Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kraj w skrócie

Kraj w skrócie

26.03.2018
Czyta się kilka minut
19–23 marca
BARTOSZ KRUPA / EAST NEWS
D

DYSFUNKCJA

„Doprowadziła do powstania unormowania faktycznie dysfunkcjonalnego, mogącego skutkować zaistnieniem rezultatów przeciwnych do zakładanych” – czytamy w stanowisku Prokuratury Generalnej, wysłanym do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o IPN. Przekładając na język bardziej zrozumiały: po dwumiesięcznej awanturze jej przepisy lądują w koszu.

DIALOG

Przepisy to jednak nie wszystko. Czytelnik niniejszej rubryczki, wicepremier Gliński, poinformował o „rozpoczęciu dialogu i debaty z instytucjami współprowadzącymi Muzeum POLIN ws. politycznego zaangażowania dyrektora tej instytucji. Ostatnio ta działalność dyrektora była bardzo uwspółcześniona i jednoznacznie angażował się on w politykę”. Przekładając na język bardziej zrozumiały: po odwołanym już Pawle Machcewiczu z Muzeum II Wojny i utrzymującym posadę (z racji ochrony Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej?) Piotrze Cywińskim z Muzeum Auschwitz przyszedł czas na Dariusza Stolę (na zdjęciu).

DONOS

„Poczytajcie i może zrozumiecie wy głupie parchy” – głosi anonim wsunięty pod drzwi Centrum Badań nad Zagładą Żydów, do którego dołączono teksty o tym, jak Żydzi na siebie donosili, zapędzali do gett i mordowali. Tu niczego nie trzeba przekładać.

DUET

„Tak, rzeczywiście ministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały” – powiedziała zrozumiałym językiem Beata Szydło. Podobnie było z poparciem SLD dla Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich: należało się jej, choć – jak powiedziała w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” – nigdy nie była kandydatką SLD i nie miała relacji ze środowiskiem Sojuszu.

Czytaj także: Stanisław Mancewicz: Do dna

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]