Kościół to my

Na założycielkę postępowego, ­austriackiego ruchu „Kościół to my” Marthę Heizer oraz jej męża została nałożona ekskomunika. Małżonkowie regularnie „symulowali” odprawianie Mszy świętej.
Czyta się kilka minut

Organizacja „Wir sind Kirche” powstała po głośnej aferze pedofilskiej z 1995 r. Na jaw wyszły wtedy skandale, których dopuszczał się ówczesny arcybiskup Wiednia Hans Hermann Groër. Założyciele ruchu oraz ich współcześni członkowie (których z roku na rok jest coraz mniej) zrzeszyli się z rozgoryczenia postawą współczesnego Kościoła. Interpretując na swój sposób Sobór Watykański II, głoszą postępowe tezy związane z przyszłością Kościoła. Domagają się m.in.: kapłaństwa kobiet, zniesienia celibatu oraz pozwolenia na sprawowanie Eucharystii bez udziału wyświęconego kapłana. Właśnie za ten ostatni postulat papież Franciszek postanowił ekskomunikować współzałożycielkę ruchu, która osobiście – mówiąc językiem dokumentów prawnych Kościoła –„symulowała Eucharystię”. Publiczna telewizja ORF sfilmowała Heizer podczas „sprawowania” przez nią Mszy świętej. Sprawa ekskomuniki dla założycieli ruchu ciągnie się od 2011 r. Wówczas również austriacka telewizja pokazała kobietę, która w domu sprawuje liturgiczne obrzędy.

Watykan wyczerpał już wszystkie możliwe drogi, które mogłyby doprowadzić do porozumienia z organizacją „Kościół to my”. Franciszek sięgnął po narzędzie ostateczne. Warto zwrócić uwagę, że „postępowy” w opinii większości mediów papież udziela ekskomuniki jednej z najbardziej postępowych organizacji kościelnych działających w Europie. Heizer mówi, że jest zszokowana postawą Watykanu. Franciszek jednak udowadnia, że liczy się dla niego przede wszystkim jedność kościelnej doktryny. Powołuje się zatem na Kodeks Prawa Kanonicznego, który jasno głosi: „Podlega wiążącej mocą samego prawa karze interdyktu lub, jeśli jest duchownym; suspensy: kto nie mając święceń kapłańskich usiłuje sprawować liturgiczną czynność Ofiary eucharystycznej (Kan. 1378, § 2, p. 1).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2014