Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Książki Miesiąca

Książki Miesiąca

10.05.2011
Czyta się kilka minut
Książki miesiąca wybierał Michał Nogaś
H

Hanna Krall, "Biała Maria". Świat Książki, Warszawa 2011.

Hanna Krall pisze coraz krótsze, ale niezmiennie piękne zdania. W "Białej Marii" wpuszcza czytelnika do swojego życia. Opowiada o "czarniutkiej" dziewczynce, która uniknęła Zagłady, a także o reżyserze i scenarzyście, którzy w mieszkaniu na warszawskich Stegnach pracowali nad kolejną częścią "Dekalogu", bazując na historii "podarowanej" im przez autorkę. Są też inne opowieści, zbudowane wokół przedmiotów (choćby tytułowy serwis Rosenthala) oraz życiowych postaw innych bohaterów. Wspaniała, mądra rzecz, która znów pokazuje, że Hanna Krall niczego nie musi już udowadniać, w sposób mistrzowski mieszając reportaż z fikcją literacką.

Raja Shehadeh, "Palestyńskie wędrówki. Zapiski o znikającym krajobrazie". Przeł. Anna Sak, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2011.

Dawna Palestyna znika, przeorana przez izraelskie buldożery. Jej mieszkańcy tracą ziemię na rzecz żydowskich osadników, zamykających się w betonowych twierdzach. Shehadeh, urodzony i mieszkający w Ramalli, obserwuje ten proces z bliska - jako dziennikarz i prawnik, broniący przed izraelskim sądem praw swych klientów do zamieszkiwanych od pokoleń domów. W książce zawarł opis wędrówek po palestyńskich, skalisto-pustynnych wzgórzach, jakie odbył na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. To niecodzienna opowieść o konflikcie między dwoma narodami, w której nie ma krwi, są natomiast, aż nadto widoczne, efekty decyzji podejmowanych przez populistycznych polityków.

Irena Krzywicka, "Teraz się nie umiera". Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2011.

Wydane po raz pierwszy w Polsce, opublikowane pierwotnie w Londynie w 1969 roku, opowiadania Ireny Krzywickiej, przedwojennej "gorszycielki", działaczki społecznej, walczącej o tolerancję, równouprawnienie i prawo do edukacji seksualnej. Teksty zebrane w "Teraz się nie umiera" są jednak o czymś innym, są przesiąknięte cierpieniem i zawierają historie z życia wzięte - z czasu II wojny światowej i szarego, stalinowskiego PRL-u. Krzywicka opowiada o nieszczęściach, cierpieniu, udrękach, których doświadczyła ona lub jej bliscy. Czyni to jednak w sposób tak umiejętny, że choć lektura wielokrotnie staje się przykra i bolesna, wciąga - a następnie nie daje o sobie zapomnieć.

Mariusz Szczygieł, "Niedziela, która zdarzyła się w środę". Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011.

Dzisiejszego Szczygła nie byłoby bez Szczygła tamtego. Wznowienie, po blisko piętnastu latach (!), pierwszej reporterskiej książki niewątpliwego mistrza tego gatunku. Opowieść o Polsce pełnej kontrastów, na drodze ku normalności, o bolesnych skutkach transformacji i o zagubieniu zwykłych obywateli, szukających dla siebie miejsca w nowej krwiożerczej rzeczywistości. Teksty z lat dziewięćdziesiątych dziś czyta się z takimi samymi, co wówczas, wypiekami na twarzy! Możliwości są więc dwie: albo są to reportaże wybitne, albo - wbrew temu, co mogą twierdzić psychologowie - nie jesteśmy w stanie zmienić siebie i naszego nastawienia do świata. Wierzę, że prawdziwą odpowiedzią jest ta pierwsza.

Jeffrey Tayler, "Mordercy w mauzoleach. Między Moskwą a Pekinem". Przeł. Klaudyna Michałowicz, Julita Mastalerz, Wydawnictwo Carta Blanca, Warszawa 2011.

Amerykanin, od lat mieszkający w Rosji, wyrusza w samotną podróż po ziemiach dawnego imperium Czyngis-chana. Między Moskwą a Pekinem na jego drodze stają dziwacy, nuworysze, sieroty po Związku Radzieckim. Z kozackim atamanem rozmawia o potrzebie obrony najważniejszych rosyjskich wartości, w Kirgistanie natyka się na ślady szaleństwa dawnego dyktatora Akajewa. Barwnie napisany reportaż, po lekturze którego nie sposób nie gratulować autorowi stylu oraz odwagi, z jaką przemierzał kolejne tysiące kilometrów, obdarzając zaufaniem przypadkowo napotkane osoby.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]