Reklama

Ładowanie...

Krytyk: Tylko myśl, jak je sprzedajesz

12.04.2015
Czyta się kilka minut
Są zabiegi marketingowe, które nie wywołują żadnych inspirujących efektów. Przeciwnie – utrwalają szkodliwe klisze kulturowe.
D

Dla Macieja Gablankowskiego prawda i fikcja mają znaczenie tylko o tyle, o ile za ich pomocą można zwiększyć finansowy zysk. Skoro jako prywatni wydawcy inwestujemy w książkę – sugeruje – mamy prawo zrobić z nią wszystko: możemy sprzeniewierzyć się jej treści i porzucić intencję autora, byle tylko sprzedać jak największą liczbę egzemplarzy.

Przeczytaj polemikę Macieja Gablankowskiego

Gablankowski tak bardzo jest do tej myśli przywiązany, tak dalece zatracił się w zacieraniu granic, że nie zauważył momentu prawdy, który mimowolnie objawił się w jego polemice. Oto w pierwszym akapicie wydawca pisze, że z perspektywy treści tytuł książki powinien brzmieć: „Niewolnictwo w starożytnym Rzymie”. W drugim akapicie twierdzi natomiast, że zmieniając ten tytuł, lepiej wyraził intencję autora niż...

4987

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]