Kaczyński, redaktor gazet Orlenu

PiS staje się właśnie największym dostarczycielem informacji w polskim internecie. To może być zmiana na rynku mediów ważniejsza od przejęcia kontroli nad TVP.
Czyta się kilka minut
Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek na Forum Ekonomicznym w Krynicy, 9 września 2020 r. / Fot. Artur Barbarowski / East News /
Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek na Forum Ekonomicznym w Krynicy, 9 września 2020 r. / Fot. Artur Barbarowski / East News /

Prezes Orlenu Daniel Obajtek to pieszczoch władzy. Dawny wójt Pcimia, został obsypany prezesurami spółek po dojściu PiS do władzy. Zbigniew Ziobro po przejęciu kontroli nad prokuraturą wycofał z sądu akt oskarżenia wobec niego – chodziło o zarzuty korupcji i oszustwa. W ­Orlenie prezes Obajtek bez mrugnięcia okiem realizuje polityczne cele PiS i dostał nowe zadania. Właśnie ogłosił, że Orlen kupuje wydawnictwo Polska Press. To kontrolowany do tej pory przez koncern niemiecki hegemon na rynku regionalnym – ­wydaje 20 na 24 dzienniki wojewódzkie. Do tego z 17 mln odbiorców w internecie to największy serwis informacyjno-publicystyczny w polskiej sieci. Orlen nie zna się na mediach, wezmą się więc za nie politycy i propagandziści – tak jak stało się to z TVP i Polskim Radiem. Część zespołów przejmowanych gazet już protestuje – choćby w „Nowej Trybunie Opolskiej”.

Podczas pięciu lat rządów PiS nie był w stanie administracyjne osłabić niezależnych mediów. Nie wyszła ani tzw. repolonizacja (pozbycie się zagranicznych właścicieli), ani dekoncentracja (ograniczenie rodzaju lub zasięgu mediów w ramach jednego koncernu). Dlatego teraz media PiS będzie kupował – przez państwowe spółki, bo tak szybciej i łatwiej.


Czytaj także: Andrzej Stankiewicz: Zmierzch boga wojny


Jarosław Kaczyński stara się kontrolować jak najwięcej mediów, licząc, że to pomoże mu zachować władzę. Z przekąsem można powiedzieć, że wraca do swej dawnej, dziennikarskiej profesji. Robi to jednak w imponującym stylu, biorąc pod uwagę niewielkie osiągnięcia. Kiedyś był jedynie redaktorem naczelnym niewielkiego „Tygodnika Solidarność”, potem upolitycznił i doprowadził do ruiny „Express Wieczorny”, który jego partia dostała w spadku po komunie. Teraz zostanie faktycznym naczelnym 20 gazet, ponad setki czasopism lokalnych i największego w polskiej sieci serwisu informacyjnego.

To nie koniec zadań, jakie Kaczynski stawia przed Obajtkiem. Na celowniku są dziś także inne media, w tym „Rzeczpospolita”, na którą PiS od lat ma chrapkę. ©

Autor jest dziennikarzem Onet.pl, stale współpracuje z „TP”.

 

 
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2020