Komu ufają Polacy

PROF. ANDRZEJ RYCHARD, SOCJOLOG: To myślenie można streścić tak: cenię tych, na których sam mam wpływ, albo choć tych, na których nie mają wpływu mityczni „oni”.
Czyta się kilka minut
Rynek Główny w Krakowie przed wyborami prezydenckimi. czerwiec 2020 r./ Fot. Beata Zawrzel/REPORTER /
Rynek Główny w Krakowie przed wyborami prezydenckimi. czerwiec 2020 r./ Fot. Beata Zawrzel/REPORTER /

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Statystyczny Polak wierzy swojemu rządowi mniej niż Niemiec, Norweg, Brytyjczyk, Irlandczyk i Włoch. Za to bardziej ceni organizacje charytatywne. To wnioski z międzynarodowego badania zaufania do instytucji PERITIA.

PROF. Andrzej Rychard, SOCJOLOG: 63 proc. z nas uważa, że rząd postępuje niesprawiedliwie wobec swoich obywateli, podczas gdy w pozostałych krajach odsetek ten nie przekracza 50 proc. Równocześnie 53 proc. Polaków pozytywnie wypowiada się o organizacjach charytatywnych, przy ledwie 8 proc. ocen jednoznacznie krytycznych – to z kolei najlepszy wynik wśród badanych krajów.

Ufamy też, znacznie bardziej niż tym tradycyjnym, mediom społecznościowym i – choć relatywnie mniej niż inne nacje – naukowcom. A także, co może zaskakiwać, najbardziej ze wszystkich badanych krajów wierzymy Komisji Europejskiej.

Jak ten zestaw danych interpretować?

Wysoko cenimy tych, którzy są blisko, a także tych, którzy są bardzo daleko. Być może wierzymy, że organizacje i np. media społecznościowe mają na nas wpływ i my na nie, a równocześnie nie są manipulowane przez to, co uważamy za politykę. Z tego samego powodu dobrze nam się kojarzy Komisja Europejska – jest tak od nas oddalona, że w naszych oczach nie podlega wpływom ze strony krajowych polityków. To myślenie można streścić tak: cenię tych, na których sam mam wpływ, albo choć tych, na których nie mają wpływu mityczni „oni”.

Zaufanie do organizacji NGO to dobra wiadomość, zwłaszcza po 24 lutego.

Tak, choć bez współpracy sfery pozarządowej i rządowej długo działać się nie da.

A wysokie wskaźniki zaufania do organizacji ­pokazują, że sporo się zmieniło. Lata temu wybitny socjolog Stefan Nowak stworzył teorię próżni ­społecznej. Według niej Polacy żyją zintegrowani na dwóch skrajnych poziomach – rodzinno-przyjacielskim i narodowym. To, co jest w środku, było puste – teraz jest powoli wypełniane. Jeszcze nie tak jak np. w Skandynawii czy innych krajach, ale w sposób zauważalny. ©℗

PROF. ANDRZEJ RYCHARD jest socjologiem, dyrektorem Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, jednego z partnerów projektu badawczego PERITIA.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Byle nie „oni”