Lektor o książce „Malik” Else Lasker-Schüler

„Była zjawiskiem” – rozpoczyna swoje posłowie Andrzej Kopacki, najkrócej jak można ujmując osobowość i dzieło tej niezwykłej pisarki.
Czyta się kilka minut
 /
/

Pochodząca z rodziny żydowskiej, po ojcu aszkenazyjskiej, po matce sefardyjskiej, znalazła się w kręgu niemieckiej bohemy przełomu XIX i XX wieku. Nazwana przez Petera Hille „czarnym łabędziem Izraela”, wysoko ceniona przez Gottfrieda Benna, w którym nieszczęśliwie się kochała, była przez dziesięć lat żoną lewicowego krytyka Herwartha Waldena, zamordowanego potem w ZSRR.

Po dojściu Hitlera do władzy wyemigrowała do Szwajcarii, skąd jeździła do Palestyny – zmarła tuż przed końcem II wojny w Jerozolimie. Poetka miłości zmysłowej, budowała na poły fantastyczny świat, w którym bliscy jej ludzie i ona sama pojawiali się w orientalnych maskach i przebraniach; coraz ważniejszy stawał się też dla niej temat żydowski. Spory wybór jej wierszy wydała u nas Wanda Markowska („Gwiazdy Tartaru”, PIW 1988).

Fantastyczna sceneria tworzy tło powieści „Malik” (1919). Pierwszą jej część wypełniają listy, których adresatem (i adresatem dedykacji całości) jest Franz Marc – wybitny malarz-ekspresjonista z monachijskiej grupy „Der Blaue Reiter” (Błękitny Jeździec), podejmujący motywy animalistyczne w formie bliskiej abstrakcji, poległy podczas Wielkiej Wojny pod Verdun i występujący tu jako Ruben. Listy pisze hermafrodyczny książę Jusuf Abigail, jego rzekomy brat przyrodni. Jusuf z Teb, pojawiający się też w pracach graficznych Lasker-Schüler, to – jak pisze Kopacki – „bodaj najwyrazistsza z jej przybranych tożsamości, w której kondycja artystyczna poetki wchodzi w mariaż z majestatem władzy monarszej”.

Można też przyjąć – dodaje – że w tożsamości tej „znajduje wyraz jej aspiracja artystyczna: radykalny sprzeciw wobec kulturalnych i ekonomicznych konwencji świata mieszczańskiego w imię racji sztuki”. Utwór drugi, „Artur Aronimus” (1932, istniejący także jako dramat), to wysnuta z narracji rodzinnej historia żydowska, w której jest i mrok pogromowej grozy, i utopia żydowsko-chrześcijańskiego pojednania. Odwiedziny ziemi Izraela zaowocują później „Krainą Hebrajczyków” (1937), konfrontującą mityczną wizję z rzeczywistością – tej książki jeszcze po polsku nie mamy. ©℗

Else Lasker-Schüler, MALIK. HISTORIA CESARZA ARTUR ARONIMUS. HISTORIA MOJEGO OJCA, Przekład i posłowie Andrzej Kopacki. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2023, ss. 240.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2023