Reklama

Koniec historii

Koniec historii

29.11.2011
Czyta się kilka minut
Historyczna podróż ze współczesnością w tle w ujmujący sposób ukazuje ludzką samotność i skalę losu, z którym mierzą się bohaterowie Drago Jančara... i wszyscy Europejczycy.
K

Kiedy rok temu zapytano Drago Jančara o porównanie człowieka XVII-wiecznego i współczesnego, słoweński pisarz odparł, że przez ten czas z pewnością nie zmieniły się ludzkie namiętności i lęki. "Dziś nie jesteśmy jednak lepsi, lepiej tylko maskujemy się i kłamiemy. Niebo nad nami jest teraz puste", mówił.

To ważne spostrzeżenie, zwłaszcza w kontekście nominowanej do Angelusa powieści "Katarina, paw i jezuita", której akcja rozgrywa się w XVIII stuleciu, w epoce niepokojów społecznych i religijnych. Dążenia do Boga oraz jedności, symbolizowane przez wędrujących ze Słowenii do katedry w Kolonii bohaterów tej książki, są elementem zakrojonych na szeroką skalę (i trwających już ponad 40 lat) Jančara literackich poszukiwań Europy. Większość jego powieści dotyczy konkretnych wydarzeń i okresów historycznych w dziejach Europy Środkowej, na podstawie których autor snuje rozważania na temat kondycji ludzkiego ducha. Swoje projekcje na temat kultury i tożsamości naszego kontynentu ubiera jednak Jančar w wiele kostiumów: oprócz powieści jest autorem świetnie przyjmowanych przez krytykę dramatów oraz aktywnym uczestnikiem debat na tematy współczesne. W pamięci europejskich intelektualistów wciąż jest żywe wspomnienie jego ostrego sporu z austriackim pisarzem Peterem Handkem, który w latach 90. prowadzili na temat konfliktu w byłej Jugosławii i dyktatury Slobodana Miloševicia.

Dla Jančara zjednoczona Europa jest pełna podziałów i nierówności. Trudna historia Europy Środkowej doprowadziła do narodzin międzyludzkiej solidarności, ale to właśnie dramaty poprzednich epok pozostają, zdaniem pisarza, najważniejszym spoiwem łączącym kraje naszego regionu. Historia w jakimś sensie się skończyła w chwili, w której wszyscy staliśmy się na nowo swoimi sąsiadami. "Europa Środkowa już nie istnieje", mówił niedawno w Brukseli, cytowany przez internetowy portal neurokultura.pl. W odróżnieniu od innych literackich piewców regionu, dla których punktem odniesienia są marginalne miejsca (Stasiuk) czy zapomniane przedmioty (Pollack), Jančar w swoje najodważniejsze poszukiwania wyrusza w świat dalekiej przeszłości.

Słowenia zawsze była dla niego punktem wyjścia. Od najmłodszych lat i okresu studiów prawniczych, Jančar postrzegał siebie jako krytyka społeczeństwa i współczesnego świata. W 1974 r., oskarżony o szerzenie wrogiej propagandy, na kilka miesięcy powędrował do więzienia. Poszło o książkę na temat powojennej masakry Słoweńców dokonanej przez oddziały Tity, którą pisarz przywiózł z Austrii. W 1988 r., w czasie procesu grupy młodzieżowych aktywistów i dziennikarzy oskarżonych przez władze jugosłowiańskie o ujawnienie tajemnic wojskowych, był jednym z organizatorów pierwszej od 1945 r. opozycyjnej manifestacji politycznej w Lublanie. W czasie zmian ustrojowych i po uzyskaniu przez Słowenię niepodległości, jako szef miejscowego PEN Clubu (1987-93) wspierał rozwój życia intelektualnego w młodym kraju. W 1993 r. został laureatem prestiżowej słoweńskiej nagrody literackiej Franca Prešerena.

W czasach wojen wywołanych rozpadem Jugosławii pisarz głośno wyrażał swoje opinie: jego "Krótki raport z długo oblężonego miasta" napisany po pobycie w Sarajewie był antytotalitarnym manifestem twórcy i aktem oskarżenia przeciw jugosłowiańskim i europejskim intelektualistom, którzy jego zdaniem byli współodpowiedzialni za koszmar odrodzonego nacjonalizmu. Głośnym esejem "Ksenos i ksenofobia", opublikowanym w 2000 r. w lublańskim dzienniku "Delo", wywołał kontrowersję: oskarżył liberalne media o wzbudzanie ksenofobii i antykatolicyzmu.

Od zawsze interesował się polityką i przemianami dokonującymi się w jego kraju. W swoich dziennikach notował: "Poezja i język nie są wyłącznie kwestią estetyki, lecz w tej chwili przede wszystkim etyki, twardego obowiązku". Jančar jest bystrym obserwatorem ludzkiej egzystencji, zwłaszcza jej tragicznego wymiaru. "Katarina, paw i jezuita", historyczna podróż ze współczesnością w tle, opowieść o miłości na tle dziejowej zawieruchy, w ujmujący sposób ukazuje ludzką samotność i skalę losu, z którym mierzą się bohaterowie powieści... i wszyscy Europejczycy.

Ostatnie dni przyniosły informację o przyznaniu Jančarowi tegorocznej prestiżowej Europejskiej Nagrody Literackiej (Prix Européen de Littérature), przyznawanej pisarzom o "międzynarodowej randze, świadczącym o kulturalnym ładunku Europy". Jury doceniło rolę, jaką odegrał w uzyskaniu przez Słowenię niepodległości w 1991 r., oraz całokształt jego twórczości w okresie ostatnich 20 lat. Ceremonia wręczenia nagrody odbędzie się w marcu 2012 r. w strasburskim ratuszu.

Drago Jančar, "Katarina, paw i jezuita", tłum. Joanna Pomorska, wydawnictwo Pogranicze, Sejny 2010

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]