Reklama

Ładowanie...

Klucze do domu

27.02.2022
Czyta się kilka minut
KORESPONDENCJA Z KIJOWA | Gdy tu przyjechałem, kolega zostawił mi klucz do mieszkania. Po powrocie z wypadu do Charkowa już kolegi nie spotkałem. Mam teraz nadzieję, że jeszcze kiedyś mu się ten klucz przyda.
fot. Paweł Pieniążek
W

Wyjeżdżając w styczniu zeszłego roku z Kabulu, zapomniałem zostawić koledze klucze do jego mieszkania, w którym się zatrzymałem. Zorientowałem się już w drodze do Warszawy. Powiedział, że nie ma problemu. Oddam mu następnym razem. W końcu przyjeżdżałem do Afganistanu co jakiś czas. W tamtym czasie mieszkańcy pięciomilionowego Kabulu żyli przede wszystkim tzw. lepkimi bombami, czyli ładunkami przyczepianymi na magnes przeważnie pod samochodami. Do wybuchów dochodziło czasami kilka razy dziennie i choć nie były tak zabójcze, jak zamachy z użyciem samochodów wypełnionych materiałami wybuchowymi czy kamizelek samobójczych, to skutecznie siały strach. Przestronne mieszkanie znajdujące się w centrum miasta, z dwoma pokojami, dwiema łazienkami i kuchnią, służyło koledze za biuro. Mi – za miejsce do spania i pracy. W okolicznym sklepie, gdzie chodziłem po podstawowe zakupy, czasami ucinałem...

3972

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.


https://www.tygodnikpowszechny.pl/atak-na-ukraine

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]