W nocy z sobotę na niedzielę kardynał Konrad Krajewski włamał się do pomieszczeń rozdzielni elektrycznej w opuszczonym biurowcu w centrum Rzymu, od pięciu lat nielegalnie zajmowanym przez osoby bezdomne.
/ ARCHIWUM PRYWATNE
Po zerwaniu plomb uruchomił zasilanie, wyłączone przez zakład energetyczny. „To był akt desperacji. Mieszka tam ponad 400 osób, rodziny z dziećmi” – tłumaczył hierarcha (na zdjęciu z mieszkańcami). Dodał, że działał na własną odpowiedzialność, świadomy grożących mu konsekwencji. „Liczę na to, że papieski jałmużnik ureguluje teraz należne rachunki” – powiedział na wiecu wyborczym włoski wicepremier Matteo Salvini, lider prawicowej Ligi Północnej. Zakład energetyczny szacuje zaległości na 300 tys. euro. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















