Reklama

Klops Trumpa

Klops Trumpa

10.07.2017
Czyta się kilka minut
W słowie selfie przegląda się powolne konanie polszczyzny.
W

Wigor mowy łatwo ocenić po tym, czy i jak prędko reaguje słowami na nowe doświadczenia. Zmuszeni korzystać z cudzych słów, jesteśmy jak ludzie posiadający wprawdzie jeszcze dom, ale z pękniętym piecem, który już nie upiecze chleba ani nie zagrzeje herbaty. Po wrzątek do sąsiadów, po ważne słowa do Amerykanów.

Bitwa o selfie jest przegrana. Czekam w napięciu, czy zdoła okrzepnąć w polskiej mowie inne słowo absolutnie niezbędne człowiekowi wplątanemu w nadpobudliwy świat wszechobecnych bodźców komunikacyjnych: odzobaczyć. Odpowiednik angielskiego unsee to rodzaj zaworu bezpieczeństwa chroniącego przed popadnięciem w panikę, obłęd lub konwulsje obrzydzenia wskutek zbyt bliskiego kontaktu z medialnymi wykwitami bliźnich.

Jakżebym chciał móc odzobaczyć obrazy i wypowiedzi napakowane do łba w trakcie doby, gdy tę ziemię nawiedził żółtowłosy imperator. Nie ma...

6581

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]