Reklama

Jestem, żyję, dziękuję

Jestem, żyję, dziękuję

19.10.2020
Czyta się kilka minut
ARCHIWUM PRYWATNE
P

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Zacznijmy od wiosny 2018 r.

MAREK BISKUP, PACJENT PO PRZESZCZEPIE: Wcześniej byłem aktywny. Przed laty założyłem z kolegami firmę badającą rynek. Poza pracą były maratony, treningi, wspinaczki. Pewnego dnia zauważyłem, że nie jestem w stanie przejść od truchtu do biegu. Diagnoza: idiopatyczne włóknienie płuc. Zdecydowałem się na dodatkowe badanie: kriobiopsję, czyli pobranie wycinka. Podczas zabiegu doszło do zalania płuc krwią. Były tak zniszczone, że lekarze rozłożyli ręce.

Jedyna szansa – przeszczep.

Ryzykowny, bo byłem pod ECMO, czyli ciągłym pozaustrojowym natlenianiem krwi. Ryzyko wzięli na siebie specjaliści z Oddziału Transplantacji Płuc Śląskiego Centrum Chorób Serca. Udało się, ratunek przyszedł w ostatniej chwili.

Co Pan wie o dawcy?

Byłem w stanie wegetatywnym, więc lekarze nie mogli obliczyć...

2192

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]