Reklama

Lisowczyk z łasiczką

Lisowczyk z łasiczką

06.05.2019
Czyta się kilka minut
„Szczerze mówiąc, średnio się tym interesowałem” – zaczyna premier odpowiedź na pytanie o cenzurowanie sztuki w Polsce, zastrzegając uprzednio, że bananów właściwie nie jada.
P

Przeanalizujmy tę wypowiedź: 1. mówi szczerze 2. interesuje się średnio. W to pierwsze wierzę średnio, to drugie jest bardzo interesujące. Premier kulturą interesuje się średnio, czyli wcale. Z wykształcenia historyk, więc może jednak trochę mógłby poudawać, ale nie musi, po prostu puszcza oko do elektoratu, że to jakieś fanaberie garstki błędu statystycznego, co to mu się w głowie poprzewracało… Sztuką się interesować? Żeby jeszcze malarstwo, obraz ładnie oprawiony, z – dajmy na to – damą wyposażoną w łasiczkę. Ale performerki? Przecież na to patrzą dzieci ze szkolnych wycieczek, powieśmy tam ładnego lisowczyka i będzie narodowe muzeum. Po co jest sztuka? Na tle lisowczyka można ugościć zagraniczną głowę państwa – dajmy na to Orbána – i będzie ładne zdjęcie, a na tle Natalii LL zarówno Orbán, jak i Morawiecki mocno zbledną. Decorum jest podstawą, wiedzą to wszyscy historycy...

2701

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Redaktor I: Banan stał się w ostatnich dniach symbolem aktu politycznego. Czy jeśli chodzi o wycofanie prac, kontrowersyjnych dzieł, jedno z nich polega na właśnie takim sugestywnym spożywaniu banana, opozycja mówi, że to jest taka egzemplifikacja rządów Prawa i Sprawiedliwości, najpierw coś się wycofuje, potem się przywraca, i generalnie cierpi na tym wolność słowa, i te protesty właśnie z tymi bananami, które były na jednym z tych wycofanych dzieł sztuki, czy też serii fotografii, posłużyły właśnie jako taki manifest. Czy coś tutaj jest? Redaktor II: Czy ideologizujecie sztukę w takim aspekcie? Premier: Szczerze mówiąc, średnio się tym interesowałem". Przekaz dnia do zapamiętania: . Premier kulturą interesuje się średnio, czyli wcale. Serio?

Panie Klata, ja bym unowocześnił ten "film" z bananem. Proponuję obsadzić pana w roli konsumenta, a w ostatnim ujęciu polać banana obficie białawym jogurtem. Uważam, że Muzeum Narodowe zasługuje na najwyższą klasę, nie sądzi Pan?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]