Reklama

Kontakt

Kontakt

18.05.2015
Czyta się kilka minut
W krótkim komentarzu, który zamyka tom, Filip Zawada pisze, że „zbiór przedstawionych tekstów bardziej służy do oglądania niż do czytania”.
N

Nie jest to ani jedyna, ani największa prowokacja autora. Te nieustające zaczepki, cały ten zestaw retorycznych środków, których celem jest uwiedzenie czytelnika, a nawet lekkie skołowanie go – wszystko to stanowi część poetyckiej strategii Zawady. Poecie najbardziej zależy na nawiązaniu z odbiorcą kontaktu, na zbudowaniu pomostu komunikacyjnego, na wskazaniu miejsca, w którym spotykają się ze sobą ścieżki piszącego i czytającego. Nie znaczy to wcale, że w miejscu tym czekają na nas odpowiedzi na wszystkie pytania, które zadajemy sobie w trakcie lektury. Okazuje się, że sam kontakt jest ważniejszy niż uchwycenie sensu.
Ale podejmijmy wyzwanie, które rzuca nam Zawada, i potraktujmy jego książkę jako obiekt wizualny. Krótkie, ponumerowane, haikupodobne teksty drukowane są w poziomie. Obok nich znajduje się linoryt Katarzyny Pietrzak-Zawady: studnia, w którą wpadł człowiek. Przewracając kolejne kartki, mamy wrażenie, że człowiek ten zmierza w stronę dna. Na końcu jednak okazuje się, że dno jest drugim – przeciwległym – początkiem.
Opowieść Filipa Zawady jest cykliczna. To koło, po którym krążymy, gromadząc literackie i życiowe doświadczenia. Koniec jest początkiem, punktem, w którym zaczyna się nowy – nieco inny, ale jednak podobny do wcześniejszego – rozruch. „(Główny wątek nie istnieje)” – pisze poeta. A skoro tak, to nic dziwnego, że od porządkowania sensu ważniejsze jest spotkanie. ©

Filip Zawada, TRZY ŚCIEŻKI NAD JEDNĄ RZEKĄ SUMUJĄ SIĘ, Biuro Literackie, Wrocław 2014

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]