Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Magazyn Literacki „Książki w Tygodniku”

Magazyn Literacki „Książki w Tygodniku”

15.05.2016
Czyta się kilka minut
Po końcu cesarstwa.
Okładka dodatku – Magazyn Literacki: Franciszek Józef, cesarz Austro-Węgier, 1916 r. Fot. Atelier Carl Pietzner, 1916 r. / ULLSTEIN BILD / GETTY IMAGES
J

Joseph Roth napisał kiedyś, że jako młody człowiek żywiołowo i nieustępliwie zwalczał Franciszka Józefa, dlatego teraz (a pisał to jako twórca już w pełni świadomy) może sobie pozwolić na głoszenie chwały jego imperium i współtworzenie mitu cesarstwa. Żadnego mitu nie powołuje się do istnienia bezkarnie, zwłaszcza w tak burzliwej epoce, jaką była nowoczesność. Roth był za to później krytykowany. Wypominano mu historyczną i polityczną krótkowzroczność, ignorowanie przemian społecznych, które doprowadziły do powstania nowych ideologii, już niebawem mających ogarnąć swym zasięgiem całą Europę. Ta krytyka jest zasadna, ale być może jej ostrze operuje tak zamaszyście, że odcina również te elementy stworzonej przez Rotha (i innych pisarzy europejskich tamtego czasu) opowieści, które wciąż są dla nas cenne.

Być może – oto nasze pytanie, które poddajemy Państwu pod rozwagę – moment upadku cesarstwa habsburskiego (chwila rozpadu pewnego tworu polityczno-kulturowego, istniejącego tak długo, że w pewnym momencie wydawał się wiecznotrwały) to zarazem początek pewnych procesów, które z pewnej perspektywy okazują się życiodajne. Procesy te można uchwycić właśnie na poziomie opowieści – tam, gdzie kulturowa komunikacja przybiera nieco intensywniejszy charakter: w wierszach, powieściach, esejach, rozprawach filozoficznych. Upadek określonej formacji daje być może szansę na urefleksyjnienie pewnych doświadczeń, które pozostają dla nas nieuchwytne w chwilach ideologicznego wzmożenia, gdy polityczne szczekaczki nieustannie emitują kolejne komunikaty.

Nie chodzi bynajmniej o to, by skryć się przed nimi za zasłoną mitu o niegdysiejszej świetności wielonarodowego tworu politycznego. Idzie – jak zawsze w naszym przypadku – o to, by jeszcze raz przeczytać literaturę, która powstała na gruzach habsburskiej monarchii, i sprawdzić, czego możemy się z niej dziś nauczyć. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]