CM Punk, jeden z najznamienitszych wrestlerów w historii, stwierdził niegdyś, że wrestling i komiks to nieliczne dziedziny sztuki, jakie Stany Zjednoczone dały światu. Zapewne dlatego organicznie się ze sobą łączą, czego kilka lat temu dowiódł Łukasz Kowalczuk we „Vreckless Vrestlers” i „Tylko wrestling jest prawdziwy”. Paweł Mączewski, który przejął po nim schedę popularyzatora tejże „rozrywki sportowej”, we „WREligion” złożył hołd wolnoamerykance oraz popkulturze lat 80. i 90., uosabianej przez hardych superbohaterów i zabijaków rodem z VHS.
„WREligion”: opowieść o świecie, w którym jedyną zasadą jest brak zasad
Debiutancki zeszyt Mączewskiego jest zapisem ostatniej walki zapaśniczej w historii ludzkości: wyrosły ze slumsów Pablito Ramon chwyta się za bary z zamaskowanym demonem Ripem Razorem; stawką jest nie tylko pas mistrzowski Violent World Wrestling, lecz także przyszłość dyscypliny. Mączewski z polotem obrazuje brutalne starcie, odwołując się do pulpowej estetyki – jego kreska rozpościera się między groteskowymi ilustracjami Simona Bisleya a estetyką produkcji firmowanych np. nazwiskiem Schwarzeneggera, takich jak film „Uciekinier”.
„WREligion” jest jednak opowieścią nie tyle o samym wrestlingu, ile o świecie, w którym jedyną zasadą jest brak zasad. Debiutant przeplata krwawy pojedynek medialnymi doniesieniami obrazującymi społeczeństwo pogrążone w anomii. Choć to komiks zasadzający się na przesadzie, trudno nie odnieść wrażenia, że rzeczywiście „innego końca świata nie będzie”.
Paweł Mączewski, WRELIGION, wyd. niezależne
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















