Reklama

Ładowanie...

Koronawirus wciąż jest groźny

Koronawirus wciąż jest groźny

14.03.2022
Czyta się kilka minut
O pandemii wobec grozy wojny łatwo zapomnieć. Tymczasem wirus nie zamierza zniknąć.
W

Wojna wypchnęła pandemię z przekazów medialnych, ale koronawirus nie odpuszcza. W ubiegłym tygodniu wzrost zakażeń odnotowało wiele krajów europejskich, a eksperci z niepokojem patrzą na Koreę Południową, Japonię i Hongkong (gdzie po wielu miesiącach bez żadnych przypadków covidu w marcu nastąpił duży wzrost zakażeń i zgonów). W Polsce również istnieje ryzyko odwrócenia trendu, a przynajmniej wydłużenia piątej fali, w związku z zaniechaniem prewencji i z powrotem dzieci do szkół.

Nie bez znaczenia jest fakt przybycia do Polski już ponad 1,8 mln uchodźców z Ukrainy. Lekarze i wolontariusze działający na dworcach sygnalizują liczne przypadki objawów covidu. – Dziwię się, że na przejściach granicznych nie zorganizowano punktów sanitarnych, w których badano by przybywających, zakładano dokumentację medyczną, nakładano kwarantanny – mówi epidemiolog Rafał Halik. I zwraca uwagę, że eksodus ludności to sytuacja wrażliwa: – Ludzie wycieńczeni, stłoczeni i niedożywieni stanowią populację podatną na wiele patogenów. Może dochodzić do wybuchów ognisk różnych infekcji, np. zakażeń układu pokarmowego.

Populacja ukraińska jest wyszczepiona znacznie słabiej niż polska: dwie dawki przyjęło 35 proc. ludności, a trzecią tylko 2 proc., w dodatku wśród stosowanych tam preparatów znajdowały się rosyjski Sputnik i chiński Sinovac, niezatwierdzone przez Europejską Agencję Leków. Niskie wskaźniki zaszczepień dotyczą też innych chorób, jak odra, gruźlica czy polio. – Nie oznacza to, że uchodźcy są dla nas zagrożeniem – uspokaja Halik. – Większość polskiej populacji jest dość dobrze zaszczepiona na te patogeny. ©℗


UCHODŹCY, SZCZEPIONKI I CHOROBY ZAKAŹNE. Ludzie wycieńczeni i niedożywieni są podatni na wiele patogenów. Nie są jednak dla nas zagrożeniem: większość polskiej populacji jest skutecznie zaszczepiona – mówi epidemiolog Rafał Halik >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]