Reklama

Kardynalny błąd

Kardynalny błąd

12.04.2018
Czyta się kilka minut
„Popełniłem poważny błąd” – napisał papież w liście do biskupów z Chile i wezwał ich do Watykanu, aby wspólnie znaleźć wyjście z „bolesnej i gorszącej” sytuacji.
Papież Franciszek podczas pielgrzymki do Chile, 17.01.2018 r. / FOT. VINCENZO PINTO / AFP/EAST NEWS
Papież Franciszek podczas pielgrzymki do Chile, 17.01.2018 r. / FOT. VINCENZO PINTO / AFP/EAST NEWS
C

Chodzi o echa największej afery pedofilskiej w Kościele chilijskim, zakończonej w 2011 r. wyrokiem skazującym dla wpływowego zakonnika, o. Fernarda Karadimy, założyciela znanego ośrodka dla młodzieży, gdzie przez ćwierć wieku formowało się wielu księży, także tych pełniących dziś ważne funkcje w episkopacie. Karadima był dla nich nie tylko ojcem duchowym i mentorem, ale wręcz świętym, czym wytłumaczyć można szok, niedowierzanie i kilkuletnie utajnianie oskarżeń.

Sprawa odżyła w 2015 r., gdy papież Franciszek mianował jednego z najwierniejszych uczniów Karadimy biskupem diecezji Osorno. Pojawiły się oskarżenia, że nowo mianowany ordynariusz nie tylko wiedział o skłonnościach mistrza, ale nawet był świadkiem wielu jego pedofilskich zachowań. Do powołanej przez Franciszka Komisji ds. Ochrony Nieletnich wpłynęło doniesienie jednej z pokrzywdzonych osób, trzy inne potwierdziły te zarzuty.

A jednak Franciszek, podczas niedawnej pielgrzymki do Chile, stanął w obronie bpa Barrosa, mówiąc, że nie ma wystarczających dowodów jego winy. I to właśnie był ten „poważny błąd”. Zresztą zdał sobie z niego sprawę już wcześniej, kiedy po zmasowanej krytyce (nie tylko ze strony mediów, ale też niektórych członków Komisji ds. Ochrony Nieletnich, w tym swego najbliższego współpracownika, kard. O’Malleya), wysłał do Chile specjalnego wysłannika dla zbadania prawdziwości zarzutów.

Jego misja właśnie się zakończyła. Po przeczytaniu raportu wysłannika Franciszek zdecydował się na bezprecedensowy list, w którym prosi o przebaczenie, wyjaśniając, że wprowadzono go w błąd. Nie podjął decyzji o odwołaniu bpa Barrosa, której wielu się spodziewało, najwyraźniej chcąc ją skonsultować z episkopatem Chile. Możliwe zresztą, że skutki personalne będą szersze: pojawiają się żądania odejścia z urzędu kolejnych dwóch biskupów z „kręgu Karadimy”, stawiane są pytania, kto był autorem „nieprawdziwych informacji”, z których teraz papież musi się tłumaczyć i czy może byli to pracujący w Watykanie kardynałowie z tego kraju, niektórzy zresztą blisko z Franciszkiem związani.

Autor artykułu

Fotoedytor "Tygodnika Powszechnego". Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

polscy biskupi są z siebie jak zawsze bardzo zadowoleni
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]