Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kwoty

Kwoty

27.06.2017
Czyta się kilka minut
Lepiej zapłacić i mieć święty spokój – uważa Paweł Kukiz.
L

Lepiej zapłacić i mieć święty spokój – uważa Paweł Kukiz. Ktoś wyliczył, że wyjdzie po niecałej złotówce na obywatela: „Nawet niech będzie to kosztowało złotówkę, to lepiej zapłacić i mieć święty spokój” – pisze więc poseł na Sejm RP.

Złotówka od łba. Co to jest złotówka? Każdego stać. Zrzućmy się solidarnie, jesteśmy przecież solidarnym narodem. Wepchnijmy przegniłym poprawnością polityczną eurokratom do ich spasionych na naszej krzywdzie gąb te pieniądze, niech się nażrą. Trudno, nasza strata. Ale przecież jaki zysk! Zapłacone, więc wara od przedmurza. Kupimy sobie wolność od rozterek, jak się kupowało kiedyś wieczne grzechów odkupienie. I skończą się szantaże, skończy się szaleństwo brukselskich elit wymierzone w nasze dobre imię, skończy się lewacka propaganda próbująca nas mamić obrazkami niby to niewinnych kobiet i dzieci. Zapłacone. Kwit na czyste sumienie wydany....

5276

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jako naród kierujemy się taką głupio- mądrą zasadą, co je twoje to je moje, a co moje tego nie rusz. Nareszcie po tylu latach kopania nas po dupach, czegoś się dorobiliśmy, nieważne dzięki komu, ale coś posiadamy. Zachłyśnięcie się suto zastawionym stołem, autem na podjeździe, wyremontowanym albo i nowym mieszkaniem, nawet domkiem z ogródkiem, zupełnie pozbawiła nas chęci dzielenia się. Duch chytrości, skąpstwa jaki w nas wstąpił, sączy jak gąbka propagandę płynącą z eterów narodowych mediów. Tego właśnie od władzy oczekujemy i tym pragniemy się karmić, co tam złotówka, stówki nie pożałujemy. Jak dziś pamiętam te pustki na ulicach za komuny gdy leciał Dziennik Telewizyjny, gdyby ówczesną władzę było stać na to czym dysponuje obecna, żadna siła komuny by nie obaliła. Jako naród kolaborowaliśmy z niemieckim okupantem, z o wiele większym zapałem robiliśmy to z komunistami i dziś zdecydowana większość z nas przyzwoitość schowa do kieszeni - bez obaw. Uchodźców zresztą nigdy nie zabraknie, z tym się zgadzam całkowicie - wpuścisz jednego, dziesięciu ich przylezie. Wszyscy oni będą wygłodniali nędzni i wołający o pomstę do nieba. Żeby mieć pełną michę trzeba być egoistą, to też żadna nowość. Dzielą się zazwyczaj z innymi ci, którzy tej miski pełnej nie mają. I jeszcze jedno. Może by tak przycisnąć polityków, aby zmusili tych pajaców w Syrii i innych w wojujących krajach, do zakończenia bratobójczych wojen. Nie jest to możliwe? Ależ tak, przy takim potencjale militarnym i gospodarczym zachodu to nie byłby zbytni kłopot. Pytanie jest tylko takie - po co. Przecież tam można urządzić sobie poligon do zdobywania kolejnych sprawności własnych wojsk, wypróbować nowe rodzaje broni….. I tak jest za wiele ludziów na tej ziemi, jeden w te , czy wewte co za różnicą. Owa szlachetność w pomaganiu uchodźcom nie jest bezinteresowna, ani Rosja, ani Ameryka z tym problemu nie ma jakoś.

Za dużo w moich oczach obrazów takich jak ten: "W 2006 zamordowano arcybiskupa z Mosulu, Paulosa Faraja Rahho. Został on ścięty, a jego ciało zostało porąbane. Ciało zostało wyrzucone na śmietnik." Znany europoseł z Prawa i Sprawiedliwości profesor Legutko próbował wielokrotnie zainteresować instytucje UE losem chrześcijan w Iraku i w innych krajach regionu. Instytucje UE nie podjęły tematu, podobnie zresztą jak pani Dziewit-Meller. A co nas to obchodzi, że około miliona chrześcijan została wypędzona z domu w Iraku zdają się mówić europejskie elity. Gdyby pani Dziewit-Meller zechciała posłużyć się instrumentem rozeznania rzeczywistości zwanym myśleniem logicznym to zapraszam panią Dziewit-Meller do małego quizu.Dlaczego kraje Unii Europejskiej nie interesują się losem dzieci w Sudanie Południowym skoro ponoć tak wiele w Europie Zachodniej empatii i współczucia? 65 złotych miesięcznie to kwota, która ratuje sudańskie dziecko przed śmiercią głodową. Utrzymanie imigranta - zdrowego chłopa z Afganistanu w obozie w Niemczech kosztuje blisko 100 razy więcej ( około 1000 euro miesięcznie ). Jakie pani redaktor wyciąga wnioski ? Dlaczego imigrant z Afganistanu traktowany jest przez Europejczyków lepiej jak sudańskie dziecko ? A może mamy tu sytuację analogiczną do tej z rampy w Auschwitz: ten kto się nie nadaje do pracy dla Niemców ginie jak wspomniane tu dzieci z Afryki. Ani Bruksela ani Berlin nie upominają się o wątłych, niedożywionych, chorowitych Sudańczyków. Pani Dziewit-Meller zresztą też nie.

Rzeczywiście, chrześcijanie są prześladowani, ale jakoś nam, polskim chrześcijanom, polski rząd nie zezwolił na uruchomienie korytarzy humanitarnych dla braci chrześcijan z Syrii. Taki rząd jacy obywatele.

Rząd naszego kraju musi wykazać się większą otwartością na potrzeby ofiar wojen i klęsk żywiołowych z całego świata. Uważam, ze stać nas - jako, że jesteśmy krajem wprawdzie umiarkowanie ale jednak bogatym - na utworzenie centrum pomocy bliźniemu gdzie będzie profesjonalnie zorganizowane wszechstronne wsparcie zwłaszcza o charakterze medycznym ale też edukacja dla dzieci czy też nauka zawodu dla dorosłych."Absolwenci" Centrum mogliby pozostać w Polsce albo też wracać do swojego kraju w obu przypadkach z pożytkiem dla świata. Taki kameralny azyl, uśmiech losu dla tych z których zakpił los.

To jak w końcu? Przyjmować czy nie przyjmować uchodźców?

Zakładam optymistycznie, że wreszcie znajdą się tacy, którzy będą chcieli do nas zawitać. Jeśli przywiozą tu do nas grupę uchodźców/imigrantów w ramach obowiązkowego kontyngentu i europejskiej solidarności to będziemy musieli rozbudować dział psychiatryczny w "Centrum" w celu leczenia naszych gości z depresji.

A może nawet spojrzenie? Nie przerażaj się - zez moralny łatwo poddaje się terapii. Wystarczy być przyzwoitym. Spróbuj więc. Może ci się uda? Zacznij od związku między uchodźcami a śmiercią arcybiskupa z Mosulu. Przetnij natychmiast tę pętlę, w twojej nieszczęsnej głowie, która wiąże immigrantów z tym zabójstwem. Z pewnością nie jest to pętla logiczna. Z podobnie wątpliwym sensem, mógłbyś połączyć młodych Polaków żyjących i wyjeżdżających do Londynu z mordującym w okrutny sposób tamtejsze prostytutki Kubą Rozpruwaczem. Albo np. z Janem Walusiem Polakiem - mordercą z RPA. I nawet jeśli jako człowiek niekoniecznie posługujący się logiką, popierasz w głębi ducha Kubę Rozpruwacza i fanatyczny czyn, naszego - niestety - rodaka w Afryce, to przyjmij do wiadomości, że świat cywilizacji zachodniej od zawsze preferuje zgoła inne stanowisko wobec kobiet handlujących miłością, a nieszczęsny Waluś, który przyczynił się mimowolnie do upadku apartheidu ( też ci się podobał? czyż nie?) będzie w tym świecie na zawsze barbarzyńcą. A mimo to nikomu z osób podejmujących decyzje w tym świecie, nie przyszło do głowy, by politykę wobec Polski kształtować w oparciu o te fakty. Ale świat cywilizowany i cywilizacji zachodniej kieruje się logiką. Podobną nb. do tej, którą kierował się Jezus, gdy spotkał Marię Magdalenę. Co opisuje Pismo. Wydaje się, nieboraku, że bliżej niż do logiki jest ci do zbroi. Zbroi w którą oblekł się polski nomen-omen Kogut, mieniący się bezwstydnie, razem z kilkorgiem podobnych do niego w polskim parlamencie, rycerzem! Podczas, gdy dla średnio uważnego obserwatora, nie ulega wątpliwości, że ludzie ci, o kulturze, języku, wiedzy i manierach jaskiniowców z rycerstwem mają wspólne co najwyżej przysłowiowe zakute łby. Głęboko wierzę, że biedni ci ludzie, podobnie jak ty, immigranci a w ich liczbie uchodźcy zasługują na każdą szansę jaką może im dać świat współczesny. Dla ciebie i wspomnianych wcześniej zakutych powinna to być głownie szansa edukacyjna! Serdecznie ci tego życzę plainduncanie! Być może gdy skorzystasz z tej szansy zauważysz również, że dla głodnych dzieci z Sudanu najwięcej robili i robią przedstawiciele logicznej do bólu cywilizacji zachodniej. Na koniec zalecam ci mniej wzmożenia, mniej zacietrzewienia i mniej negatywnych emocji! One nikogo nie uświęcają! Wręcz przeciwnie! A empatia to coś co istnieje! I nawet ty możesz jej spróbować! A może kiedyś w niej zasmakujesz? Btw: Czyżby 'plain' odnosiło się do aktualnego stanu twego mózgu?

Tak się niestety przytrafiło, że urodził się niejaki Adolf H., który trafił do niemieckich serc. Niemcy w pewnym momencie zagrozili Europie ale wielu wykształconych ludzi twierdziło, że przecież to naród Rilkego i Bacha i że czarne scenariusze to objaw histerii lub w najlepszym przypadku błędnej oceny rzeczywistości. Przekonaj mnie Zbyszku do tezy, że mam się bać prezesa Kaczyńskiego i ojca Rydzyka a zaufać mam chłopakom respektującym prawa szariatu. Coś z tą logiką u ciebie Zbyszku nietęgo, niestety. Bardziej przekonują mnie francuscy Żydzi, którzy uciekają z liberalnego Paryża do "faszystowskiego" Budapesztu. Oni zdecydowanie mają więcej oleju w głowie od ciebie drogi Zbyszku. Pozdrawiam

że zaczerpnę z komiksu, zacisnę zęby i... nie bedę dalej komentować tej wypowiedzi Pani/Panie plainduncan... wyzierają z niej nieścisłości i niekonsekwencje, błędy poznawcze i logiczne, skróty myślowe i (nad)interpretacje, przekłamania i "fakty alternatywne", a wszystko odarte z elementarnego współodczuwania... skąd to się bierze? Ktoś lub coś to tworzy? Samo się rodzi? Jeśli tak, to mam nadzieję, że przynajmniej nie boli.

Wysyłam jedynie 65zł miesięcznie na rzecz dzieci w Sudanie i nieco mniejszą kwotę na rzecz Maitri. Przyznaję, że to nie jest wiele ale też nie za bardzo stać mnie na więcej. Do powyższej wypowiedzi się nie ustosunkuję ponieważ nie ma tam żadnego argumentu do którego można się jakoś ustosunkować. Ale zadam jeszcze jedno pytanie: kto jest winny temu, że tysiące kobiet i dzieci tonie w morzu w drodze do Europy ? Czy to nie są przypadkiem ci którzy zapraszają ludzi z całego świata do przybywania do Europy obiecując im świetlaną przyszłość ? Może ci ludzie mają dobre serce i dobre intencje ( przynajmniej wielu z nich ) ale rozumu a zwłaszcza wyobraźni to im już raczej brakuje. Aha, czytałem niedawno wywiad z profesorem Legutko. Stwierdził on coś takiego, że instytucje unijne mają taką cechę którą można określić jako alergię na chrześcijaństwo i bardzo ciężko wywalczyć tam cokolwiek na rzecz chrześcijan w świecie.

Nie będę odnosić się ani do artykułu, ani do komentarzy. Bo nie. Za dużo przy takich okazjach jest memlenia zgranych jak stara płyta argumentów. Też płacę,jak mam, na Sudan, płaciłam na Nepal, na Syrię, na Pajacyka, na operacje i leki dla dzieci. To mój wybór i nie uważam tego za bohaterstwo czy powód do wielkiego uznania. Nie w tym rzecz. Mieszkam na pograniczu polsko-niemieckim i widzę jak pomaga się u naszych sąsiadów. Ciszej, chętniej, mądrzej ale przede wszystkim bez napadania na siebie. I to nie jest tak, że oni wszyscy są jacyś bardziej empatyczni. Nie. Wielu z nich wolałoby pewnie, żeby nikogo tam nie osiedlać. Ale działa się tam w atmosferze spokoju, nie ma takiej ściekowej narracji jak u nas, nie ma tyle jadu. I nie ma awantur. Tzn. były, inicjowane głównie przez społeczność polską, której w Görlitz jest już 3 tysiące. Burzyli się i prowokowali ci, którzy sami są napływowi i nie koniecznie pracujący lub ... ci, którzy mieszkają za rzeką. W Zgorzelcu. To my mamy najwięcej do powiedzenia na temat, który dotyczy polityki innego kraju ! Potrafimy się wtedy jednoczyć z balansującymi na cienkiej granicy nacjonalizmu ugrupowaniami anty, które jeszcze kilka lat temu nam samym mówiły won !. A zwyczajmi Niemcy w tym czasie po prostu pomagają. Zbierają ubrania, meble, zabawki, żeby urządzić imigrantom mieszkania. Pomagają im się integrować, żeby oswajać tych ludzi z nową rzeczywistością. Bo jak będą czuć się choć trochę u siebie, nie będą zagrożeniem. Sfrustrowani i wyrzuceni poza społeczeństwo, odepchnięci mogą tworzyć trudne do kontrolowania enklawy i radykalizować się. Więc po prostu intuicyjnie Niemcy rozbrajają tę bombę. A jeśli chodzi o chrześcijaństwo. Profesor Legutko myli katolicyzm z chrześcijaństwem. Według mnie celowo, bo to narracja, która się w Polsce dobrze sprzedaje. Europa Zachodnia od dawna jest bardziej protestancka niż katolicka. Ale protestantyzm to też chrześcijaństwo. I to takie chyba jednak bardziej świadome istoty wiary chrześcijańskiej, miłosierdzia i miłości bliźniego. Oni o tym nie mówią. Oni to stosują po prostu na codzień. Więc niech Legutko nie opowiada głodnych kawałków o alergii instytucji europejskich. Sam ją ma. Na wszystko co nie jest POLSKIM, SKUPIONYM NA OBRZĘDACH A NIE NA ISTOCIE RZECZY, KOŚCIOŁEM KATOLICKIM. Celowo podkreślam POLSKIM, bo te zachodnie są mniej oczadziałe od pozłotek i dymu z kadzielnic, mniej skupione na gusłach, procesjach i "świecidełkach" a bardziej na zwykłym życiu. Gdyby profesorowi Legutce od tej alergii nie zapuchły oczy, dostrzegł by, być może, że w tej fali uciekającej z Syrii są także chrześcijanie. Bo są. Kilkoro poznałam. Chciałabym, żeby profesor te brednie, które według mnie profesorowi nie przystoją, powiedział w oczy nastolatkowi, który całe życie będzie nosił w sobie widok rodziców zabitych odłamkami pocisków, którymi bombardowano jego miasto. Żyje z tą traumą w Niemczech, bo gdzieś musi. I być może docierają do niego głupie słowa ksenofoba noszącego tytuł naukowy, a pochodzącego z kraju, który jest tuż obok. Europa jest chrześcijańska. Pan panie profesorze nie bardzo !

Faktem jest, że tego ładu w Europie i poczucia bezpieczeństwa ostatnio jest jakby mniej. Wystarczy przypomnieć, że we Francji od wielu miesięcy panuje stan wyjątkowy i nie zanosi się na jego zniesienie. Proszę mi nie opowiadać bajek o miłości Niemców do imigrantów. Właśnie w Niemczech znacznie częściej jak w innych krajach Europy zdarzają się podpalenia domów dla imigrantów, zwłaszcza w Niemczech Wschodnich. Dosyć dosadnie wyraziłem się o Niemcach poniżej w odpowiedzi pewnemu "sympatycznemu" użytkownikowi tego Forum. Od tego, że przyjmiemy do Polski kilka czy kilkanaście tysięcy uchodźców/imigrantów a potem będziemy ich pilnować aby nam nie uciekli do Niemiec nie przybędzie ładu w Europie ani szczęścia u samych uchodźców. Bardziej sensowne od pytania co nam wypada a co nie wypada robić w kwestii uchodźców jest pytanie czego uchodźcy oczekują i czego potrzebują. Może się okazać, że wcale im nie wychodzimy naprzeciw choć może nam się tak wydawać.

Dlaczego UE ma Sudan Południowy w dupie ? O, przepraszam, w tym roku wysłano do Sudanu pomoc już za ponad 100mln euro. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sudan-poludniowy-umiera-z-glodu-razem-z-pcpm-mozecie-pomoc-glodujacym-sudanczykom/l4cdvh6

jednak boli... Odpowiem tak: proszę dalej używać Onet.pl jako źródła... najlepiej jedynego prawdziwego! Obok prof. Legutko, oczywiście.

Tam jest Syria codziennie i nieustannie. Sudanu nie ma nigdy. Syria siedzi mocno w naszych głowach, nicht wahr ? A może .... Syria jest lepszą pałką na PiS od Sudanu i dlatego jej aż tyle w TVN? Tygodnik ma znacznie wiecej miejsca i serca dla Sudanu. Sudan Południowy może liczyć na kilkaset milionów euro rocznie z funduszy unijnych. Takie są oficjalne dane.Pani Dziewit-Meller może łatwo przeliczyć ile to centów wypada na jednego Europejczyka. Oczywiście Syryjczykom trzeba pomagać jak zresztą wszystkim ludziom, których dotknęła wojna czy inny kataklizm. Pomaganie ludziom jest bardziej efektywne gdy jest prowadzone w sposób przemyślany i profesjonalny. I dobrze jest też gdy ludzie, którym się pomaga traktowani są w sposób podmiotowy ( warto ich choćby zapytać czy rzeczywiście chcą mieszkać w Rydze albo Warszawie skoro wydali 5 tysięcy euro na ponton ).

Realnie. I niezależnie od tego czy ci się to podoba czy nie. Niezależnie również od twojej chęci przykrycia jej Sudanem Południowym! Swoja drogą - cóż to za karkołomny pomysł! Trudno znaleźć dla niego sensowne, a zwłaszcza przyzwoite uzasadnienie. Jedyne jakie się nasuwa to 'completely plain brain' interlokutora. Wskazują na to również pospieszne rachunki i pochopne wnioski z nich wyciągane. Lub odniesienie do pałki. plain(brain?)Duncan, eksponując barbarzyńskie stanowisko aktualnie rządzących, używa Sudanu jako pałki. Ma zapewne nadzieję, że oponenci nie zauważą tego instrumentu socjotechniki, który jest podstawowym narzędziem zwolenników 'Polski dla Polaków' z obozu rządowego. Największą i najbardziej eksploatowaną pałkę, ze wszystkich używanych na co dzień przez aparat propagandy państwa pisowskiego, zrobiono z katastrofy Smoleńskiej i tragicznej śmierci pasażerów lotu. Plainduncan używając Syrii i Sudanu jako pałki, przeoczył jednak zapewne fakt, że wczoraj niewysoki demiurg, pozbawionych poczucia przyzwoitości biesiadników od stołu europejskiego, stwierdził jednoznacznie, że w polityce wobec uchodźców, chodzi o to by nie obniżyć poziomu życia Polaków. On - a za nim hordy akolitów, w tej liczbie plainduncan - po prostu nie widzi powodu, dla którego Polacy, mieliby podzielić się dopiero co wyszarpanymi z tego europejskiego stołu, smakowitymi kęskami! On - zapewne jak plainduncan i jemu podobni - uważa, że naszym prawem przy stole jest co najwyżej beknąć, popuścić pasa i ewentualnie pierdnąć lub w dowolny inny sposób zepsuć powietrze. no i psuje jak umie! A jeśli się jeszcze przeznaczy 65zł na dzieci z Sudanu, to już żadne zasady i jakakolwiek przyzwoitość, nie są potrzebne! Absolutnie! Robią więc pałkę z głodujących w Sudanie dzieci i walą nią na odlew. Wszystkich! Zwłaszcza uchodźców. I innych immigrantów.

Ględzisz coś o pierdzeniu i Katastrofie Smoleńskiej czyli nie na temat. Twierdzę, że Niemcy to rasiści i dlatego otworzyli się na imigrantów z Syrii czyli ludzi bardzo podobnych do Europejczyków i w dodatku zazwyczaj nieźle wykształconych. Sudańczyków mogą sobie zeżreć lwy i hieny bo to leniwe Murzyny są - tak myśli sobie typowy Niemiec i nie tylko Niemiec zresztą. Kiedyś spotkałem w Londynie Kameruńczyka, który spędził kilka lat w Niemczech. Twierdził, że doznawał tam licznych upokorzeń i wyjazd do Anglii to dla niego ucieczka z piekła.

Jeśli ktoś pisze co wie - efekty mogą być takie jak nieprzytomny bełkot Legutki lub tutejszy, twój. Po pierwsze więc, najpierw odpowiedź na dywagacje odnośnie Niemców Bacha i Rilkego, których nikt na czas nie rozpoznał. Popełniasz typowy dla narodowców i wszystkich ludzi z kiepską erudycją (vide Legutko!) błąd. Otóż, jak pokazuje historia różnych narodów - one bywają wielkie, małe, szlachetne , barbarzyńskie, zapyziałe i w ogonie cywilizacji oraz w czołówce rozwijającego się świata. Żaden z nich, nie ma cechy stałej i niezmiennej. Stąd kanalie, ale i ludzie wielcy zdarzają się w każdej nacji.(w niektórych jest więcej tych wielkich, ale to kwestia kultury tych narodów i materiał na osobną dyskusję i konstatacje). Powyższe stwierdzenie jest tak oczywiste, że rozumieją je, choćby intuicyjnie, wszyscy, prócz ludzi o przekonaniach nacjonalistycznych i narodowych - tępych i niedouczonych z własnej, nieprzymuszonej woli (jak Legutko). To tyle wstępu i odniesienia do Bacha i Rilkego. Co do rasizmu, który przypisujesz właśnie Niemcom i nie tylko Niemcom zresztą, to w Europie, zdecydowanie najwięcej jest go w Polsce. Między innymi dzięki takim jak ty. A do Londynu, Frankfurtu, Berlina czy Paryża należy pojechać i pomieszkać, zanim zacznie się pisać bzdury i banialuki na ich temat. Niektórym nawet to nie wystarcza! Jak Legutce!

Tak się składa, że mieszkałem 5 lat w Anglii ( Leicester ) i 5 lat w Holandii. W Anglii przez ponad rok wynajmowałem pokój u pewnej Marokanki. Zachowywałem do niej dystans ale też byłem miły i uprzejmy. Doszło nawet do takiej zabawnej sytuacji, że kobieta usiłowała mnie nakłonić do konwersji na islam a następnie do małżeństwa z nią. Co do profesora Legutki to każdy może sobie ocenić jakiej klasy jest to naukowiec i człowiek. Warto choćby poczytać te kilka zdań z wikipedii. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Legutko

Chociaż wątpię w sens tego przedsięwzięcia. Bo jeśli nie konfabulujesz i rzeczywiście spędziłeś w jednym i drugim kraju (nawet bez ozdobników)kilka lat, a dalej piszesz, w gruncie rzeczy nonsensy, to należy wątpić czy jesteś w stanie coś pojąć. Serdecznie ci współczuję. Bo wszak podróże kształcą! A ja nie wątpię w mądrość z tej maksymy. Z drugiej strony: podróżuje też Cejrowski, a jemu jakby rozumu ubywa. A przecież nie miał go nigdy w nadmiarze. Może więc ty, tak jak Cejrowski? Tyle tytułem wstępu, a teraz do rzeczy. Po pierwsze więc Hitler i hitlerowskie Niemcy to przeszłość. Pamiętam o tej przeszłości, ale nie mam za złe A.Merkel, że przynależy do tego samego narodu co Hitler. Podobnie jak ciebie i tych młodych wszechpolaków i oenerowców, których dziś widuję, nie obciążam za czystki na Ukrainie przed II wojną, pogromy Żydów (chociażby w Kielcach) albo np. za 'gazrurki' aktywu robotniczego, w tym ormowców w marcu 1968 roku. Mam za to pretensję do polskich narodowców, nieważne, czy z onr czy wszechpolaków lub jeszcze innej biednej, tępej i zapóźnionej kulturalnie grupy, za rasistowskie ekscesy, pobicia, plucie i obrażanie ludzi tu i teraz.Tylko za to, że mają inny kolor skóry, inną wiarę lub poglądy. Mam im również za złe, że zawsze są gotowi, tak jak ty, zaprzeczać faktom i budować infantylne konstrukcje na tych zaprzeczeniach. I również to, że przedstawiają się jako jedyna prawdziwa (hłe,hłe)reprezentacja Polski (i Polaków) podczas gdy są emanacją jej najbardziej prymitywnego, prostackiego i barbarzyńskiego marginesu. Tobie mam za złe, ze sporym dystansem zresztą tzn. nie spędza mi to snu z powiek, że w gruncie rzeczy też jesteś ksenofobem, brak ci empatii i podobnie jak wspomnianemu przez ciebie Kaczyńskiemu i całej jego sekcie nie dostaje ci przyzwoitości i zasad, by pomóc będącym w potrzebie lub być chociaż na tę pomoc gotowym. Nie wątpię na dodatek, że ci których wspominam powyżej, tj. sekta Kaczyńskiego, oener, wszechpolacy i inni tacy, w godzinie próby, nie zawahaliby się postąpić nikczemnie jak najgorszy z ich protoplastów, czyli np. klasyczny Niemiec-hitlerowiec. Myślę, że ty poszedłbyś wtedy z nimi. Może jest coś pozytywnego w tym, że być może, tli się w tobie cząstka przyzwoitości,może masz jakiekolwiek wątpliwości i dlatego dyskutujesz,ale moim zdaniem, to za mało by być człowiekiem. Stwierdzam to z niejaką przykrością - pachniesz kłamstwem i obskurantyzmem. To przykre, że w tak szacownym miejscu. Co do Legutki, nie widzę sensu w czytaniu jego notki z Wikipedii. Zapewne zredagował ją sam. A jeśli nie, to zrobił to jakiś jego równie niedokształcony akolita. Za jego wizytówkę wystarczy mi zdarzenie, w którym potraktował inwektywami i epitetami młodych ludzi, tylko za to, ze ośmielili się mieć poglądy odmienne od jego. Jak na profesora filozofii to stanowczo za mało. Lub za dużo. Taki to z niego profesor. Nawiasem mówiąc, jego poglądy to prymitywny fundamentalizm, charakterystyczny dla sekty pod przywództwem Kaczyńskiego, do której należy. A tymczasem tu nie ma trzeciej drogi. Nie skłania cię do zastanowienia, stanowisko papieża Franciszka w kwestii uchodźców? I coraz mocniejsze zdanie w tej sprawie najważniejszych gremiów Kościoła polskiego? Oczywiście poza sektą Kaczyńskiego, w której głównym kapłanem jest Rydzyk?

Napisałem przecież wyżej, że jestem za utworzeniem korytarzy humanitarnych, choć - szczerze mówiąc - nieco powątpiewam w efektywność tej formy pomocy. Wypowiedzi Kaczyńskiego o imigrantach nieco mnie rażą choć - wydaje mi się - że potrafię odczytać pozytywne intencje Prezesa. Kaczyński chce być dobrym ojcem Narodu, który zapewni Polakom bezpieczną, dostatnią przyszłość. Z imigrantami pochodzącymi ze świata islamu Kaczyńskiemu jest nie po drodze. Prezes niejedno widział i sporo przeczytał a jego nieprzychylne w stosunku do imigrantów z Afryki Północnej tezy poparte są opiniami wielu doświadczonych ekspertów. Fajnie, że polityka gospodarcza PiSu przynosi Polakom sporo korzyści. Właśnie dostałem w pracy podwyżkę więc będę mógł więcej wpłacić na głodujące dzieci w Sudanie Południowym ( pani Dziewit-Meller nie ma niestety serca dla czarnoskórych chudzielców ). Jesienią i zimą postaram się wpłacać troszkę grosza na paliwo/ogrzewanie domów dla Syryjczyków.

Czyżbyś jednak nie był/a ksenofobem? Jeśli tak, to warto coś zrobić dla uchodźców, bez dzielenia ich na lepszych i gorszych. Bo oni wszyscy potrzebują pomocy. Przy okazji zwrócę ci uwagę, że twoja podwyżka to efekt trwającego ponad 10 lat wzrostu gospodarczego, stymulowanego nieustannie i w kolosalnym zakresie pieniędzmi z funduszy UE. To fakt niepodważalny i łatwy do udowodnienia. W tej sytuacji odmowa pomocy uchodźcom i odmowa udziału w pomocy realizowanej codziennie przez UE wygląda równie nieprzyzwoicie, jak obżarcie się przy wspólnym stole za darmo, wypchanie dodatkowo kieszeni a potem beknięcie i pokazanie pleców czyli wypięcie się na jakikolwiek zobowiązania. Takie zachowanie zapewne było inspiracją dla Kaczyńskiego, gdy mówił w ostatni weekend:...' nie widzę powodu dla, którego Polacy mieliby obniżać standard swojego życia, przyjmując uchodźców'...... Miał zapewne na myśli Wolaków, którzy dla zmylenia nazywają samych siebie 'prawdziwymi' albo nawet wszechpolakami... Hahahahaha Poza tym Kaczyński, a za nim cała sekta, jeśli w ogóle coś czyta, to wyłącznie bełkotliwe poradniki, ma bardzo ubogie słownictwo, mówi bardzo niechlujnie, nie ma prawa jazdy, nie potrafi zrobić najprostszych zakupów ani czegokolwiek ugotować. Nie ma i nigdy nie miał żadnych obowiązków rodzinnych. Nie był nigdy, za nikogo odpowiedzialny a za to, przez całe życie, aż do dzisiaj jest niańczony. Jest prostacki i prymitywny do bólu. To również łatwe do udowodnienia fakty. Radzę ci więc, najpierw wykorzenić z siebie ksenofobię, potem zrobić coś dla uchodźców, bez dzielenia ich na lepszych i gorszych, a następnie zacząć czytać, starannie dobierając lektury (możesz np. wykorzystać tutejszy TP jako doradcę i drogowskaz w kwestii lektur). No a na koniec życzę więcej serca dla autorki tekstu, pod którym aktualnie piszemy p.Dziewit-Meller - jest świetny, ważny i wart odnotowania.

proszę, pod żadnym pozorem, nie zrażać się i nie ustawać w poszukiwaniach źródeł. "Z nurtem płyną tylko śmieci". Oba przez Panią/Pana podane uważam za mało interesujące. Mi szkoda na nie czasu. Autorytety każdy wybiera sobie sam. Mam za to dobrą nowinę: drogę od numerków, przez srebrniki do serca i rozumu pokonał/a Pani/Pan w 48h. To znakomity wynik. Nie będę odkrywcza pisząc, że niektórym zabiera to lata. Kawał dobrej roboty. Dokonał/a Pan/i więcej niż obecny obóz rządzący. Oni wciąż błądzą. Ja byłabym z siebie dumna, a Pan/i? Może Pani/Pan widzi jakiś sposób aby przekazać, skądinąd, niezbyt odkrywczą myśl: zamiast pokazywać "bezczelność urzędów, łamanie prawa i upokorzenia których miernota nie szczędzi zasługom" "warto choćby zapytać (...)"?

Coraz mniej Polek wyjeżdża do Niemiec aby posługiwać dotkniętym demencją starczą seniorom. Skoro Polki zostają w kraju ( maleje bezrobocie plus program 500+) to ktoś inny musi wymieniać pampersy staruszkom. Piękne, wykształcone Syryjki nadają się do tego celu znakomicie. Czy nie takich argumentów używają niemieckie elity (no może nie zawsze w oficjalnych wystąpieniach ....)?Pozdrawiam

Spróbuję podsumować: 1. Program 500+ jest „efektywną i przemyślaną formą pomocy. 2. Program 500+ jest przykładem podmiotowego traktowania ludzi. 3. Efektem 500+ jest spadek bezrobocia. (wśród kobiet czy ogólnie?) 4. Efektem 500+ jest zmniejszenie emigracji zarobkowej kobiet. 5. Polki wyjeżdżają do Niemiec „posługiwać”. 6. Predysponowane do tego typu pracy są Polskie lub Syryjskie kobiety. Dobrze zrozumiałam tezy? Żałuję, że nie przytacza Pan/i argumentów popartych danymi (wystarczą przypisy lub odnośniki). To jest interesujące. Mam pytania: 1. Jaki związek widzi Pan/i pomiędzy urodą i wykształceniem kobiety a ciężką pracą? 2. Co rozumie Pan przez „posługiwanie”? I ostatnie 3. Co rozumie pan przez „niemieckie elity”? Nawzajem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]