Jezus zamknięty w Kościele

Czyta się kilka minut
 /
/

Ktoś zapytał Jezusa: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?”, a On odpowiedział: „Starajcie się wejść przez ciasną bramę, bo mówię wam, że wielu będzie chciało wejść, ale nie zdołają”. Z tego wynika, że ludzkie życie toczy się przed bramą, w miejscu, gdzie stara ziemia i stare niebo przeradzają się w „nowe niebo i nową ziemię”. Zbawionymi, uratowanymi będą ci, którzy przyłożą rękę do powstawania tej nowej rzeczywistości. Dlatego już teraz odbywa się sąd, który polega na tym, że – jak mówi Jezus – „na świecie pojawiła się światłość, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość, ponieważ ich czyny były złe”. Dlatego autor Listu do Hebrajczyków przypomina: „Nie zapominajcie o zachęcie, jaką Bóg kieruje do was jako synów: Nie gardź, mój synu, karceniem Pana i nie zniechęcaj się Jego upomnieniem, bo kogo Pan miłuje, tego karci, wymierza karę każdemu, kogo uznaje za syna!”.

Pan ostrzega ludzi dobrej woli, ale bezczynnie stojących, czy też z premedytacją utrudniających pracę budującym świat po Bożemu, że przyjdzie taki czas, a właściwie już jest, „kiedy gospodarz wstanie i zamknie bramę, wy zostaniecie na zewnątrz i będziecie kołatać do bramy, wołając: »Panie, otwórz nam«. On wam odpowie: »Nie znam was! Skąd jesteście?«. Wtedy zaczniecie mówić: »Jedliśmy i piliśmy z tobą, a ty nauczałeś na naszych ulicach«. Odpowie wam: »Nie znam was! Skąd jesteście? Odejdźcie ode mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy zobaczycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie wyrzuconych na zewnątrz«”. Za to inni ludzie „przyjdą ze wschodu i z zachodu, z północy i z południa i zasiądą przy stole w królestwie Bożym. Tak oto ostatni będą pierwszymi, a pierwsi będą ostatnimi”. I jak na zawołanie „właśnie wtedy przyszli jacyś faryzeusze i powiedzieli Mu: »Wyjdź stąd i oddal się, gdyż Herod chce Cię zabić«”.

Papież Franciszek mówi, że dzisiaj dzieje się podobnie, ale na odwrót. Jezus nadal puka do drzwi, ale nie dlatego, że chce wejść, lecz wyjść. Został bowiem zamknięty... w Kościele widzianym jako wspólnota i jako budynek. Przez kogo? Na pewno nie tylko przez „grzeszny świat, pogrążony w ciemności”. Jezus żadnego świata się nie boi. Przeciwnie: uważa, że Jego miejsce jest właśnie w takim świecie, jaki jest. „Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne. Bóg przecież nie posłał swego Syna na świat, aby go sądził, lecz aby go zbawił”. Uważajcie więc, „abyście nie sprzeciwili się Mówiącemu”, słysząc tylko to, co chcecie usłyszeć. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2022