Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Episkopat do dymisji

Episkopat do dymisji

19.05.2018
Czyta się kilka minut
Po zakończeniu trzydniowego spotkania episkopatu Chile z Franciszkiem dotyczącego tuszowania pedofilii w tamtejszym Kościele, biskupi poinformowali, że rezygnują ze wszystkich pełnionych urzędów i oddają się do dyspozycji papieża, który zadecyduje o ich dalszym losie.
Spotkanie Papież Franciszka z episkopatem Chile. Watykan, 17 maja 2018 r. CPP / Polaris/ EAST NEWS
Spotkanie Papież Franciszka z episkopatem Chile. Watykan, 17 maja 2018 r. CPP / Polaris/ EAST NEWS
P

Przypomnijmy krótko, jak doszło do tego bezprecedensowego wydarzenia.

W styczniu 2015 r. Franciszek mianował bpa Juana Barrosa ordynariuszem diecezji Osorno, co wywołało protesty wiernych, którzy oskarżali biskupa o mataczenie w sprawie o pedofilię ks. Karadimy – jednego z największych autorytetów chilijskiego Kościoła w ostatnim ćwierćwieczu (w 2011 r. Watykan uznał go winnym i usunął z kapłaństwa). Bp Barros był wychowankiem Karadimy i jego bliskim współpracownikiem. Wiedział o przestępstwach swego mentora i przez lata je tuszował. W czasie pielgrzymki do Chile, w styczniu tego roku, papież Franciszek stanął w obronie biskupa, twierdząc, że nie zna dowodów jego winy. Pod naporem krytyki i po przypomnieniu, że Watykan wielokrotnie był o zarzutach wobec biskupa informowany, Franciszek przeprosił za pochopne słowa i wysłał do Chile specjalnego wysłannika, abpa Sciclunę, aby zbadał sprawę. Po otrzymaniu od niego szczegółowego raportu, przyznał, że przez lata był okłamywany i wezwał episkopat Chile do Watykanu.

Spotkanie trwało trzy dni. Na samym początku papież przekazał zebranym raport abpa Scicluny, którego szczegółów nie znali, a także swój do niego komentarz. Postawił diagnozę – przyczyną kryzysu, narastającego od lat, są nie tylko „przestępstwa seksualne na nieletnich, nadużycia władzy i gwałcenie sumień”, ale też „sposób rozwiązywania tych problemów”, przede wszystkim brak duszpasterskiej troski o osoby pokrzywdzone a koncentrowanie wysiłków na „ratowaniu twarzy” Kościoła.

Spodziewano się co najmniej kilku dymisji. Choćby tych, którzy najzagorzalej bronili księdza-pedofila i oczerniali jego ofiary. Albo przekazywali papieżowi nieprawdziwe informacje. Ale raport Scicluny opisywał też inne przypadki: mianowanie księży homoseksualistów (czynnych) wychowawcami w seminariach, przyjmowania do diecezji eks-zakonników, wyrzuconych z klasztoru za przestępstwa seksualne. Odpowiedzialnych za to łatwo ustalić z nazwiska.

Dlatego grupowa rezygnacja niemal wszystkich biskupów to duże zaskoczenie. Niemal, ponieważ ze stanowiskiem większości nie zgodził się bp Luis Infanti, ordynariusz Aysén, a także przewodniczący episkopatu, bp Santiago Silva, który jest równocześnie biskupem polowym i postanowił wpierw uzgodnić swą dymisję z ministerstwem obrony. Z pełnionej w Watykanie funkcji nie zrezygnował również kard. Errázuriz, doradca papieża, członek rady C9, który jednak nie pełni żadnej funkcji w kraju.

Trudno traktować tę wspólną rezygnację inaczej niż jak próbę ratowania resztek honoru chilijskiego episkopatu. Na razie, poza poprawą wizerunku, niczego ona nie zmienia: każdy biskup w ramach pełnionego urzędu pozostaje do dyspozycji papieża, który może go ze stanowiska zdjąć lub na nim pozostawić.

Jest ona gestem spektakularnym i odważnym – to w końcu przyznanie się do współodpowiedzialności za kryzys. Ale jego rozwiązanie nie może zostać scedowane na papieża. Franciszek, w liście przekazanym biskupom na zakończenie spotkania, przestrzega, że zmiany personalne – choć konieczne – nie rozwiążą problemu, o ile nie pójdzie za nimi zmiana mentalności ludzi Kościoła (np. formacja księży) i jego struktur (np. zwiększenie roli świeckich).

Artykuł został zaktualizowany w niedzielę 20 maja wieczorem


CZYTAJ TAKŻE:.

List Papieża Franciszka do biskupów Chile >>>

Autor artykułu

Fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

I pomyśleć, że to "lud boży" w pewnym sensie, wymusił, swymi protestami tę decyzję. Kiedyś, podczas stanu wojennego mówiło się "w Pile jak w Chile", teraz chciałoby się powiedzieć "żeby w Pile było tak jak w Chile - ze świadomością prostego wiernego".

No i Kościół-nawet w wymiarze rzymskokatolickiej instytucji-też ma takie jaja. Bo gdzież indziej można by przeprowadzić taką czystkę "wierchuszki"-bez pokazowych procesów sądowniczych, preparowanych dowodów winy, wymuszanych torturami zeznań i fizycznej likwidacji "zdrajców"? Tylko w Kościele jest możliwe unicestwienie zła, przy zachowaniu samego człowieka w jego godności dziecka Bożego.

Jednakowoż, gdyby nie zamieszanie od dołu, w zwykłych ławkach kościelnych i upór samych pokrzywdzonych, byłoby tak jak za JPII. Franciszek także wychwalał wielce tego zboczonego księżula i jego zboczonego arcywielebnego. Dopiero po zawirowaniach z "wiernymi" wszczął postępowanie. Kiedy się skończyło był zaskoczony i przepraszał za zgorszenie. Nas nikt nie przeprasza za niejednokrotne zgorszenie z najwyższej ambony.

Chyba za bardzo Kościół(rzymsko-katolicki) jest za bardzo zafiksowany na własnym wizerunku, jak na prawdzie(o sobie). Choć to chyba problem naszej narodowej mentalności, że bardziej obawiamy się stracić twarz, jak żyć w zakłamaniu. Po części można to wytłumaczyć historyczną spuścizną walki z otaczającą nas wrogością, wobec której nie można było pozwolić sobie na "słabość" szczerości. Nasz katolicyzm jest (wciąż) zbyt obciążony kontr-reformacyjnym myśleniem w politycznym kontekście. I dlatego nasza religijność jest ewangelicznie niedorozwinięta(i dlatego papa Franciszek tak wielu "tradycyjnych katolików" szokuje swoim ewangelicznym radykalizmem)

W naszej sytuacji wielką rolę odgrywa jeszcze ludyczność i mityczność związana z funkcyjnymi kościelnymi. Oni nadal w oczach wielu prostaczków uchodzą za wybrańców, nieomylnych, uświęconych, mających bezpośrednią linię telefoniczną do nieba. Także sami o sobie wielu z nich ma takie wyobrażenie. stąd biorą się te bzdury płynące z ambon, kłamstwa i matactwa których nawet ci najwielebniejsi używają. Ale nikt tego nie zmieni dopóki lud boży będzie ich w tym stanie utwierdzał. Pierwsza wyrwa pojawiła się podczas ostatniej kobiecej demonstracji. To poniektórych w stan osłupienia wtrąciło (musiał bocznym wejściem z pałacu wychodzić). Ale na niezbyt długo, jeśli weźmie się pod uwagę wypowiedź "Rwandy" Hosera o protestach ludzi z niepełnosprawnościami i ich rodziców. Za taką obrazę tych ludzi, od razu powinien polecieć.

samo życie przynosi potwierdzenie moich słów - oto jeden ze wspaniałych polskich biskupów daje żywy przykład ewangelicznej pokory i ubóstwa: "Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź szykuje się do emerytury w rodzinnej wsi Bobrówka. Czeka tam na niego dwudziestohektarowa posiadłość z pałacem. Sama ziemia jest warta około miliona złotych. Budynki i ich wyposażenie nawet dwa, trzy razy tyle." +++ http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/palac-i-prywatny-kosciol-tak-wyglada-posiadlosc-arcybiskupa-slawoja-leszka-glodzia,artykuly,427526,1.html?src=HP_Section_1 +++ módlmy się, by Miłosierny Ojciec pozwolił na rychłe tuż po jego odejściu do nieba wyniesienie księdza arcybiskupa na ołtarze jako życiowego drogowskazu dla Jego stada, Ciebie prosimy...

Zamiar powrotu do rodzinnej wsi jest powodem do czynienia zarzutów ???Jest biskup emeryt który ma rezydencję na Wawelu a nie uważam by z tego powodu należy Go dyskryminować.

a nie "człowieku"

Moja odpowiedz skierowana była do ediepolo . W żadnym moim komentarzu nie używam takich kalumnii wobec biskupów jak Ty. Dobrze, że chociaż znasz teoretyczne podstawy savoir -vivre . Zacznij je jednak stosować w praktyce, bo komentarz napisany 22.05 o godz. 5:41 tak jak wszystkie pozostałe pokazują , że masz z tym problem.

"do ediepolo"... aha, teraz rozumiem ✚✚✚ Szanowny Pan intuicyjnie widzę przeczuwa, że mój stosunek i opinia o polskich biskupach są krótko mówiąc negatywne - jednak nie zgodzę się z Pańskim twierdzeniem, że jakoby "używam kalumnii" wobec nich - jeśli nawet me opinie są ostre i wyraziste, to gotów jestem ich bronić i uzasadnić, na pewno nie wypełniają definicji kalumnii, czyli NIESŁUSZNYCH oskarżeń, oszczerstw [a propos inkryminowanego wpisu z 22.05 o godz. 5:41, w całości podtrzymuję, dla pełnej jasności dodam, iż w moich oczach już dawno biskupi polscy utracili status świętych krów]

Wymień tych wszystkich janopawłowych nominatów i obok każdego z nich napisz dlaczego są " kompletnie wyzuci z honoru, przyzwoitości i uczciwości ".Poważne zarzuty to poważna robota a nie jedno ogólne zdanie. Przy każdym nazwisku pamiętaj, że do Jegoekscelencji conajmniej Księże biskupie "wypada'(patrz Twoja rada z komentarza 21.05 g.21:44)

oskarżam CAŁY episkopat - o zaprzedanie siebie i Ewangelii Mamonie, o obłudę i hipokryzję - potrafią się biskupi bić jak lwy o budżetowe miliony, nawet o Lasy Państwowe, gdy rząd chciał je poddać kontroli prawa - ani be, ani me nie wyduszą z siebie, kiedy na stole sprawa pomocy najsłabszym albo jawne gwałty na Konstytucji; o łamanie publicznie dawanych solennych przyrzeczeń co do finansowania lekcji religii w szkołach; o jawne kupczenie z władzami, poparcie polityków z ambon w zamian za gotówkę i przywileje - jak choćby te ostatnie przy kupnie ziemi czy handlu w niedziele i święta; o wspieranie i ochranianie o. T. R., jednej z najpaskudniejszych postaci w historii Kościoła nie tylko w Polsce, i jego bezbożnego, wręcz diabelskiego, zatrutego dzieła; o układanie się z władzami także w sprawie esbeckiej agentury wśród kleru, ukrywanie prawdy o księżach donosicielach; o bardziej czy mniej otwarte poparcie Kościoła dla grup i zachowań o charakterze faszyzującym, nacjonalistycznym; o kształcenie i hołubieniu księży jak Międlar i jemu podobni - jednocześnie zamykanie ust A. Bonieckiemu czy K. Lemańskiemu; o wypasione limuzyny i czerwone dywane rozsćielane przed nimi po nie tylko wiejskich parafiach; o bezwstydnie do pocałowania wyciągane dłonie ze złotymi sygnetami na pulchnych paluszkach; ♝♝ A. D. czy S. L. G. - o przekroczenie wszelkich granic przyzwoitości i umiaru, nie tylko w jedzeniu i piciu, o wożenie się pozłacanymi karocami, wielomilionowe posiadłości na emeryturę czy przydomek "Flaszka"; ♝S.D. - o głupotę bez granic, najwyraźniej pychą ponad swe zdolności i możliwości utytułowanego i wywyższonego plebana spowodowaną, kiedy z wawelskiego wzgórza i katedry uczynił miejsce narodowej waśni, politycznych awantur i pośmiewiska; ♝ H.H. - o skandaliczne osobiste związki z ludobójczymi rzeziami w Rwandzie i aroganckie milczenie, kiedy świat pyta go o szczegóły; ♝ J. M. - między innymi o jawne i wbrew oczywistym faktom ochranianie i publiczne usprawiedliwianie proboszcza - pedofila z Tylawy na Podkarpaciu, zrzucanie na rodziców winy za molestujących ich dzieci księży, ale też o nazwanie 'nową targowicą' tych, co sprzeciwiają się pisowskim rządom; ♝ W.M. - za całą serię jego skandalicznych , jednostronnie politycznie zorientowanych wypowiedzi - o mszy odprawionej za prezydenta Komorowskiego, uchodźcach i imigrantach, Paetza - szkoda słów; ♝♝ S. W., M. J. itede - cytatów z ich butnych i na wskroś antyewangelicznych wypowiedzi znajdzie Pan w necie aż nadto. ✚✚✚ nie mam zamiaru sporządzać tu przeciw wymienionym pozwu na Sąd Ostateczny, nie taka moja rola i nie ta formuła forum internetowego, wyrażam za to jasno i dobitnie swój własny osąd - a mam do tego prawo nie tylko jako obywatel RP, z którego podatków władza i kościół żyją, ale także jako członek wspólnoty tego kościoła, wobec której biskupi winni pełnić rolę służebną, a nie jasniepańską, winni przykładem cnót ewangelicznych, przede wszystkim pokory i ubóstwa być - a nie wynosić się w pysze i uzurpować sobie prawo do de facto niemal boskich kompetencji ✚✚✚ tyle na ten temat i do widzenia

W Trewirze gdzie 200 lat temu urodził się Karol Marks własnie postawiono mu pomnik... Szkoda, że Pana tam nie było...

jak na reakcję na zażyczony tekst

"Papież Franciszek w przemówieniu na inauguracji obrad Konferencji Episkopatu Włoch mówił biskupom, że nie można głosić ubóstwa i jednocześnie "żyć jak faraon". Przyznał, że na kryzys powołań wpływ mają skandale ujawniane w Kościele." +++ I ty, Franciszku, przeciwko Sławoju??... +++ a swoją drogą, trzeba być rzeczywiście kompletnie wyzutym z honoru, przyzwoitości i uczciwości, by zachowywać się jak ci nasi janopawłowi nominaci

miotła do wymiatania Jego brudów...Alleluja!

"nawet taki", "jako miotła" - to tak nawet pogardliwie trochę brzmi, pachnie z daleka małostkowym, prywatnym rewanżyzmem - ale prosze bardzo: ja, proszę Szanownego Pana, jeśli nawet jestem taki, jaki jestem, to na pewno nie jak ci obłudnicy poprzebierani w amarantowe do kostek suknie i stado przygłupawych klakierów za nimi

przecież zawsze z kurtuazją zwracam się do Szanownego Pana per "Szanowny Pan". Tylko skoro SZ.P. nie nosi amarantowych do kostek sukni(no chyba jedynie jako transwestyta?), a raczej inną,(mniej zobowiązującą)konfekcję, to i wykonywanie takiej pracy (meta)fizycznej, jak wymiatanie kościelnego brudu, przecież nie powinno Sz. Panu sprawiać trudności, bo i też nie przynosi Jemu ujmy nielojalnej osoby, co własne gniazdo kala-mniej lub bardziej słuszną krytyką. A zatem-rób Szanowny Pan swoje, a nagroda Go nie minie (a już na pewno w niebie- po dokończeniu przez Szanownego żywota na tym ziemskim łez padole)

Jaka szkoda, że ten obiecujący tytuł artykułu dotyczy Chile a nie Polski. Już myślałem, że w zesłanie Ducha Świętego przeczytam o kolejnym cudzie nad Wisłą...

bowiem wszystko co najgorsze splywa znowu na Papieza. Jednakze mamy wspolna nadzieje ze ta jedna jaskolka uczyni wreszcie wiosne w naszym Kosciele w tym wzgledzie, bo za duzo jest juz tego n i e u s t a n n e g o ukrywania i to przez kogo? Wlasnie przez najwyzszych dostojnikow Kosciola. Ta sama choroba dotyczy rowniez KK Polskiego, ale tu dywan jest wiekszy od chilijskiego, a wiec wiecej sie pod niego zmiesci
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]