Reklama

Kraina milczenia

Kraina milczenia

05.07.2015
Czyta się kilka minut
Buch! No i upadł na podłogę. Szybka pokryła się pajęczynką. Tak rozbiłem kolejny w swoim życiu telefon.
B

Bez dramatu. Spod pajęczynki – gdy się przypatrzeć – można dostrzec wszystkie literki i cyferki. Postanowiłem nie myśleć o wypadku. Patrzeć i nie zauważać pajęczynki. Aż – na nieszczęście – przypomniałem sobie wesołego pana z telefonii komórkowej, który przed miesiącami wcisnął mi ubezpieczenie aparatu: – Może pan już od dziś topić telefon, skakać po nim, rzucać nim o betonowe ściany. My to wszystko naprawimy albo damy nowy – zachęcał.

Pomyślałem, że to bardzo fajne. Zapłaciłem żądaną sumę, ale potem topienie, skakanie i rzucanie jakoś wypadło mi z głowy. A teraz poszedłem znów do biura telefonii. Tam, gdzie kiedyś siedział wesoły pan, był pan smutny.

Pana zadumanego, milczącego, łamiącego ręce nad „klientami często niszczącymi aparaty”, z dawnym namawiającym do figli szałaputą łączyło tylko to samo miejsce, które zajmowali w salonie. Przypomniałem sobie zaraz scenę...

5154

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]