Komu bije dzwonek

Nie jest to radosny koniec roku dla nauczycieli. Pracę – wedle jeszcze niepełnych danych ZNP – straci 9 tys. z nich, a ponad 20 tys. nie będzie miało od września pełnych etatów.
Czyta się kilka minut

Na jakiej wartości zatrzyma się ten licznik, zobaczymy jesienią. Tak samo jesienią przekonamy się, jaka będzie skala chaosu „dobrej zmiany” w edukacji – wygaszania gimnazjów, przekształcania podstawówek w szkoły ośmioletnie i liceów w czteroletnie.

Determinacja, upór i powtarzanie przez minister Annę Zalewską – wbrew faktom – że reforma nie odbije się ani na nauczycielach, ani dzieciach, nie znalazły odporu. Dzień przed końcem roku, w czwartek, odbędzie się przed siedzibą ministerstwa edukacji dansing. Organizatorzy przypominają – nawiązując do tradycji Pomarańczowej Alternatywy – że taniec i śmiech rozwalił już wiele systemów. „W lekki, radosny sposób pokażemy władzy, żeby o nas nie zapomniała” – mówią i dodają, że przed MEN zatańczy 900 osób.

Taki był cały tegoroczny ruch szkolnego protestu. Szlachetny i słuszny. Spóźniony. Bez lidera, słabo skoordynowany, pozbawiony społecznej energii, która mogłaby się udzielić Polakom mniej zainteresowanym demolką odbywającą się w szkołach.

Co po wrześniu? Możliwe, że wyrośnie nam – z gniewu na bałagan, który jesienią będzie bardziej widoczny – jakaś organizacja rodzicielska. Wysoce prawdopodobne, że ten gniew wezmą na siebie samorządowcy – to przecież ich rękami władza centralna wykonuje swój szkolny remont. Tyle że to wszystko będzie już „po dzwonku”. Może odwrócić społeczne nastroje, zaszkodzić PiS. Szkolnej reformy nie zatrzyma. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2017