Lek na depresję

Jeśli ktoś walczy z wiosennym kryzysem i nie może doczekać się lata – ta książka jest dla niego. I cała „Trylogia z Korfu”, której dalsze części wkrótce zostaną wznowione.
Czyta się kilka minut

Opowieść chłopca o cudownych latach na greckiej wyspie, o nieco ekscentrycznej rodzinie, poznanych tam przyjaciołach i o narodzinach własnej zoologicznej pasji mieści się w najlepszej tradycji angielskiej prozy humorystycznej. Oparta została na faktach, choć nie stanowi ich dosłownego zapisu. Autor skomponował ze wspomnień uwodzicielski obraz utraconej arkadii, słonecznego świata bez cieni, w którym każdy chciałby natychmiast zamieszkać.

Gerald Durrell (1925–1975), przyrodnik i pisarz, twórca ogrodu zoologicznego na wyspie Jersey, ośrodka ratowania rzadkich i wymierających gatunków zwierząt, rzeczywiście jako dziesięciolatek zamieszkał na Korfu, wraz z owdowiałą matką Louisą, najstarszym bratem Lawrence’em – w przyszłości autorem „Kwartetu aleksandryjskiego” i „Kwintetu awiniońskiego”, drugim bratem Lesliem, miłośnikiem broni, oraz siostrą Margo. Prawdziwe są też postaci przyjaciół, którzy wspierali Durrellów podczas ich pobytu na wyspie: doktora Theodore’a Stephanidesa, półkrwi Anglika, i taksówkarza Spirosa Halikiopulosa, zwanego Americanos (bo spędził kilka lat w Chicago). Wszyscy sportretowani zostali w tonacji buffo (choć nie wszyscy byli z tego zadowoleni), a całość opowieści składa się z ciągu scen i epizodów niesłychanie zabawnych, w których istotną rolę odgrywa fauna Korfu, włącznie z zaskrońcami, gekonami i skorpionami. Autorką przekładu jest jedna z najlepszych polskich tłumaczek. Czegóż chcieć więcej?

Pisałem tu niedawno o książce Michaela Haaga, której autor zweryfikował i uporządkował fakty dotyczące pobytu Durrellów na Korfu. Zauważył np., że Gerald pominął osobę żony Lawrence’a, Nancy – być może dlatego, że gdy „Moja rodzina...” ukazała się w 1956 r., Lawrence był już żonaty z Eve Cohen, pierwowzorem Justyny z „Kwartetu...”. Haag opisał też wcześniejszą historię Durrellów, która tłumaczy ich niechęć do zadeszczonej i reumatycznej Anglii: wszyscy, i rodzice, i dzieci, urodzili się w Indiach, a do ojczyzny przodków przyjechali dopiero po śmierci Durrella-ojca w roku 1928. Korfu miało być lekiem dla pogrążonej w depresji Louisy – i lek zadziałał. Książka jej najmłodszego syna działa podobnie. ©℗

Gerald Durrell MOJA RODZINA I INNE ZWIERZĘTA, przeł. Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Noir sur Blanc, Warszawa 2019, ss. 290.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2019