Lekarzu, ulecz samego siebie

Na bulwersujący wywiad w „Do Rzeczy” środowisko psychiatrów zareagowało błyskawicznie, kompetentnie i etycznie. Tu widzę „dobrą zmianę” – nie w stygmatyzacji opozycji.
Czyta się kilka minut
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. Grażyna Makara
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. Grażyna Makara

Nie po raz pierwszy publicystyka „Do Rzeczy” jest od rzeczy. Przykładem był bulwersujący wywiad z prof. Łukaszem Święcickim, ordynatorem Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii, pt. „Symptomy obłędu udzielonego” (16-22 maja), w którym doszło do naruszenia kodeksu zawodowego psychiatry. Warszawski lekarz opisywał w nim osoby o odmiennych od niego poglądach politycznych jako zaburzone psychicznie; „diagnozował” wypowiedzi innych osób bez ich zgody; przytaczał rozmowy z pacjentami, w których starał się wpływać na ich światopogląd z pozycji władzy i autorytetu na zasadzie: „masz być zdrowy, bo ja ci mówię, co jest prawdą”, „masz zmienić zachowanie, bo ja mam właściwe poglądy polityczne”.

Wobec owego jednoznacznego przekroczenia kompetencji psychiatry napisałem w serwisie TygodnikPowszechny.pl komentarz pt. „Psychiatra rządowy”. Zaraz po nim pojawiły się reakcje ze strony samych psychiatrów: Oświadczenie Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, sygnowane przez jego prezesa, prof. Andrzeja Rajewskiego, komentarz Przewodniczącego Sekcji Naukowej Psychoterapii PTP prof. Bogdana de Barbaro oraz „List otwarty psychiatrów” z różnych środowisk akademickich i klinicznych w Polsce.

W związku z kierowaną wobec siebie krytyką prof. Święcicki wydał 20 maja oświadczenie, w którym stwierdził: „Jedynym celem mojej wypowiedzi było zwrócenie uwagi na to, że niektóre nieodpowiedzialne wypowiedzi polityków mogą wywierać zły wpływ na osoby o wrażliwej psychice. Uważam również, że w Polsce nie można mówić ani o stanie wojennym, ani o zagrożeniu demokracji” – i całą odpowiedzialność przerzucił na redakcję pisma, która miała go zmanipulować.

Wydaje mi się, że gorzej chyba bronić się nie można, traktując teraz czytelników tak, jakby byli analfabetami. Najpierw cierpieli na „psychozę udzieloną”, a teraz byliby upośledzeni poznawczo, nie potrafiąc czytać ze zrozumieniem. Przykre, że profesor, który siebie stawiał za wzór równowagi psychicznej, zachowuje się jak uczeń przyłapany na ściąganiu. Trudno mi uwierzyć w jego skruchę, skoro w oświadczeniu nie ma żadnego merytorycznego odniesienia się do stawianych mu zarzutów – jest wyłącznie usprawiedliwianie siebie.

Pocieszające, że środowisko psychiatrów zareagowało błyskawicznie, kompetentnie i etycznie. Tu widzę „dobrą zmianę” – nie w stygmatyzacji opozycji na łamach sprzyjającego rządowi pisma, bo już „nam” wolno.

Może teraz nauczymy się rozmawiać o Polsce w inny sposób?

Ks. dr JACEK PRUSAK SJ jest psychologiem, psychoterapeutą, publicystą i członkiem redakcji "Tygodnika Powszechnego". Adiunkt w Katedrze Psychopatologii i Psychoprofilaktyki Akademii Ignatianum w Krakowie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2016