkow: przybytku zboru), by udzielić mu szczegółowych instrukcji dotyczących składania ofiar.

W tym pierwszym słowie nowej księgi napotykamy niespodziankę: alef, ostatnia litera wyrazu wajikra, jest zdecydowanie mniejsza od sąsiadek. To oczywiście nie do pomyślenia, by fakt ów umknął uwadze komentatorów. Dość zgodnie upatrują w nim kolejny dowód, iż „Mojżesz, jako człowiek, był skromnym bardzo, bardziej niż który człowiek na ziemi” (Lb 12, 3; Cylkow). Współcześnie parafrazując jeden z głosów z przełomu średniowiecza i renesansu: Nasz Nauczyciel unikał poklasku i świateł reflektorów, Wszechwieczny musiał go więc wywołać, by ten wkroczył na scenę.

Sudyłkowski, wnuk założyciela chasydyzmu, zauważa, że pozbawiony ego Mojżesz podchodził z pietyzmem do każdej nauki płynącej z Tory. Nic nie było dlań zbyt błahe, za bardzo oczywiste lub zanadto znajome, by nie poświęcić temu uwagi. Dzięki takiej postawie odkrył prawdziwe skarby.

Gdzie w Biblii hebrajskiej znajdziemy powiększone alef? W słowie otwierającym Księgę Kronik, czyli w imieniu Adama. Tu z kolei jest to wyrazem rozbuchanego ego pierwszego człowieka, który poczuł się zanadto koroną dzieła stworzenia. Mojżesz swoim małym alef zrównoważył pychę Adama. Albowiem można pełnić kluczową rolę w historii ludzkości, a jednak pozostać skromnym. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Mała i wielka litera