Banan krzepi

Czyta się kilka minut
 / ARCH. PRYWATNE
/ ARCH. PRYWATNE

MONIKA OCHĘDOWSKA: Przerobiliśmy właśnie krótką lekcję sztuki współczesnej, z której wynika, że niewiele o niej wiemy.

KAROL SIENKIEWICZ: Nie generalizowałbym. Sytuacja wokół „Sztuki konsumpcyjnej” Natalii LL pokazała, że prace sprzed ponad 40 lat wciąż mają siłę oddziaływania. Wiralowość „Sztuki” w mediach społecznościowych i demonstracja pod Muzeum Narodowym w Warszawie ujawniły humorystyczny potencjał tej pracy. Ludzie robiący sobie zdjęcia z bananem w ustach znakomicie odczytali jej przesłanie i – poprzez powtórzenie gestu artystki – uaktualnili je.

Ja całą sytuację odebrałem pozytywnie – byłem zdziwiony, jak wiele osób podjęło wyzwanie rzucone przez Natalię LL w połowie lat 70. A jeśli ktoś nie przerobił lekcji sztuki współczesnej, to dziennikarze, którzy pytają bezradnie, czy to na pewno jest sztuka.

Może ekspozycje muzeów są zbyt hermetyczne?

Nie, muzea, centra sztuki współczesnej i galerie mają rozbudowane działy komunikacji i edukacji. Oferta polskich instytucji sztuki jest szeroka – od lekcji muzealnych kierowanych do uczniów, przez oprowadzania, wykłady, audio­przewodniki, po programy adresowane do seniorów. Jeśli ktoś pierwszy raz w życiu znajdzie się na wystawie sztuki współczesnej, może się oczywiście czuć nieco zagubiony. Ale instytucje często zabiegają właśnie o takich odbiorców, poszukują sposobów na poszerzenie publiczności.

Jak świadomie uczestniczyć w sztuce współczesnej?

Przede wszystkim trzeba się pozbyć pewnych założeń – czym sztuka powinna być, jak powinna wyglądać. Pozwolić się zaskoczyć. To dotyczy zarówno osób, które świetnie się w sztuce orientują, jak i tych, którym się wydaje, że jej nie rozumieją. Dzieła sztuki nigdy nie poznamy do końca, jego znaczenia są zmienne, zależne od tego, kto patrzy. Ale właśnie to jest w sztuce tak bardzo pociągające. ©℗

KAROL SIENKIEWICZ jest krytykiem i historykiem sztuki, autorem książek o sztuce krytycznej.

Czytaj także:

Stanisław Mancewicz: O rzeczach strasznych

Jan Klata: Lisowczyk z łasiczką

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2019