Magazyn Literacki „Książki w Tygodniku”

Po końcu cesarstwa.
Czyta się kilka minut
Okładka dodatku – Magazyn Literacki: Franciszek Józef, cesarz Austro-Węgier, 1916 r. / Fot. Atelier Carl Pietzner, 1916 r. / ULLSTEIN BILD / GETTY IMAGES
Okładka dodatku – Magazyn Literacki: Franciszek Józef, cesarz Austro-Węgier, 1916 r. / Fot. Atelier Carl Pietzner, 1916 r. / ULLSTEIN BILD / GETTY IMAGES

Joseph Roth napisał kiedyś, że jako młody człowiek żywiołowo i nieustępliwie zwalczał Franciszka Józefa, dlatego teraz (a pisał to jako twórca już w pełni świadomy) może sobie pozwolić na głoszenie chwały jego imperium i współtworzenie mitu cesarstwa. Żadnego mitu nie powołuje się do istnienia bezkarnie, zwłaszcza w tak burzliwej epoce, jaką była nowoczesność. Roth był za to później krytykowany. Wypominano mu historyczną i polityczną krótkowzroczność, ignorowanie przemian społecznych, które doprowadziły do powstania nowych ideologii, już niebawem mających ogarnąć swym zasięgiem całą Europę. Ta krytyka jest zasadna, ale być może jej ostrze operuje tak zamaszyście, że odcina również te elementy stworzonej przez Rotha (i innych pisarzy europejskich tamtego czasu) opowieści, które wciąż są dla nas cenne.

Być może – oto nasze pytanie, które poddajemy Państwu pod rozwagę – moment upadku cesarstwa habsburskiego (chwila rozpadu pewnego tworu polityczno-kulturowego, istniejącego tak długo, że w pewnym momencie wydawał się wiecznotrwały) to zarazem początek pewnych procesów, które z pewnej perspektywy okazują się życiodajne. Procesy te można uchwycić właśnie na poziomie opowieści – tam, gdzie kulturowa komunikacja przybiera nieco intensywniejszy charakter: w wierszach, powieściach, esejach, rozprawach filozoficznych. Upadek określonej formacji daje być może szansę na urefleksyjnienie pewnych doświadczeń, które pozostają dla nas nieuchwytne w chwilach ideologicznego wzmożenia, gdy polityczne szczekaczki nieustannie emitują kolejne komunikaty.

Nie chodzi bynajmniej o to, by skryć się przed nimi za zasłoną mitu o niegdysiejszej świetności wielonarodowego tworu politycznego. Idzie – jak zawsze w naszym przypadku – o to, by jeszcze raz przeczytać literaturę, która powstała na gruzach habsburskiej monarchii, i sprawdzić, czego możemy się z niej dziś nauczyć. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2016